Krótko mówiąc na podstawie braku zakazu opuszczania przez taką osobę kraju, szczególnie w celu podjęcia pracy co jest zachowaniem raczej pozytywnym w procesie tzw. resocjalizacji (o podjęciu pracy mówię).
Jest nawet publikowane orzecznictwo Sądów w tej kwestii ale w tej chwili nie mam go pod ręką.
Edit: W sumie jednak mam coś co może pasować:
Uchwała SN z 12 grudnia 1995 r.(I KZP 35/95)
"Sam fakt wyjazdu za granicę skazanego oddanego pod dozór (art. 76 § 2 k.k.) - nawet z zamiarem długotrwałego pobytu - nie daje podstawy do uznania, że uchyla się on od dozoru (art. 78 § 2 k.k.), ani do zawieszenia postępowania wykonawczego w części dotyczącej dozoru (art. 17 § 2 k.k.w.)".
Uwaga: artykuły podane w tezie odnoszą się do kodeksu karnego z 1969 r.
W uzasadnieniu Sąd powołując się m.in. na Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Polityczych uznał, że
"przepisy kodeksu karnego nie łączą z warunkowym zawieszeniem wykonania kary jakiegokolwiek ograniczenia prawa do wyjazdu za granicę. Ograniczenie takie nie wynika także z faktu oddania skazanego pod dozór przewidziany w art. 76 § 1 k.k. Celem dozoru nie jest ograniczenie wolności skazanego, tylko jej kontrolowanie i oddziaływanie na skazanego tak, by przestrzegał on porządku prawnego, a także udzielenie mu niezbędnej pomocy w rozwiązywaniu trudności życiowych".
Sąd zauważył też że taki wyjazd może na skazanego oddziaływać także pozytywnie.
Do przytoczonego orzeczenia pozytywną glosę ogłosił K.Postulski.