Wysokość alimentów

  • Autor wątku Autor wątku jula2112
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jula2112

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
8
Witam mam 19 lat i otrzymuje alimenty w wysokości 800 zł na miesiąc dość często przychodzą one ze znacznym opóźnieniem od 5-10 dni. Rozpoczęłam naukę w innym mieście a zależy mi na tym, żeby nie musieć pracować w okresie nauki jestem na farmacji i ciężko znaleźć czas wolny dla siebie a co mówić o pracy. Koszt utrzymania się jest dość wysoki gdyż znacznie przewyższa to 800 zł za mieszkanie plus internet place 530 zł jednakże do tego dochodzą koszty za prąd i gaz co 2 miesiące plus minus około 50-70 zł co daje już prawie 600 zł za samo mieszkanie. A do tego dochodzą koszty w szkole za radę słuchaczy (koszty jakie studenci ponoszą na roztwory dla szkoły itp.) do tego kupno kitla książek gdzie wychodzą one naprawdę dość drogo można coś wypożyczyć jednakże to nie jest długi okres aby można ją mieć ze sobą kupno używanych to również nie mały koszt plus koszty życia jedzenia itp rowniez to koszt około 300-400 zł wiadomo większe miasto to i wszystko droższe. Mój ojciec mieszka w Belgii zarabia dość dobrze z tego co wiem to około 4000-5000 tys.euro miesięcznie z czego nie raz mówił ze potrafi chociaż połowę tego dorobić na "lewo" czy uważacie ze mogłabym otrzymywać alimenty w wysokości 1000zl miesięcznie i czy jakiś sąd przyzna mi rację zastanawiam się nad złożeniem pozwu o to. Jeżeli chodzi o mamę to została pozostawiona z licznymi długami pozyczkami i nie jest w stanie zbyt wiele mi pomóc pracuje ale tak właściwie całe jej wypłaty idą na długi i utrzymanie domu.
 
jula2112 napisał:
Mój ojciec mieszka w Belgii zarabia dość dobrze z tego co wiem to około 4000-5000 tys.euro miesięcznie
A potrafisz to udowodnic?Jezeli tak,to 1000 zl to niewiele dla niego.Ogolnie w Belgii placacy alimenty ma prawo 80% kwoty ,placonych regularnie zasadzonych sadownie alimentow odpisac od podatkow.Maxymalna kwota alimentow(100%) nie moze przekraczac 2700€ rocznie.Czyli moze zgodzic sie (bez straty dla siebie) na ok.230€.Podrzuc mu ten pomysl,a moze dojdziecie do porozumienia pozasadowego.Jednak dla niego musi to byc potwierdzone w sadzie.Warto sprobowac.
 
A co z matką? Obydwoje rodzice zobowiązani są do alimentacji dziecka.
 
Czy mogę udowodnić swoje wydatki czy jego zarobki? Swoje wydatki jak najbardziej jeżeli chodzi o jego legalne place te również gdyż ma tam obywatelstwo te które dorabia "na czarno " jedyna kwestia aby nagrać kiedy mi o tym mówi.
Jeżeli chodzi o mamę to jak pisałam ona ma sporo wydatków ze względów takich iż kiedyś nabrali sporo pożyczek razem jednakże na moja mamę, oczywiście ona tez mi pomaga kupuje tabletki antykoncepcyjne, płaci za dojazdy, bilety miesięczne
 
ja zapytam z zupełnie innej beczki .Także jestem w trakcie sprawy o podwyższenie alimentów wczoraj Sędzia powiedziała, że wnioskować będzie o sprawdzenie terminowości alimentów. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim więc proszę o odpowiedz co to znaczy??? czy Sąd będzie wnioskować o wyciągi bankowe z mojego konta??? z góry dziękuję za odpowiedz
 
jula2112 napisał:
kupuje tabletki antykoncepcyjne, płaci za dojazdy, bilety miesięczne
Niewiele doklada do Twojego utrzymania.Powinna ponosic wieksze koszta,bo nie mozna uznac,ze sprawuje nad Toba dodatkowa opieke,ktora dotyczy dzieci niepelnoletnich(czyt.mlodszych).
Musisz zarowno udowodnic swoje wydatki,jak tez mozliwosci zarobkowe ojca,umozliwiajace mu zaplacenie kwoty,o jaka podajesz.Ja pracujac w Belgii ,jestem obarczona 75% wydatkiem na dzieci,a ojciec w Polsce 25%(pelnoletnie-studenci).
 
orzeszki napisał:
Niewiele doklada do Twojego utrzymania.Powinna ponosic wieksze koszta,bo nie mozna uznac,ze sprawuje nad Toba dodatkowa opieke,ktora dotyczy dzieci niepelnoletnich(czyt.mlodszych).
Musisz zarowno udowodnic swoje wydatki,jak tez mozliwosci zarobkowe ojca,umozliwiajace mu zaplacenie kwoty,o jaka podajesz.Ja pracujac w Belgii ,jestem obarczona 75% wydatkiem na dzieci,a ojciec w Polsce 25%(pelnoletnie-studenci).

Wiesz mimo wszystko np jak mi brakuje do czegokolwiek to mi dokłada a czy to są tak małe wydatki anty 70 zł, dojazdy 2 razy w miesiacu po 62 zł, bilet miesieczny około 80 zł . Oczywiście teraz np z alimentów nie stać mnie na kupno kurtki butów czy innych rzeczy i na to wykłada mama plus sporo ksiązek do szkoły też zafundowała mi mama koszt około 300 zł a ich lista wciąż rośnie czy to są takie małe koszta ?
 
hmm... skoro ojciec płaci 800zł, Pani się wyprowadziła to kolejne 800zł powinna płacić Matka. Zgodnie z polskim prawem koszty utrzymania dziecka dzielone są po połowie. Wedle mojej opinii to Pani traktuje ojca jak bankomat a matkę faworyzuje.
 
safelock napisał:
Zgodnie z polskim prawem koszty utrzymania dziecka dzielone są po połowie.

Tego nie ma w polskim prawie. Płacić mają proporcjonalnie do swoich zarobków, bo w małżeństwie w ten sposób też je utrzymywali.

A gdyby ojciec płacił 1500zł (bo go stać było i wcześniej, bo zarabiał bardzo dużo i rodzina żyła na wysokim poziomie), a matka przy najniższej krajowej- też miałaby płacić 1500 zł? Czy może ojciec powinien płacić mniej, bo matka nie może tyle, co on (a tym samym obniżyć dziecku standard życia- niższy niż jego ojca, hm?).

2zona napisał:
Pytanie czy te tabletki to bierzesz z powodów zdrowotnych?

A jeśli "dla przyjemności", to...? Zrezygnować z niej?
 
Jeśli dla przyjemności to samemu na nie zarobić lub poprosic o nie faceta bo w końcu to i jego przyjemność. Za te pieniądze mozna kupic brakujące buty czy kurtkę czyli złe gospodarowanie pieniędzmi bo nie ma na naprawdę potrzebne rzeczy a jest na przyjemnosci. Natomiast jeżeli w celach zdrowotnych to jest to kolejny argument do podwyżki alimentów.
 
jula2112 napisał:
Mój ojciec mieszka w Belgii zarabia dość dobrze z tego co wiem to około 4000-5000 tys.euro miesięcznie z czego nie raz mówił ze potrafi chociaż połowę tego dorobić na "lewo"

Jakoś mi to uciekło. 4000 tys. euro, to 4 miliony euro! Warto wiedzieć, co się pisze, nie tylko w sądzie. Nawet te 4 tys. euro jest trudno osiągalne, chyba że ma się własną firmę. Ja bym też odsiał to, co mówi ojciec, od tego, co jest naprawdę i nie wierzył w przechwałki. W Belgii są wysokie stawki, ale koszty utrzymania też są bardzo duże. Te opóźnienia też nie świadczą dobrze o finansach ojca.

Warto rozmawiać, proponować rozwiązania, są przecież dodatki na dzieci, również te studiujące. Wiem, że były dostępne dla rodziców pracujących w Belgii bez problemu, o ile praca jest legalna.
 
jula2112
Dlaczego wynajmujesz mieszkanie?
Mieszkasz sama?
800zl na Polskie warunki to dosc wysoka kwota.

Piszesz ze Ojciec zarabia 4000-5000tys. euro miesiecznie? To bzdura. Znasz podstawowe koszty zycia za granica? W Belgi podatek od wynagrodzenia jest powyzej 40%

ps.: Nie place alimentow
 
tembo napisał:
Warto rozmawiać, proponować rozwiązania, są przecież dodatki na dzieci, również te studiujące.
Pod warunkiem,ze dziecko mieszka z rodzicem lub jest "w gospodarwie domowym".To tak w skrocie jezeli chodzi o rodzinne.Skoro dziewczyna jest z matka,ojciec nie powinien pobierac rodzinnego.
Dodatki dla studentow,zalezne sa od dochodow rodzicow,a te ktore sa podane(powiedzmy,ze 4000 € )z pewnoscia przekraczaja przyznanie "bursy".Dodatkowo jest ona dla studentow,zamieszkujacych w Belgii(wiec to odpada).Pozostaja alimenty sadowne,ktore ojciec moze odpisac od podatku,w kwocie 2700€/rocznie.
 
orzeszki napisał:
Skoro dziewczyna jest z matka,ojciec nie powinien pobierac rodzinnego.
Dodatki dla studentow,zalezne sa od dochodow rodzicow,a te ktore sa podane(powiedzmy,ze 4000 € )z pewnoscia przekraczaja przyznanie "bursy".Dodatkowo jest ona dla studentow,zamieszkujacych w Belgii(wiec to odpada).Pozostaja alimenty sadowne,ktore ojciec moze odpisac od podatku,w kwocie 2700€/rocznie.

Nic nie wiesz, jaka jest naprawdę sytuacja Ojca, czy ma legalną pracę, czy na czarno i ile zarabia, Córka też tego nie wie.
Ja śmiem wątpić w te 4 miliony euro, ale w 4 tysiące też nie wierzę, bo mam jakąś orientację w zarobkach Polaków w tamtych rejonach. Jeśli dobija do 3 tys. euro przy dużej ilości godzin, to jest bardzo dobrze.
Dziewczyna nie jest z matką, bo jest już dorosła, a zasiłek się należy, o ile ojciec pracuje legalnie i tam się rozlicza. Takie są umowy międzypaństwowe w Unii i wątpię, żeby w Belgii było inaczej. Znajomi brali pieniądze na dzieci, pracując w Belgii, tyle wiem.

Sprawa sądowa w takiej sytuacji może potrwać, Autorka powinna być świadoma tego.
 
tembo napisał:
Znajomi brali pieniądze na dzieci, pracując w Belgii, tyle wiem.
Jezeli dziecko bylo na ich utrzymaniu(czyt.zamieszkiwalo z nimi ,nawet ,jezeli przebywa w Polsce).Mieszkam w Belgii od 1998 ,od 2000 pracuje legalnie,wiec cos niecos wiem na ten temat.4-5 tys.€ legalne zarobki istnieja,ale na bardzo dobrych,wysokich stanowiskach.Inne ,normalne,to 1500-2000 € legalnie.
Inna sprawa,na czyim utrzymaniu(chargu) jest dziewczyna?Skoro nie ma zasadzonych alimentow od matki,to na jej.Do rodzinnego u dziecka pelnoletniego potrzebne jest co roku zaswiadczenie z uczelni(jasno okreslone,a nie tylko,ze dziecko jest zapisane na rok).
 
Po pierwsze powinna Pani napisac kosztorys swoich potrzeb: mieszkanie, oplaty, bilet komunikacji, jedzenie, chemia, odziez i ksiazki.
Zakladam, ze alimenty byly przyznane kiedy mieszkala Pani z matka - wtedy ona tez ponosila jakies koszty zwiazane z Pani potrzebami. W chwili obecnej matka ma obowiazek ponosic koszty Pani utrzymania ( dodatkowa praca, zmiana na lepiej platna, wyjazd poza granice PL w celu poprawy swojej sytuacji).Jej dlugi sad wezmie pod uwage przy ocenie jej mozliwosci zarobkowych, a co za tym idzie mozliwosci pomocy.
Analogicznie zrobi to w stosunku do taty.
W jakiej wysokosci pobiera Pani zasilek rodzinny ( powinno byc ponad 100zl miesiecznie), oraz stypendium socjalne.
Ojciec przy okazji pozwu w ramach kontrpozwu moze wystapic o obnizenie alimentacji jesli jest w stanie udokumentawac obnizenie swoich mozliwosci i zwiekszenie swoich potrzeb (usprawuedliwonych kosztow swojej egzystencji). Tutaj rodzice moga tez posilkowac sie swiim stanem zdrowia- czy ma Pani bliskie relacje z tata, utrzymuje kontakt to niby nie ma znaczenia ale sady czesto tez biora to pod uwage wydajac wyrok.
Wazne tez jak przebiegala nauka do tej pory, czy rokuje Pani na ukonczenie nauki w terminie i rozpoczecie pracy w wyuczonym zawodzie.
 
orzeszki napisał:
4-5 tys.€ legalne zarobki istnieja,ale na bardzo dobrych,wysokich stanowiskach.Inne ,normalne,to 1500-2000 € legalnie.
Inna sprawa,na czyim utrzymaniu(chargu) jest dziewczyna?Skoro nie ma zasadzonych alimentow od matki,to na jej.Do rodzinnego u dziecka pelnoletniego potrzebne jest co roku zaswiadczenie z uczelni(jasno okreslone,a nie tylko,ze dziecko jest zapisane na rok).

Sama widzisz, że się zgadzasz ze mną, co do wysokości zarobków.
5 tys. euro i jeszcze może połowę dorobić na czarno, a spóźnia się 10 dni z alimentami? Jakoś tego nie widzę. Pewno szef mu płaci z 1500 euro i to ze spóźnieniem, a wszystko kosztuje, szczególnie w Belgii, gdzie przyjdzie policjant i sprawdzi czy każdy ma chociaż własny pokój. Z tym się pewno zgodzisz?

Alimenty w wysokości do 1500 zł, góra 2000 zł, potem już taka zagraniczna praca staje się zupełnie nieopłacalna i każdy facet zacznie kombinować, żeby tylko nie żyć jak niewolnik. Po to też są szczere rozmowy między rodzicami i dziećmi, żeby jakiś konsensus osiągnąć. A tutaj facet puszcza bajer, byle wkurzyć byłą żonę. A co ma mówić? Że się nie jest tak kolorowo? Żeby zaraz córka poleciała do matki i powtórzyła, dając matce satysfakcję?

Matka ma alimenty na córkę, alimentuje ją choćby w postaci mieszkania i zakupów. Wysokość jest to ustalona przez sąd, pewno jest za niska, ale to już taka wola córki.
A zaświadczenie z uczelni, to żaden problem, o ile ktoś się naprawdę uczy, a nie tylko kombinuje.
 
tembo napisał:
Matka ma alimenty na córkę, alimentuje ją choćby w postaci mieszkania i zakupów.
Wg.prawa belgijskiego,corka mieszka z matka,wiec rodzinne naleza sie od matki(w Polsce) ,a nie od ojca(w Belgii).
Inaczej jest w przypadku rodzicow,ktorzy sa malzenstwem,czy prowadza wspolne gospodarstwo domowe.Tu zaswiadczenie corki nie ma znaczenia.
 
Moim zdaniem wszystko zależy od dobrze uzasadnionego pozwu, który byś złożyła. Konstruktywna argumentacja będzie konieczna, by, jak to ujęłaś, sąd Ci przyznał rację. Wydaje mi się, że Twoje potrzeby są w pełni uzasadnione, dodatkowo podjęłaś naukę w szkole wyższej i to w innym mieście(co raczej powinno być oznaką woli kształcenia na najwyższym poziomie), a z treści art. 96 k.r.o. rodzice są zobowiązani troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i przygotować je należycie – odpowiednio do jego uzdolnień – do pracy dla dobra społeczeństwa, więc Twój potencjał nie może być niewykorzystany. Z pewnych doświadczeń wiem, że podobne uzasadnienie potrzeb młodego człowieka jest skuteczne.
 
Powrót
Góra