zabezbieczone rzeczy

  • Autor wątku Autor wątku prezes_koszalin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

prezes_koszalin

Użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
35
Mam taki mały problem:

po moim aresztowaniu zabrano mi rzeczy z biur, mieszkania.

Jak to bywa w Polsce oddano M O J E rzeczy innej osobie, wprawdzie prawie rodzinie, ale nie UPOWAŻNIAŁEM do odbioru.

Jak te rzeczy odzyskać ?

"dobrowolne oddanie ze strony rodziny nie wchodzi w grę"
 
1) a co to były za rzeczy i jakie masz dokumenty ,że stanowiły twoją własność...?

2) zawsze o ile rodzina na twoje żadanie nie wyda rzeczy możesz zóżyć zawiadomienie o przywłaszczeniu ....
 
Markiz32 napisał:
1) a co to były za rzeczy i jakie masz dokumenty ,że stanowiły twoją własność...?


2) zawsze o ile rodzina na twoje żadanie nie w
yda rzeczy możesz zóżyć zawiadomienie o przywłaszczeniu ....

1) plazmy, komputery, programy, dyski, monitory, dokumentacja firmowa, faktury, dyplomy, certyfikaty, meble, gwarancja obrotowa itd.
Gwarancja obrotowa była wystawiona na moją firmę, wszelkie dobra były kupowane na fakturę na moją firmę z karty kredytowej i/lub płacone gotówką. Sęk w tym że faktyry też zginęły a jedynym dowodem może stanowić archiwum z banku (historia operacji).


2) ze względu na to, że siedząc rok czasu (co mnie zniszczyło psychicznie)
- grypsowałem, czyli wszelkie zawiadomienia skierowane przeciwko os.
prywatnej było by z mojej strony jak konfidencja.



Szukam rozwiązania jak zgodnie z literą prawa odzyskać rzeczy od prokuratora, bo przecież on musiał wydać taką decyzje, że oddaje danej osobie. Musiał miec jakąś podstawę prawną.
 
Skoro rzeczy nie znajdują się już u prokuratora to ich od niego nie odzyskasz. Nie ten adres. Musisz ich dochodzić od osób, które faktycznie je posiadają.
 
Rozumiem, że prokurator nie odda, bo fizycznie nie ma tych rzeczy.

Chodzi o to, czy wydając innej osobie miał do tego PRAWO, jeśli nie co powienienem w takiej sytuacji zrobić ?
 
Po pierwsze zajrzeć do akt sprawy i zorientować się dlaczego je oddał w taki a nie inny sposób. Jeżeli okazałoby się że uczynił to bezprawnie, rozważać można powództwo o odszkodowanie jeśli powstała w związku z tym jakaś szkoda.
 
no byłem dziś u Pani prokurator zgodnie z w/w zaleceniem przejrzeć akta...

dowiedziałem się, że "jeśli będę nachodził p. prokurator" to...powiadomi prokuratora...?

A rzeczy komornik musiał "komuś" oddać...

Nasuwa się pytanie wolno/nie wolno odwiedzać prokurator (prowadzącą sprawę) ?

I co z moimi rzeczami...? Prokurator stwierdziła, że mogę wytoczyć cywilne powództwo czy coś takiego.

Dalej nie mam rzeczy i nie wiem o co chodzi...
 
Nie wiem co oznacza nachodzić. W zalezności od etapu sprawy ma Pan większe lub mniejsze uprawnienia do przeglądania akt sprawy:

http://forumprawne.org/prawo-karne/2433-dostep-do-akt-sprawy.html

Co do powództwa cywilnego to proszę najlepiej pytać na cywilnym. Mi się wydaje , że w grę wchodziło by powództwo windykacyjne, szczególnie w sytuacji, gdy ma Pan jakies papiery na to, że rzeczy do Pana należą.
 
Powrót
Góra