Zabawa dziecka a zakłocanie spokoju

  • Autor wątku Autor wątku ania1977
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
animac napisał:
1/ W mojej sprawie zostało złożone zawiadomienie z art. 51 KW. Jutro mamy z mężem rozmowę z komisarzem, który sprawę "dostał".
2/ Trzeba pogłośnić, w słuchawkach słychać bardzo dobrze.

ad 1/ Sprecyzujmy: "zostało złożone", to znaczy, że złożyłaś Ty z mężem?
ad 2/ W słuchawkach to i szum jeziora możesz podgłośnić tak, że ogłuchniesz.

PS. Straciłem cenne 3 minuty na to Twoje nagranie. Typowe odgłosy domowe, zabawa dzieci... Problemem na pewno jest wytłumienie stropów - ale pretensje o to kieruj do architekta i budowlańców, a nie do mieszkańców.
 
Złożyłam ja, mąż jest świadkiem.

uzasadnienie napisał:
Typowe odgłosy domowe, zabawa dzieci...

Tak, czepiam się.

uzasadnienie napisał:
pretensje o to kieruj do architekta i budowlańców, a nie do mieszkańców

Jeśli można kierować pretensje do budowlańców i architektów przedwojennych, to chętnie się dowiem jak.
 
animac napisał:
do budowlańców i architektów przedwojennych
Nie jestem budowlańcem, ale parę domów dla siebie i rodziny stawiałem... Czegoś sie tam od różnych architektów i majstrów dowiedziałem...
Możliwe, że strop kiedyś był dobry, ale jakieś jego elementy po kilkudziesięciu latach straciły swoje właściwości (np. kiedyś została zalana wata szklana albo tłumiące siano zgniło lub zjadły je myszy), i to dlatego teraz zamiast wytłumiacza dźwięków macie nad głową pudło rezonansowe. Jeśli tak jest, to będziecie słyszeć nawet małego kotka biegnącego po podłodze...
 
No właśnie tak u nas jest. Zwracaliśmy na to też uwagę sąsiadom. Oni mają pełną świadomość sytuacji, ale nie dają z siebie nic.
 
animac napisał:
No właśnie tak u nas jest. .
To jest problem dla budowlańca, nie dla prawnika.
Np. u moich znajomych po kilkunastu latach ubyło styropianu kulkowego (wyparował?) ze stropu i teraz maja nad głowa dużą gitarę. Ale im to nie przeszkadza, cieszą się, że harce wnuka z kotem słyszą.
 
Ktoś kto nie ma takiego problemu nad głową z sąsiadami nie rozumie problemu i nigdy nie zrozumie , a szukanie winy w jakiś projektach stropu jest bezsensowne i nie ma nic wspólnego z zachowanie dzieci. Jakieś zasady obcowania w społeczeństwie muszą być....
Co do nagrań to popieram....;-)
 
Byliśmy dziś z mężem składać zeznania. Co do nagrań, zostały dołączone do protokołu. Jaką będą miały wartość, to się okaże.
Zostanie złożony wniosek do sądu o ukaranie. Zanim to nastąpi muszą zostać przesłuchani sąsiedzi jak również zostanie przeprowadzony wywiad środowiskowy. W tej sprawie będę, oprócz pokrzywdzonej, oskarżycielem posiłkowym.
Niestety dziś znowu wzywaliśmy policję, funkcjonariusze słyszeli te hałasy. Sąsiadka tłumaczyła, że "czasem" nie potrafi upilnować ale próbuje (brak jakiejkolwiek reakcji na zachowanie dzieci żadną próbą nie jest), oraz że ma świadomość jak duży hałas generują jej dzieci.
Obym nie zwariowała.
 
uzasadnienie szum jeziora ...pfff

Jeśli nie słyszałeś tego łomotu ( na żywo pomnóż sobie kilka razy to tłuczenie ) , toś głuchy.
I jeśli to są normalne odgłosy bloku , to ja jestem baletnicą :/

animac - pisz, pisz , pisz....relacjonuj - trzymam kciuki, bo doskonale wiem jak taka znieczulica rodziców rujnuje nerwy :(

Mój mały sąsiad jeszcze nie chodzi, ale sadzają go na podłodze i wali w mój sufit jakąś zabawką ... albo rzuca nią - ciśnienie mi skacze do niebotycznych poziomów, az się boję co bedzie dalej :( :/
 
Niezbędny będzie kontakt z lekarzem, a zapewne z kilkoma różnych specjalizacji. Im wcześniej tym lepiej.
 
To nie jest ironia, tylko porada, co można zrobić zgodnego z prawem i stanem zdrowia, powodowana czysto altruistyczną troską o innych.
 
U lekarza byłam :D
Dowiedziałam się przy okazji o niedoczynności tarczycy, na tę chorobę stres wpływa negatywnie.
Mam zamiar również udać się do psychiatry, bo jestem na skraju załamania nerwowego. Mam stany lękowe, problemy ze snem, łomotanie serca i takie tam. To mi doradził lekarz internista.
Maszyna ruszyła.
Nie wiem czy kojarzycie, całkiem niedawno była w mediach opisywana pewna sytuacja: ktoś anonimowo zadzwonił zaraz po 22:00 na policję z informacją o "libacji alkoholowej", której świadkiem były małe dzieci. Patrol przyjechał z alkomatem, wszystkie dzieci zostały tym ludziom odebrane.
Kto wie, czy zgłaszający nie był taką osoba jak ja, czy jak wiele osób w tym wątku, umęczona i bezsilna. Nadarzyła się okazja i bach... Wszystko zgodnie z prawem.
 
Mam zamiar również udać się do psychiatry, bo jestem na skraju załamania nerwowego. Mam stany lękowe, problemy ze snem, łomotanie serca i takie tam.


Też to mam.
..i bardzo żałuję,że nie wzywałam policji jak mi się po suficie o 2giej w nocy butelki po alkoholu turlały - wtedy mieli tylko jedno dziecko .

Po interwencji w spółdzielni - imprezy się skończyły.
No cóż , człowiek naiwny- liczył na zrozumienie i choćby najcieńszą wykładzinę a tu doopa :(
 
animac napisał:
ktoś anonimowo zadzwonił zaraz po 22:00 na policję z informacją o "libacji alkoholowej", której świadkiem były małe dzieci. Patrol przyjechał z alkomatem, wszystkie dzieci zostały tym ludziom odebrane.
Zupełnie nieporównywalna sytuacja - do tej Twojej.
 
animac... Trzymam naprawdę kciuki za pomyślne dla Ciebie rozwiązanie problemu , sama jestem na etapie walki z sąsiadami i złożyłam już wniosek do spółdzielni , do mops-u i na policję . Państwo sąsiedzi oczywiście również tłumaczą się tym że nie są w stanie zawsze okiełznać dziecko , ale co mnie to obchodzi niech wyciszą podłogę. To że oni mają takie dzieci nie znaczy że ja mam być częścią ich życia. A jeżeli sobie rodzice nie potrafia poradzić z dzieckiem to proszę bardzo-szukać pomocy.
 
animac jeśli chodzi o wywiad z sąsiadami to licz się z tym że nikt może Cię nie poprzeć , ale głowa do góry to Ty mieszkasz bezpośrednio pod nimi i jeśli stwierdzą że rodzinka i dzieci są oki to niech przyjdą do Ciebie tak na 15 min posłuchać te niby super dzieciątka i rodziców którzy nie reagują ...
 
animac, ale powiedz wobec kogo skierowany jest wniosek o ukaranie z art. 51 KW? Rodzica jednego, obojga, dziecka?
 
nowa_1981 dzięki :)
Wywiad środowiskowy może być różny, ale musi zostać przeprowadzony.

zdsw, przeciwko obojgu rodzicom.
 
Art. 107 KW
Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi,
podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.
 
jerzyjura tylko ciężko mówić o złośliwości jeżeli dzieci się bawią.

Nie wiem czy przejdzie to. W końcu to niby dzieci robią hałas, a nie ich rodzice, więc jak można im przypisać winę? Oskarżyć o pomocnictwo?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra