Witam, przeczytałem cały temat i mam kilka pytań odnośnie paru paragrafów, lecz na początku napiszę coś na temat mojej sprawy:
Tydzień temu jechałem samochodem przez nie dostawanie prędkości ledwo wyrobiłem rondo, złapałem gumę, przejechałem z 200m i zatrzymałem się na przystanku za mną zatrzymał się. Jakiś facet coś gadał o policji i o wypadku nie znam za bardzo niemieckiego, powiedzialem że pane złapałem i że nie trzeba policji potem od jechałem z przystanku dosłownie 100-150m dalej zaparkowałam auto na drodze polnej prowadzącej do jakieś posesji, wyjąłem kluczyki z stacyjki, i stałem przy aucie, za jakieś 10min może 15. Przyjechała policja, mówiła że zrobiłem wypadek, nie chciałem dmuchać, poprosiłem o krew zabrali mnie do szpitala, nawet nie wiem ile miałem z kalkulatorów internetowych wyszło mi że podczas zdarzenia mogłem mieć 2promile we krwi. Nikt mnie nie przesłuchiwał a ja nic nie mówiłem, Noc spędziłem w szpitalu , byłem przestraszony, nad ranem dostałem wypiske kluczyki portfel telefon dokumenty lecz brakowało prawka.
Wiem że zrobiłem olbrzymią głupotę prowadząc w tym stanie i mógł bym się tu próbować wybielić kręcić i kombinować ale to nic nie da już się stało przeraszam.
A teraz na temat paragrafów
1) "§ 69b StGB nie bardzo rozumiem? Czyli że jeśli mam meldunek niemiecki to Polski plastik zostanie wysłany do polskiego wydziału komunikacji czy do niemieckiego zgodnego z adresem meldunku?
2) czy czyn opisany powyżej wyczerpuje znamiona ucieczki z miejsca wypadku? (Nie miałem zamiaru uciekać)
3) 144kk czy jeśli moje prawko wróci do Polski to zostanę ponownie osądzony?
4) czy grzywny wymierzone i opłacone w Niemczech tak samo jak odbyta kara pozbawienia wolności wlicza się do wyroku Polskiego Sądu?
5) jak duże jest prawdopodobieństwo że w Polsce zostanę ponownie osądzony?? ( mieszkam w Niemczech i pracuje od 6lat z przerwami ostatnio były to dwa lata z przerwami)
Dziękuję za przeczytanie i jeszcze raz przepraszam.