Decyzja dotyczyła właśnie wymeldowania osoby, która jest zameldowana w mieszkaniu, w którym ja mieszkam, a w którym nie mieszka ta osoba faktycznie od wielu lat.
Po stepowanie toczyło sie z urzędu, gdyż wstępnie poinformowano mnie, ze nie mam interesu prawnego w tym wymeldowaniu. Z tym interesem prawnym to jest tak na dwa razy, sytuacja jest skomplikowana.
W każdym bądź razie organ umorzył to postępowanie powołując sie na art. 105 kpa i nie napisał ani jednego zdania w decyzji czemu uznał to postępowanie za bezprzedmiotowe, czyli brak uzasadnienia faktycznego.
W toku dalszych czynności, także skomplikowanych, organ stwierdził, ze postępowanie stało sie bezprzedmiotowe na skutek sprzecznych zeznań świadków i wyjaśnień stron, wiec dlatego należało umorzyć postępowanie. Jest to jedyne wyjaśnienie organu przyczyny bezprzedmiotowości.
Jak dla mnie, mimo, iż prawnikiem nie jestem, to jest już bzdura na pierwszy rzut oka z logicznego punktu widzenia, a także chyba z punktu widzenia kpa i orzecznictwa.
Jak można umorzyć postępowanie ze względu na sprzeczne zeznania świadków i wyjaśnienia stron, gdzie te wyjaśnienia nie mają wartości dowodowej, a poza tym istnieje wiele innych możliwych czynności do wykonania przez organ w celu ustalenia stanu faktycznego, których organ nie zrobił.