S
Szymon N
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2022
- Odpowiedzi
- 6
Witam,
Pierwszy raz jestem na tego typu forum, dlatego przepraszam, jeśli popełniłem jakiś błąd lub napisałem w złym dziale. Prosiłbym o pomoc, czy warto jest walczyć z wypożyczalnią samochodów o 2500 zł za szkodę.
W lipcu wypożyczałem samochód z firmy X. Pobrana została kaucja 2500 zł. Ostatniego dnia, kiedy miałem zdawać samochód, w nocy ktoś porysował mi szybę. Zadzwoniłem do mężczyzny, który miał odbierać samochód (nie w siedzibie firmy, ale w umówionym przeze mnie miejscu), powiedział, żebym nie naprawiał tego, że mam go zostawić w takim stanie jakim jest i że najprawdopodobniej pokryje to OC. Tak więc zrobiłem.
Po około miesiącu otrzymałem mailem informację, o nieopłaconej fakturze. Kilkukrotnie próbowałem się dowiedzieć jaka to faktura (nie została wysłana, przychodziło jedynie ponaglenie), niestety nieskutecznie. Dopiero po ok. 3 tygodniach przekazano mi, że jest to faktura za uszkodzenie szyby. Tak jak pisałem, faktura nie została wysłana, a dodatkowo została wystawiona na złe dane. Dodam tylko, że kaucja została zwrócona w terminie.
Po uzyskaniu informacji, że jedyne co mogę zrobić, to złożyć reklamację, napisałem maila reklamacyjnego. Podałem wszystkie fakty. Reklamacja została odrzucona. Zaproponowałem również, iż możemy zapłacić koszt naprawy takiej szyby, który firmy zewnętrzne wyceniły mi na ok. 600-800 zł. Natomiast wypożyczalnia oczekuje ode mnie 2500 zł, czyli kwoty kaucji. Podaje informacje, że w regulaminie jest taki zapis, że w przypadku jakiejkolwiek szkody pobierana jest kwota równa pobranej kaucji, żeby zabezpieczyć się przed sytuacją, w której ktoś poda tańszą wycenę naprawy.
Prosiłbym o opinię, czy muszę przyjąć tę kwotę, czy nie opłacać jeszcze faktury i się odwoływać? Są może jakieś podobne sprawy, na które mógłbym się powołać? Moim zdaniem jest to oczywista próba wyciągnięcia pieniędzy, z całą pewnością samochód w wypożyczalni musi mieć OC i szyba na pewno została już dawno naprawiona.
Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc
Pozdrawiam
Szymon
Pierwszy raz jestem na tego typu forum, dlatego przepraszam, jeśli popełniłem jakiś błąd lub napisałem w złym dziale. Prosiłbym o pomoc, czy warto jest walczyć z wypożyczalnią samochodów o 2500 zł za szkodę.
W lipcu wypożyczałem samochód z firmy X. Pobrana została kaucja 2500 zł. Ostatniego dnia, kiedy miałem zdawać samochód, w nocy ktoś porysował mi szybę. Zadzwoniłem do mężczyzny, który miał odbierać samochód (nie w siedzibie firmy, ale w umówionym przeze mnie miejscu), powiedział, żebym nie naprawiał tego, że mam go zostawić w takim stanie jakim jest i że najprawdopodobniej pokryje to OC. Tak więc zrobiłem.
Po około miesiącu otrzymałem mailem informację, o nieopłaconej fakturze. Kilkukrotnie próbowałem się dowiedzieć jaka to faktura (nie została wysłana, przychodziło jedynie ponaglenie), niestety nieskutecznie. Dopiero po ok. 3 tygodniach przekazano mi, że jest to faktura za uszkodzenie szyby. Tak jak pisałem, faktura nie została wysłana, a dodatkowo została wystawiona na złe dane. Dodam tylko, że kaucja została zwrócona w terminie.
Po uzyskaniu informacji, że jedyne co mogę zrobić, to złożyć reklamację, napisałem maila reklamacyjnego. Podałem wszystkie fakty. Reklamacja została odrzucona. Zaproponowałem również, iż możemy zapłacić koszt naprawy takiej szyby, który firmy zewnętrzne wyceniły mi na ok. 600-800 zł. Natomiast wypożyczalnia oczekuje ode mnie 2500 zł, czyli kwoty kaucji. Podaje informacje, że w regulaminie jest taki zapis, że w przypadku jakiejkolwiek szkody pobierana jest kwota równa pobranej kaucji, żeby zabezpieczyć się przed sytuacją, w której ktoś poda tańszą wycenę naprawy.
Prosiłbym o opinię, czy muszę przyjąć tę kwotę, czy nie opłacać jeszcze faktury i się odwoływać? Są może jakieś podobne sprawy, na które mógłbym się powołać? Moim zdaniem jest to oczywista próba wyciągnięcia pieniędzy, z całą pewnością samochód w wypożyczalni musi mieć OC i szyba na pewno została już dawno naprawiona.
Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc
Pozdrawiam
Szymon