N
networker
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Jest to mój pierwszy post na tym forum, ale mam nadzieję że uda mi się tutaj znaleźć odpowiedzi na kilka pytań. Jeśli trafiłem na niewłaściwy dział to proszę o przeniesienie postu.
Od roku mam konto w serwisie PayPal i korzystałem z niego bardzo rzadko. Środki na konto wysyłałem przy pomocy szybkiego doładowania i nie miałem żadnych problemów. Kilka dni temu zrobiłem zwykły przelew z rachunku bankowego na konto PayPal. Numer rachunku bankowego był zapisany w systemie PayPal więc kwestia nieznanego pochodzenia środków raczej nie powinna mieć miejsca. Stało się jednak inaczej. Nagle system zauważył, że logowałem się z podejrzanego komputera i zablokował możliwość płatności. A jeszcze kilka dni przed otrzymaniem przelewu na konto PayPal, logowałem się bez problemu z tego samego komputera i tej samej sieci. Całość można opisać krótko, wysłałem sobie sam dwie stówki z mojego konta na moje konto, system zablokował mi jakiekolwiek operacje a teraz domaga się potwierdzenia mojej tożsamości.
Wydawało by się, że po prostu wysłałbym skan dowodu i odblokowali by mi konto. Jednak wszystko to jest dość mocno podejrzane jak dla mnie i wysłałem im skan prawa jazdy na którym zasłoniłem twarz oraz numer pesel. I teraz pytania:
1) czy imie, nazwisko, data urodzenia, adres zameldowania nie są wystarczającymi danymi potwierdzającymi tożsamość w takich serwisach jakim jest PayPal?
2) czy można prawnie odmówić podawania numeru pesel i innych ważnych danych?
3) czy ktoś kiedyś widział fizyczną siedzibe PayPala w Polsce, gdzie można pójść i załatwić sprawe (odblokowanie konta, zwrot środków)?
4) ostatecznie, co mogę zrobić aby odzyskać środki ze swojego konta bez udostępniania swoich dokumentów?
Zgodnie z regulaminem PayPala dane udostępnione przez użytkownika mogą być przesyłane do innych instytucji, które mogą je wykorzystać. Dodatkowo również, cokolwiek pojawiło się w sieci już z tamtąd nie zniknie. Samo przesłanie dokumentów nie daje mi gwarancji odblokowania konta. Na pytanie jakie dane serwis potrzebuje w celu oblokowania konta dostałem odpowiedź, że "dokument nie może być w żaden sposób przeze mnie edytowany (zakrywanie informacji)", więc nasuwają sie pytania:
5) w jaki sposób dokument może zostać uznany za edytowany lub nie na podstawie skanu?
6) czy jeśli dokument będzie zawierał nieprawdziwe dane i będzie "wyglądał" na oryginał to w jaki sposób dane te zostaną sprawdzone? Ktoś musi mieć dostęp do bazy aby je potwierdzić lub nie i czy taka informacja jest legalnie udostępniana dla serwisu PayPal?
Jako średniostatystyczny obywatel nie mam żadnego biznesu w korzystaniu z PP i jest to dla mnie tylko dodatek, ale zablokowanie własnego konta na którym jest troche złotych z jakiegoś dziwnego dla mnie powodu to już przesada. Prawdopodobnie dany problem pojawił się nie tylko u mnie ale chyba i u wielu innych użytkowników, więc może warto byłoby coś z tym zrobić?
Jest to mój pierwszy post na tym forum, ale mam nadzieję że uda mi się tutaj znaleźć odpowiedzi na kilka pytań. Jeśli trafiłem na niewłaściwy dział to proszę o przeniesienie postu.
Od roku mam konto w serwisie PayPal i korzystałem z niego bardzo rzadko. Środki na konto wysyłałem przy pomocy szybkiego doładowania i nie miałem żadnych problemów. Kilka dni temu zrobiłem zwykły przelew z rachunku bankowego na konto PayPal. Numer rachunku bankowego był zapisany w systemie PayPal więc kwestia nieznanego pochodzenia środków raczej nie powinna mieć miejsca. Stało się jednak inaczej. Nagle system zauważył, że logowałem się z podejrzanego komputera i zablokował możliwość płatności. A jeszcze kilka dni przed otrzymaniem przelewu na konto PayPal, logowałem się bez problemu z tego samego komputera i tej samej sieci. Całość można opisać krótko, wysłałem sobie sam dwie stówki z mojego konta na moje konto, system zablokował mi jakiekolwiek operacje a teraz domaga się potwierdzenia mojej tożsamości.
Wydawało by się, że po prostu wysłałbym skan dowodu i odblokowali by mi konto. Jednak wszystko to jest dość mocno podejrzane jak dla mnie i wysłałem im skan prawa jazdy na którym zasłoniłem twarz oraz numer pesel. I teraz pytania:
1) czy imie, nazwisko, data urodzenia, adres zameldowania nie są wystarczającymi danymi potwierdzającymi tożsamość w takich serwisach jakim jest PayPal?
2) czy można prawnie odmówić podawania numeru pesel i innych ważnych danych?
3) czy ktoś kiedyś widział fizyczną siedzibe PayPala w Polsce, gdzie można pójść i załatwić sprawe (odblokowanie konta, zwrot środków)?
4) ostatecznie, co mogę zrobić aby odzyskać środki ze swojego konta bez udostępniania swoich dokumentów?
Zgodnie z regulaminem PayPala dane udostępnione przez użytkownika mogą być przesyłane do innych instytucji, które mogą je wykorzystać. Dodatkowo również, cokolwiek pojawiło się w sieci już z tamtąd nie zniknie. Samo przesłanie dokumentów nie daje mi gwarancji odblokowania konta. Na pytanie jakie dane serwis potrzebuje w celu oblokowania konta dostałem odpowiedź, że "dokument nie może być w żaden sposób przeze mnie edytowany (zakrywanie informacji)", więc nasuwają sie pytania:
5) w jaki sposób dokument może zostać uznany za edytowany lub nie na podstawie skanu?
6) czy jeśli dokument będzie zawierał nieprawdziwe dane i będzie "wyglądał" na oryginał to w jaki sposób dane te zostaną sprawdzone? Ktoś musi mieć dostęp do bazy aby je potwierdzić lub nie i czy taka informacja jest legalnie udostępniana dla serwisu PayPal?
Jako średniostatystyczny obywatel nie mam żadnego biznesu w korzystaniu z PP i jest to dla mnie tylko dodatek, ale zablokowanie własnego konta na którym jest troche złotych z jakiegoś dziwnego dla mnie powodu to już przesada. Prawdopodobnie dany problem pojawił się nie tylko u mnie ale chyba i u wielu innych użytkowników, więc może warto byłoby coś z tym zrobić?