N
Natalia5536
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2014
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
jestem na stażu z urzędu pracy od 15.05.2014 roku, staż ma trwać 6 miesięcy z gwarancją zatrudnienia po odbyciu stażu. Staż odbywa się w biurze kredytowym. Mój szef - właściciel biura kredytowego oraz jego żona - doradca finansowy, również pracownik biura kredytowego, od samego początku mojego stażu kładli duży nacisk na sprzedaż kredytów oraz pozyskiwanie klientów. W ciągu ostatnich 3 miesięcy szef kilkakrotnie groził mi, że wyrzuci mnie ze stażu jezeli nie sprzedam kredytów na daną kwotę. Za każdym razem jakoś udawało mi się sprzedać kredyty na wymaganą kwotę poza sierpniem. W sierpniu nie uzyskałam "minimum" i dziś (02.09.2014) usłyszałam od mojego szefa, że w przyszłym tygodniu w środę (10.09.2014) złoży pismo do urzędu pracy o rezygnację z mojego stażu. Oczywiście po raz kolejny powtórzył, że nie będzie szczędzić języka w opinii o moim stażu i napisze wszystko. Moim zdaniem nie ma nic do napisania, ponieważ zawsze sumiennie się wywiązywałam z moich obowiązków, codziennie wysyłałam szefowej na e-mail wiadomość z planem na dany dzień oraz z podsumowaniem dnia poprzedniego. Nie spóźniałam się do pracy. Codziennie w pracy daję z siebie 150% i staram się, lecz szefowi to za mało, ponieważ na mnie "nie zarabia". Boję się, że w opinii o mnie nakłamie a ja przez to będę musiała zwrócić urzędowi pracy całe pieniądze z mojego stażu.
jestem na stażu z urzędu pracy od 15.05.2014 roku, staż ma trwać 6 miesięcy z gwarancją zatrudnienia po odbyciu stażu. Staż odbywa się w biurze kredytowym. Mój szef - właściciel biura kredytowego oraz jego żona - doradca finansowy, również pracownik biura kredytowego, od samego początku mojego stażu kładli duży nacisk na sprzedaż kredytów oraz pozyskiwanie klientów. W ciągu ostatnich 3 miesięcy szef kilkakrotnie groził mi, że wyrzuci mnie ze stażu jezeli nie sprzedam kredytów na daną kwotę. Za każdym razem jakoś udawało mi się sprzedać kredyty na wymaganą kwotę poza sierpniem. W sierpniu nie uzyskałam "minimum" i dziś (02.09.2014) usłyszałam od mojego szefa, że w przyszłym tygodniu w środę (10.09.2014) złoży pismo do urzędu pracy o rezygnację z mojego stażu. Oczywiście po raz kolejny powtórzył, że nie będzie szczędzić języka w opinii o moim stażu i napisze wszystko. Moim zdaniem nie ma nic do napisania, ponieważ zawsze sumiennie się wywiązywałam z moich obowiązków, codziennie wysyłałam szefowej na e-mail wiadomość z planem na dany dzień oraz z podsumowaniem dnia poprzedniego. Nie spóźniałam się do pracy. Codziennie w pracy daję z siebie 150% i staram się, lecz szefowi to za mało, ponieważ na mnie "nie zarabia". Boję się, że w opinii o mnie nakłamie a ja przez to będę musiała zwrócić urzędowi pracy całe pieniądze z mojego stażu.