wywłaszczenie/podział spadku/

  • Autor wątku Autor wątku Łysy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ł

Łysy

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
2
witm,
Prosze o komentarz dot problemu w jaikim się znalazłem(być może inni też)

Sprawa dotyczy dwóch działek nr 1 z domem mieszkalnym(znajduje się pzry drodze publicznej) nr 2 rolna (nie ma drogi dojazdowej więc nie może byc podzielona przez geodete). Obie działki należa do mojej babci w wiekszości..I tu pojawia się problem. babcia na podst aktu własności z 1975r była współwłaścicielką ze swoją matka obydwu działek.Po śmierci prababki w 1978 spadek po niej odziedziczyli :babcia i jej dwóch braci po 1/3 < babcia ma 4/6całości > Dziadek był juz mężem babci w czasie powstawania aktu własności ale w nim nie figuruje. Po jego śmierci wydano postanowienie o nabyciu spadku po nim przez babcie , wojka i mojego ojca (po 1/3 części dziadka).
Babia mieszka w domu na terenie działki nr 1 podobnie jak wójek który sie tam pobudował i połączył swój dom z domem babci ( mieszkają oddzielnie, troche się kłócą ale dziela sie opłatami po połowie). Babcia rzekomo w trosce o to żebyśmy wraz z siostrą nie stali sie ofiarami wójka postanowiła sporządzić testament w którym działkę nr 1 wraz z domem przekazuje wójkowi a nam spadkobierca po jej drugim synu działkę nr 2. nabcią żyje i teraz pojawił się kupiec na działkę nr 2 ale wójek nie zgadza się na sprzedaż (ma udziały po dziadku)bo juz czuje się właścicielem (mieszka tam ponad 30 lat i zamierza wszystko zasiedziec).Spadkobiercy braci babci (spadek po prababc) zgadzają się sprzedać.
Obawiam się że że w przyszłości nie sprzedam działki nr 2 bo inwestor wykupił ogromny sąsiadujący z naszą działką obszar i teren będzie nieatrakcyjny.

Dlatego prosze o poradę jakie kroki prawne podjąć by zabezpieczyć swoją część należną po moim zmarłym ojcu, tzn to co juz spadkobrał po dziadku + po ew śmierci babci w przyszłości?jak zmusić do sprzedaży?
 
czy adwokat sie pomylił?

widzę ze moja sprawa nie spotkała się z zainteresowaniem;wynikać to mogło ze sposobu w jaikm ja przedstawiłem;

byłem u adwokata na poradzie prawnej;powiedział że skoro akt własności jest na babcie i prababcie (pomimo iz dziadek w dniu jego wystawienia był jej mężem) to spadkobiercy po nim czyli ja i wójek nic do obydwu działek nie mamy; inwestor chce naszje zgody jedynie by sie zabezpieczyć przed potencjalnymi pozwami w przyszłości i stwierdził że możliwe jest założenie sprawy w sądzie o to by nieżyjący dziadek był współwłaścicielem ziemi;
zaniepokoiło mnie jednak to ze powiedział on iz zasiedzieć obie dziłki wójek moze już dziś pomimo tego że babcia żyje?? czy to prawda?? powiedział też że babcia może mi przekazać nawet jedną działkę w drodze darowizny(pomimo tego że księga wieczysta jest do obydwu założona, poza tym do jednej nie ma dojazdu drogą publiczną); wydaje mi się że coś tu jest nie tak bo babcia od dawna twierdziła że darować nie może bo jest to własność ułamkowa i niepodzielona.. czy adwokat mnie wprowadził w błąd? proszę o pomoc bo chciałbym działać dalej a jako student nie mam funduszy na ciagłe radzenie się z adwokatami w warszawie.
 
nie wiem czy tu ci pomoga bo wygląda na to,że odpowiedzi udzielają osoby ktore mialy podobny problem, mój post z wczoraj też bez odpowiedzi ;rownież chodzi o spadek
 
Powrót
Góra