wywłaszczenie

  • Autor wątku Autor wątku goslava2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

goslava2

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
1
Witam, krótko przedstawię sprawę:
Mam działkę na terenie Łodzi-1 ha (wszystkie media).Urząd Miasta postanowił wywłaszczyć mnie pod rozbudowę cmentarza. Bez żadnych ustaleń przedstawili mi cenę 70-90zł (to nawet nie jest śmieszne). Podzielili ją na dwie częsci i każdą wycenili inaczej.Wycena ta była zaniżona, na podstawie działek mniejszych, o gorszym położeniu i niższej wartości. Nie zgodziłam się, zrobiłam swoją wycenę (230 zł), ale chciałam od Urzędu 150zł/m2 (co uważam za kwotę niewygórowaną). Za tą cenę nie można nigdzie odkupić ziemi.
Miałam problem ze znalezieniem rzeczoznawcy na ternie Łodzi, który podjąłby sie wyceny (niepowiązanego z urzędem).
1. Czy ktoś może zna rzeczoznawcę który podjął by się tej sprawy.
2. Jakie kroki mam dalej podjąć (nadal negować decyzję)
3. Czy rozpoczynać proces, jakie mam szanse na wygraną?
4. Może znacie podobne sprawy lub ktoś miał podobny problem (mogłabym sie skontaktować)
5. Jaką rolę odgrywa starosta i czy on może podjąć decyzję?

Bardzo proszę o pomoc, gdyż nie wiem co dalej robić. Z góry dziękuję za odpowiedzi. Może mnie jakoś nakierujecie.
 
Proszę na tym etapie wnieść uwagi do operatu szacunkowego np. że wycena jest za niska, bo nieruchomości porównawcze są źle dobrane.

Potem czekać, aż oni zareagują.

Jeżeli wyślą do rzeczoznawcy, a ma Pani pod ręką jakiegoś taniego, który zrobi Pani kontr operat można spróbować go zgłosić do Miasta, ale z zastrzeżeniem (proszę o nim koniecznie powiedzieć rzeczoznawcy), że wskazuje się na rozbieżność w wycenach i prośbą o to, żeby oni sprawdzili przez organizację zawodową rzeczoznawców, który z operatów jest prawidłowy.
Jest niewielka szansa, żeby się dali złapać ale spróbować warto - pod warunkiem, że nasz rzeczoznawca weźmie niewiele, a przede wszystkim, że ich wycena faktycznie jest źle zrobiona.

Dalej pozostaje zgodzić się za proponowaną przez siebie kwotę z uzasadnieniem lekkim jej wysokości.

Potem to już należy czekać na wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego. Od etapu na jakim się Pani znajduje do pozbawienia prawa minie średnio koło 1,5-2 lat, więc zalecam spokój.
 
znam się trochę na rynku nieruchomości i rzeczoznawstwie chętnie pomogę wytknąć ewentualne błędy w operacie - w razie czego proszę o informację prywatną na PM-a
 
Powrót
Góra