Zabranie prawa jazdy z art. 94 §1

  • Autor wątku Autor wątku Tomekkk828
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tomekkk828

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2022
Odpowiedzi
1
Witam. Nakreślę sytuację od podstaw. Pracuje w firmie, która wspolpracuje z wojskiem. Jako, że mamy skrócony czas reakcji na usunięcie awarii byłem, zmuszony do wyruszenia na poligon z agregatem. Po wyjechaniu zatrzymała mnie "milicja" i zabrała mi uprawnienia i skierowali sprawę do sądu ponieważ mam tylko kategorie B. zarzut jest z art.94 §1, który mówi o braku uprawnień, z którego rozumiem jakbym w ogóle nie miał prawa jazdy. Czy zabranie prawka przez tych milicjantów jest legalne? Wystawili mi kwitek, że mogę jeździć tydzień miała sprawa się wyjaśnić, czekam drugi i dalej nic nie wiem.
 
Milicję to miałeś kilka dekad temu.

Twoja argumentacja w tej sytuacji nie ma znaczenia, nie popełniłeś tego wykroczenia w stanie wyższej konieczności. Art 94 kw dotyczy zarówno sytuacji, w której nie miałbyś w ogóle prawo jazdy żadnej kategorii, jak i Twojej sytuacji, w której nie masz odpowiedniej kategorii. Od początku tego roku w takich sytuacjach Policja zawsze kieruje wniosek o ukaranie do sądu rejonowego (nie ma możliwości nałożenia mandatu karnego, nie ma możliwości pouczenia), gdyż sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia pojazdów.

A zatrzymanie prawo jazdy wynika bezpośrednio z art 135 ust. 1 pkt 3 prd. Dali Ci 7 dni na pokwitowaniu, bo wynika to z ust. 4 tego artykułu. Rozumiem, że nie było drugiego kierowcy, który miał prawo jazdy z odpowiednią kategorią, więc w zasadzie powinieneś mieć zakaz dalszej jazdy tym pojazdem i usunięcie pojazdu na Twój koszt na lawecie.
 
Prowadziłeś pojazd mechaniczny do którego prowadzenia nie miałeś uprawnienia. Dokładnie to zrobiłeś i dokładnie to napisano w art. 94 kodeksu wykroczeń.
Teraz wiesz już wszystko?
 
Skoro twierdzicie, że artykuł 94kw dotyczy osób, które nigdy nie miały uprawnień lub uprawnienia danej kategorii to proszę o wyjaśnienie dlaczego Policja zrobiła bratu sprawę z art.94kw za to, że jeździł autem pomimo zatrzymania pj z art.86 kw? Czeka na rozprawę sądową, prawo jazdy zatrzymano mu elektronicznie. Na pytanie dlaczego mu robią sprawę o art 94kw powiedzieli, że w systemie ma zatrzymane on a skoro ma zatrzymane=zawieszenie uprawnień=brak uprawnień.
 
ZibiGN napisał:
Skoro twierdzicie, że artykuł 94kw dotyczy osób, które nigdy nie miały uprawnień lub uprawnienia danej kategorii to proszę o wyjaśnienie dlaczego Policja zrobiła bratu sprawę z art.94kw za to, że jeździł autem pomimo zatrzymania pj z art.86 kw? Czeka na rozprawę sądową, prawo jazdy zatrzymano mu elektronicznie. Na pytanie dlaczego mu robią sprawę o art 94kw powiedzieli, że w systemie ma zatrzymane on a skoro ma zatrzymane=zawieszenie uprawnień=brak uprawnień.

Dokładnie dlatego robią, co napisałeś: brat miał kolizje 86kw, za kolizje policja skierowala sprawę do sądu (albo brat nie przyjął mandatu, albo policja stwierdziła, ze zdarzenie jest zbyt poważne, zeby kończyć je ustawowym mandatem) zatrzymała mu prawo jazdy wydając pozwolenie na kierowanie pojazdami przez 7 dni Okres 7 dni minął, on prawka jeszcze nie odzyskał (oddaje mu sad, który praktycznie nigdy nie wyrabia się w te 7 dni), a on po tych 7 dniach dalej jeździł i trafił na kolejna kontrole drogowa. W trakcie kontroli wyszło, ze prawo jazdy ma zatrzymane (termin 7 dni z pokwitowania minął, a sad jeszcze mu prawka nie oddał), wiec jest traktowany jak kierujący bez uprawnień, czyli z 94 par 1 kw.
 
Według adwokata brata Policja przekracza uprawnienia robiąc ludziom sprawy z art.94 , bo oni mieli już uprawnienia,a art.94 kw odnosi się do osób, które nigdy uprawnień nie miały. Rodzi się tu pytanie na podstawie jakiego przepisu kierować sprawy do Sądu wobec osób, którym policja zatrzymała pj, a te dalej jeżdżą autem. Art. 180a kk nie wchodzi tu w grę, bo odnosi się do osób, którym cofnięto uprawnienia. Uważam że to jest bez sensu z tym art.94 kw tutaj. Za art.86 kw można,ale nie trzeba orzekać zakazu prowadzenia. Natomiast art.94 tu obligatoryjnie Sad orzeka zakaz.
 
ZibiGN napisał:
Według adwokata brata Policja przekracza uprawnienia robiąc ludziom sprawy z art.94 , bo oni mieli już uprawnienia,a art.94 kw odnosi się do osób, które nigdy uprawnień nie miały. Rodzi się tu pytanie na podstawie jakiego przepisu kierować sprawy do Sądu wobec osób, którym policja zatrzymała pj, a te dalej jeżdżą autem. Art. 180a kk nie wchodzi tu w grę, bo odnosi się do osób, którym cofnięto uprawnienia. Uważam że to jest bez sensu z tym art.94 kw tutaj. Za art.86 kw można,ale nie trzeba orzekać zakazu prowadzenia. Natomiast art.94 tu obligatoryjnie Sad orzeka zakaz.

Ty nie słuchaj takich prawników, bo powiedza Ci wszystko, zeby kasę wyciągnąć. Nigdzie w art 94kw nie ma mowy o tym, ze dotyczy on się tylko osób, które nigdy nie miały uprawnień. Za to jak byk jest napisane, ze tyczy się osób, które uprawnień nie maja (w danym momencie kontroli).
 
Tomekkk828 napisał:
Witam. Nakreślę sytuację od podstaw. Pracuje w firmie, która wspolpracuje z wojskiem. Jako, że mamy skrócony czas reakcji na usunięcie awarii byłem, zmuszony do wyruszenia na poligon z agregatem. Po wyjechaniu zatrzymała mnie "milicja" i zabrała mi uprawnienia i skierowali sprawę do sądu ponieważ mam tylko kategorie B,. zarzut jest z art.94 §1, który mówi o braku uprawnień, z którego rozumiem jakbym w ogóle nie miał prawa jazdy. Czy zabranie prawka przez tych milicjantów jest legalne? Wystawili mi kwitek, że mogę jeździć tydzień miała sprawa się wyjaśnić, czekam drugi i dalej nic nie wiem.

Ja miałem w sumie taką samą sytuacje na początku tego roku. ciągnięcie przyczepy z koparką i tez tylko kategoria B, dodatkowo u mnie było przekroczenie prędkości o 15km/h. Policja skierowała sprawę do sadu bo nie mają innego wyjścia teraz. O żadnym zabieraniu prawa jazdy przez policję na miejscu nie było mowy. Rozprawa w sądzie i wyrok 1500 zl do zapłaty i to wszystko. nie było żadnego obligatoryjnego zatrzymania uprawnień ani nawet mandatu za przekroczenie prędkości ani punktów karnych.
 
A kiedy sprawa miała miejsce, przepisy zmieniły się z początkiem roku.
 
Faktycznie kiedyś był problem z interpretacją sytuacji w której osoba której zatrzymano PJ została zatrzymana do kontroli. Wynikało to z niedookreślenia czy zatrzymanie PJ jest równoznaczne z zawieszeniem uprawnień. Przez lata policja i sądy interpretowały że nie jest to równoznaczne więc nie można ukarać takiego kierowcy z art 94KW a jedynie za brak dokumentu, czyli mandat. Po zmianie ustawy o kierujących pojazdami takiego dylematu już nie ma. Art. 104a tejże ustawy dołączył zatrzymanie PJ do sytuacji powodujących zawieszenie uprawnień. Obecnie zatem sytuacja jest jasna.
 
Wostr napisał:
A kiedy sprawa miała miejsce, przepisy zmieniły się z początkiem roku.

U mnie akcja była 03.01.2022. a wyrok wydany jakoś w marcu. Czyli już po nowemu.
 
Przepis o obligatoryjnym zakazie prowadzenia pojazdów obowiązuje od 1 stycznia tego roku. Ciekaw jestem więc, w jaki sposób sąd się do tego odniósł i na jakiej podstawie nie orzekł tego zakazu.

Zatrzymanie prawa jazdy w takiej sytuacji przez Policję jest fakultatywne. Często ma miejsce, ale nie zawsze.
 
A co w sytuacji,gdy ktoś kierował autem po zatrzymaniu prawa jazdy i upłynięciu 7 dni pokwitowania i miał kontrolę policji, a na następny dzień dostaje pismo z Sądu o zwrocie prawa jazdy? Będzie miał rozprawę z art.94kw czy nie?
 
ZibiGN napisał:
A co w sytuacji,gdy ktoś kierował autem po zatrzymaniu prawa jazdy i upłynięciu 7 dni pokwitowania i miał kontrolę policji, a na następny dzień dostaje pismo z Sądu o zwrocie prawa jazdy? Będzie miał rozprawę z art.94kw czy nie?

mam podobne pytania, co w sytuacji w której kierujący miał zatrzymane prawko - kierował po użyciu alkoholu, po kilku dniach otrzymał z sądu postanowienie o zwrocie prawo jazdy (błąd pomiarowy), a po kilku tygodniach od otrzymania postanowienia o zwrocie prawo jazdy kierował samochodem i został zatrzymany do rutynowej kontroli, policja przybiła mu 94 kw czy słusznie? nie składał żadnego wniosku do Starosty o zwrot prawo jazdy, policja twierdzi, że nadal widniej ewidencji kierowcy jako osoba z zatrzymanym prawkiem
 
Ostatnia edycja:
Wostr napisał:
Przepis o obligatoryjnym zakazie prowadzenia pojazdów obowiązuje od 1 stycznia tego roku. Ciekaw jestem więc, w jaki sposób sąd się do tego odniósł i na jakiej podstawie nie orzekł tego zakazu.

Zatrzymanie prawa jazdy w takiej sytuacji przez Policję jest fakultatywne. Często ma miejsce, ale nie zawsze.

Cytuję wyrok:
1. Obwinionego ........... uznaje sie za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów za to na podstawie art 94 par 1 KW w zw.z art. 9 par 2 KW skazuje go na karę grzywny w wysokości 1500 (jeden tysiąc pięćset) złotych.
2. Zwalnia obwinionego od zapłaty kosztów sądowych , przejmując je na rzecz skarbu państwa.

To cały wyrok nic o zatrzymywaniu prawka i nic tez nie zostało zatrzymane bo w kwietniu zdawałem na kategorię B+E i prawo jazdy bylo ok.
 
Czyli sąd dopuścił się rażącej obrazy art. 94 § 3 kw. Miałeś masę szczęścia, że nikt tego nie zauważył i nie poszła kasacja do SN. Co nie zmienia faktu, że przy wykroczeniu z art. 94 kw zakaz jest obligatoryjny, a więc w sytuacji opisanej przez autora wątku zatrzymanie prawa jazdy było w pełni zasadne.
 
kxox napisał:
Czyli sąd dopuścił się rażącej obrazy art. 94 § 3 kw. Miałeś masę szczęścia, że nikt tego nie zauważył i nie poszła kasacja do SN. Co nie zmienia faktu, że przy wykroczeniu z art. 94 kw zakaz jest obligatoryjny, a więc w sytuacji opisanej przez autora wątku zatrzymanie prawa jazdy było w pełni zasadne.

Zakaz jest niby obligatoryjny ale o tym decyduje tylko i wyłącznie sąd . Policja nie ma żadnego pola manewru w przypadku tego paragrafu nie może zakonczyć postępowania mandatowo tylko musi skierować sprawę do sądu i to sąd w wyroku musi określić zakres zastosowanej kary . Policjant nie może orzekać orzekać może to tylko i wyłącznie sąd dlatego też policja na drodze w takiej sytuacji nie zatrzymuje uprawnień a jeśli to robi nagina swoje uprawnienia. policja prawo jazdy może zatrzymać za inny paragraf ten jest zarezerwowany dla sądu. Cały klucz zagadnienia jest w słowie ORZEKA w § 3. To jest opinia prokuratora który kierował moją sprawę do sądu.
,,§ 1. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd mechaniczny, nie mając do tego uprawnienia,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1500 złotych.
§ 1a. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd inny niż mechaniczny, nie mając do tego uprawnienia,
podlega karze nagany albo karze grzywny do 1500 złotych.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu pojazd pomimo braku dopuszczenia pojazdu do ruchu.
§ 3. W razie popełnienia wykroczenia, o którym mowa w § 1, ORZEKA się zakaz prowadzenia pojazdów.
 
Nie masz racji.

"orzeka się" jest równoznaczne z "sąd musi orzec".

Wyrok SN z 11 czerwca 2019 r., III KK 234/18: Zgodnie z treścią przepisu art. 87 § 3 k.w., w razie popełnienia wykroczenia określonego w art. 87 § 1 k.w. orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów. Oznacza to, że uznanie ukaranego J. S. winnym sprawstwa między innymi wykroczenia z art. 87 § 1 k.w., implikowało konieczność („orzeka się”) orzeczenia wobec niego zakazu prowadzenia pojazdów. Brak orzeczenia tego środka stanowi oczywiste naruszenie prawa materialnego, które z uwagi na swój charakter, ma istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku.

Od tego roku art. 94 § 3 k.w. ma tożsame brzmienie z art. 87 § 3 k.w., więc powyższa argumentacja ma zastosowanie również w tym przypadku.

Ale niezależnie od tego, zgodnie z art. 135 ust. 1 pkt 3 Prawa o ruchu drogowym, policjant może zatrzymać wydane w kraju prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że kierowca popełnił przestępstwo lub wykroczenie, za które może być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów.

Czyli nawet, gdy orzeczenie zakazu nie jest obowiązkowe (np. przy wypadku bez osób rannych), policjant może zatrzymać prawo jazdy i nie nagina w ten sposób żadnych uprawnień.
 
kxox napisał:
Nie masz racji.

"orzeka się" jest równoznaczne z "sąd musi orzec".

Wyrok SN z 11 czerwca 2019 r., III KK 234/18: Zgodnie z treścią przepisu art. 87 § 3 k.w., w razie popełnienia wykroczenia określonego w art. 87 § 1 k.w. orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów. Oznacza to, że uznanie ukaranego J. S. winnym sprawstwa między innymi wykroczenia z art. 87 § 1 k.w., implikowało konieczność („orzeka się”) orzeczenia wobec niego zakazu prowadzenia pojazdów. Brak orzeczenia tego środka stanowi oczywiste naruszenie prawa materialnego, które z uwagi na swój charakter, ma istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku.

Od tego roku art. 94 § 3 k.w. ma tożsame brzmienie z art. 87 § 3 k.w., więc powyższa argumentacja ma zastosowanie również w tym przypadku.

Ale niezależnie od tego, zgodnie z art. 135 ust. 1 pkt 3 Prawa o ruchu drogowym, policjant może zatrzymać wydane w kraju prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że kierowca popełnił przestępstwo lub wykroczenie, za które może być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów.

Czyli nawet, gdy orzeczenie zakazu nie jest obowiązkowe (np. przy wypadku bez osób rannych), policjant może zatrzymać prawo jazdy i nie nagina w ten sposób żadnych uprawnień.

Może i nie mam racji. Piszę tylko jak to wszystko się odbyło i z jakimi argumentami miałem do czynienia. Może i prokurator nie ma racji nie wiem i nie mi to oceniać. wiem tylko jaki zapadł wyrok i z jakich paragrafów zostałem ukarany i jaki został zastosowany do określenia zakresu wyroku. Zaskarżenie tego wyroku leżało w kwestii prokuratury wiec i ona była za sadem w kwestii wyroku i nikt się od tego nie odwoływał.
 
Jak uniknąć ukarania z art.94 kw po tym jak miała miejsce kontrola policji i w systemie im wyszło,że prawo jazdy zatrzymano, dzień później przyszło pismo z Sądu z decyzją o zwrocie prawa jazdy? Dodam,że data pisma z sądu jest taka sama jak data kontroli policji.
 
Powrót
Góra