T
tbinio
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2011
- Odpowiedzi
- 6
Posiadam 1,7ha gruntu rolno-budowlanego w terenie przeznaczonym w gminie pod inwestycje.Zaproponowana przez prywatnego inwestora kwota wykupu nie zadowoliła mnie-jestem w trakcie negocjacji.Burmistrz gminy "straszy" mnie wywłaszczeniem pod drogę powiatowa, gminną lub linie energetyczną.Na razie odbywa się to drogą ustną bez korespondencji na papierze.Twierdzi że poradzą sobie ze mną.Działka moja dzieli dokładnie w połowie teren podinwestycyjny i czyni to dokładnie na pół.Jest więc ością w gardle inwestora.Czy np.przeprowadzając drogę zajmują obszar całej działki czy wywłaszczają mnie tylko z jej części? Czy tylko część mojego gruntu będzie zajmowana w przypadku postawienia słupa energetycznego i czy muszę wyrazić na to zgodę?Czy nie są to czasem strachy na lachy abym uległ. Jakie mam szanse na obronę w tej sytuacji?Jakie kroki prawne powinienem podjąc w tej sytuacji?