z winy obu stron czy bez orzekania o winie pomocy!!!

  • Autor wątku Autor wątku monia1502
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

monia1502

Użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
86
Mam takie pytanie znajoma zdecydowała się na rozwód .Jej mąż pił od zawsze przepijał pieniądze nawet stracił prawo jazdy jadąc pod wpływem alkoholu awanturował się itp. ona długo trwała w tym małżeństwie nie miała odwagi odejść do puki nie poznała faceta. On jej dużo pomógł i była bliska złożenia wniosku .wyprowadziła się do matki.Wtedy mąż poprosił o szanse. Ona się zgodziła rzuciła faceta ale powiedziała mężowi że musi przestać pić .Niestety jego nałóg był silniejszy nie zgodził się na leczenie i pił dalej . Teraz sytuacja wygląda tak że od roku nie mieszkają razem, nie sypiają ze sobą każdy ma prace i utrzymuje się ze swoich pieniędzy .On dalej pije ona znalazła nowego faceta którego pokochała i chce rozwodu. Problem teraz taki jaki wniosek do sądu wystosować ? czy z nieorzekaniem o winie czy z winy obu stron? Mąż stwierdził że to jej wina bo go zdradziła i że zrobi wszystko żeby wina była tylko jej zapomina że to przez jego picie ustała między nimi więź emocjonalna i doprowadziła do tego że ona miała już dość takiego życia i znalazła kogoś kto ją pokochał i z kim widzi szanse stworzenia prawdziwej rodziny. dodam że nie mają dzieci. Bardzo proszę o pomoc
 
monia1502 napisał:
to przez jego picie ustała między nimi więź emocjonalna i doprowadziła do tego że ona miała już dość takiego życia
Można wnosic o wyłączna jego winę, ale trzeba na to miec dowody (świadkowie, interwencje policji)...
Kwestia winy ma, tak naprawdę, znaczenie jedynie w sprawie ewentualnej alimentacji między rozwiedzionymi.
 
no niestety nie było u nich policji a co do świadków to jedynie rodzina może potwierdzić. tylko bardziej martwi mnie kwestia zdrady . Nie wiem też czy w uzasadnieniu pozwu można napisać że teraz układa sobie życie z nowym partnerem czy może to być wykorzystane przeciwko niej . Ona się najbardziej obawia tego że on wywalczy jej wine i będzie musiała pijakowi alimenty płacić
 
Proponowałbym porozumienie stron w takim przypadku. Szybciej, taniej, łatwiej i bez wyciągania brudów przed Sądem.
 
no właśnie ona by chciała porozumienie stron żeby tego nie wywlekać ale on nie widzi swojej winy.twierdzi że co z tego że pił ale ona go zdradziła więc jest winna. Teraz nie wie jak uzasadnienie napisać.Czy napisać że jest alkoholikiem a ona ma nowego partnera dlatego chce bez orzekania ???
 
Porozumienie stron oznacza, że nie jest orzekana wina. Nie ważne, czy widzi swoją winę czy nie.
Nie potrzeba uzasadnienia. Wystarczy zgodne porozumienie stron i wskazanie na rozpad pożycia małżeńskiego.
 
czy nie wspominać o facecie a napisać o jego alkoholizmie?
czy nie pisać ani o tym ani o tym? tyle że to małżeństwo rozpadło się dlatego że on pił dlatego ona znalazła sobie kogoś
 
Przy porozumieniu stron nie interesuje kto doprowadził do rozpadu małżeństwa.
 
czyli napisać tylko że nastąpił całkowity rozpad że nie mieszkają ze sobą nie sypiają ze sobą i tyle? ale trzeba chyba uzasadnić co było przyczyną tego że jest teraz taka sytuacja:/
 
Nie trzeba. Po to jest orzekanie "bez winy", żeby Sądu nie zasypywać obrzucaniem się "winą".
Napisz dokładnie to, nastąpił rozpad pożycia, strony ze sobą nie mieszkają i nie utrzymują kontaktów.
 
A co do winy koleżanki to w przypadku gdy doszło do trwałego i zupełnego pożycia i wówczas małżonek znalazł kogoś, to wówczas winy nie ma. Wina jest kiedy zdrada prowadzi do rozkładu pożycia, a nie kiedy ten rozkład pożycia nastąpił z winy alkoholizmu, a potem ktoś zaczyna sobie układać życie na nowo z kimś innym. Jest to ugruntowany pogląd w orzecznictwie.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 września 2000 r., sygn. akt. IV CKN 112/2000 (OSNC 2001/3 poz. 41) wskazał jednoznacznie, że związek jednego z małżonków z innym partnerem w czasie trwania małżeństwa, lecz po wystąpieniu zupełnego i trwałego rozkładu pożycia między małżonkami, nie daje podstawy do przypisania temu małżonkowi winy za ten rozkład.

Więc może ten argument przemówi mężowi do rozsądku i zgodzi się na rozwód bez orzekania o winie.
 
mimski napisał:
w przypadku gdy doszło do trwałego i zupełnego pożycia i wówczas małżonek znalazł kogoś, to wówczas winy nie ma.
Znam wyrok rozwodowy,gdzie wnoszono o winę żony (zdradzała-mieszkała z mężem-trwało rok,wyprowadziła się do kochanka-trwało rok,razem 2 lata brak pożycia itd.) ,mąż znalazł przyjaciółkę a sąd orzekł winę obopólną a w uzasadnieniu napisał ,że "za wcześnie się pocieszył".Dosłownie zacytowałam.Więc nigdy nic nie wiadomo.
Ja na miejscu kobiety ,o której mowa w temacie, wnosiłabym o bez orzekania,bo
oboje z mężem "mają za uszami".
 
To do bani wyrok, skarżyłbym apelacją, bo co to za uzasadnienie, że za wcześnie się pocieszył.

Oczywiście, że w 95% przypadków winne są obie strony. Czasem ta wina rozkłada się 95%-5%, ale jak się związek rozpada, to obie strony się do tego przyczyniają, niestety nie wszyscy są w stanie to pojąć. Ale prawem każdego jest żądanie uznania wyłącznej winy drugiego małżonka. Tym niemniej argument negocjacyjny jest, by załatwić sprawę szybko.
 
dziękuje bardzo za poradę :)
 
mimski napisał:
skarżyłbym apelacją, bo co to za uzasadnienie, że za wcześnie się pocieszył.
Masz rację i apelacja nic nie dała.Uzasadnienie iście merytoryczne i profesjonalne.
Adwokat ze 2 miesiące po wyroku sam, z własnej woli zadzwonił,że właśnie miał "identyczną" sprawę i wyrok zapadł z orzeczeniem winy żony.
Sędzia był inny.
 
witam chciałam tylko powiedzieć że znajoma skorzystała z rady wniosła o rozwód bez orzekania o winie ale w uzasadnieniu napisała tak jak mniej więcej ja w temacie.Na początku się wkurzył mówił że to jej wina bo co z tego że pił ale ona go zdradziła a to jest gorsze od picia .W końcu jednak doszło do niego że nie ma szans że tylko jej wina będzie jak już to obydwojga i zgodził się na rozwód bez orzekania o winie. Bardzo dziękuje za porady pozdrawiam wszystkich którzy się udzielali w temacie :)
 
Cieszę się z satysfakcjonującego rozwiązania.
Powodzenia :)
 
Powrót
Góra