Wyrok w zawieszeniu a powrót do kraju.

  • Autor wątku Autor wątku Kali90
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kali90

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2018
Odpowiedzi
6
Witam, piszę w mieniu przyjaciela, który ma zakaz korzystania z internetu.

Przyjaciel mieszkając w Walii dopuścił się przestępstwa na tle seksualnym "sexual offence part 2 of sexual offences act 2003". Konkretnie obnażył się przed kimś. Przyjaciel spędził 3 tygodnie w więzieniu po czym dostał wyrok w zawieszeniu na dwa lata. Suspended sentence order:
-32 tygodnie w zawieszeniu na 24 miesiące
-przymusowe leczenie
-240 godzin prac społecznych
-koszty sądowe
-nadzór kuratora przez dwa lata
-wpis do rejestru na 10 lat
-zakaz korzystania z internetu

Po wyjściu z więzienia był bezdomny przez miesiąc po czym udało mu się zatrzymać u jakiś polaków na pokoju. Przyjaciel wykonuje wszystkie polecenia nadane przez sąd. Co 7 dni informuje o miejscu pobytu, odrabia prace społeczne, co tydzień widuje się z kuratorką oraz policjantem który go nadzoruje. Problem polega na tym że przyjaciel jest w bardzo złej kondycji psychicznej. Jest w UK sam bez pomocy. Pojawiły się myśli samobójcze. Kuratorka nie spieszy się z rozpoczęciem leczenia i terapii. Przyjaciel bardzo chciałby powrócić do Polski i zamieszkać z matką, podjąć leczenie na własną rękę. Niestety nie wie jakie będą konsekwencje ewentualnego wyjazdu.
Policjant który go nadzoruje stwierdził że musi tylko wypełnić formę na posterunku i może jechać do Polski, ale nigdy nie może wrócić. Podobno kuratorka powinna wyrazić zgodę ale jeśli tego nie zrobi, nic się nie stanie.
Prawnik twierdzi podobnie. Może wyjechać i są "bardzo małe szanse" by brytyjskie władze wysłały ludzi do Polski by go znaleźć i ściągnąć go z powrotem, podobno to nie jest opłacalne. Superwajzor od prac społecznych powiedział mu że to bzdury ponieważ będzie ścigany i nawet nie zdąży dojechać do Polski.
Kuratorka zaś nie ma o niczym pojęcia. Co tydzień twierdzi że "nie wie" i musi sprawdzić. Po tygodniu daje mu szczątkowe informacje. Tydzień temu powiedziała mu że nie może dać mu zgody bo straci pracę a on powinien zostać w UK prawdopodobnie na 10 lat, jako że jest wpisany do rejestru. Na pytanie co się stanie gdy wyjedzie bez jej zgody, odparła że nie wie i kazała mu czekać kolejny tydzień na odpowiedź.

Czy ktoś może zna odpowiedź na to pytanie? Czy może wrócić do Polski bez konsekwencji? Proszę o poradę.
 
Powrót
Góra