Wysylka/oszustwo

  • Autor wątku Autor wątku Maarikaa1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Maarikaa1

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
2
Witam, pisze w imieniu mojej mamy. Sprawa wyglada następująco, moi rodzice zamawiają do swojego sklepu w Anglii polskie leki bez recepty oraz artykuły higieniczne, zamówień dokonują w polskiej firmie. Na poczatku wszystko było ok, a interes sie rozkręcała przez co zamówienia były większe, z czasem były małe ubytki, parkowania kilka rutinoscorbinow, ale nic wielkiego. Jako, ze firma wysyłająca ma "duzo na głowie" wysyłali to na adres polski do mojej babci, dalej przyjeżdżał kurier o zabierał paczki do Anglii do moich rodziców. Ostatnia paczka która do nich dotarła miała w sobie zawartość warta 400zl, a nie 2400! W aptece stwierdzili, ze pewnie moja babcia ukradła te leki moim rodzica, kurier olał temat z waga paczki i nie jest ona uścislona, powinno byc nagranie monitoringu, ale firma brzydko mówiąc "olewa sprawę". Co zrobic w takiej sytuacji? Z firma moi rodzice współpracują około roku i na, aż taka skale przewinień nie było. Boje sie, ze nagranie z monitoringu nagle zniknie w niewyjaśnionych okolicznościach i dowidow bedzie coraz mniej. Czym ich postaraszyc, aby zmotywować do działania. Bardzo prosze o rady, 2tysiace to juz nie małe pieniądze.
 
Bardzo ciężko czyta się coś po części w języku polskim.
Dlaczego "apteka" (to kupujecie z apteki czy polskiej firmy?) ma nie mówić, jakkolwiek absurdalnie mogłoby to brzmieć, że babcia nie zabrała leków? Trzeba było zamawiać bez pośrednika. O jakim monitoringu mówisz? W aptece, polskiej firmie, firmie kurierskiej, u Was czy u babci?
W przesyłce powinna być faktura, która określa wartość leków. Babcia odbierając nic nie zgłosiła przecież.
 
Jak babcia nie ma protokołu szkody spisanego, to nic nie ugrasz.
 
Przepraszam, ale pisze z telefonu. W momencie koedy towaru jest za 20 tysięcy, czyli 8 wielkich kartonów rutinoscorbinow i tp. To cieżko zeby sprawdzać to przy kurierze, bo to jest pracy na około 5 godzin. Firma. Której w której zamawialismy ma u siebie monitoring. Ne ważne czy szło, by to z pośrednikiem, czy nie. Wyobraża Pan sobie kuriera ktory czeka ponad 5 godzin na sprawdzenie czy sie zgadza? No i tak 2 razy w tygodniu, bo te paczki tak sa zamawiane.
 
Powrót
Góra