P
PanPawelek
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2023
- Odpowiedzi
- 56
Witam, wczoraj w urzędzie doszlo do podejrzanej sytuacji. Mianowicie chciałem skorzystać z nowego prawa zastrzegania numeru pesel. Urzędniczka od razu dala mi arkusz i powiedziała, żeby się tylko podpisać a jak chciałem się zapoznać z druga strona to nalegała, żebym się jedynie podpisał z tyłu. Gdzie na drugiej stronie opcjonalnie można było podac numer telefonu oraz e-mail. Urzędniczka subtelnie nalegała, żebym tego nie wypełniał. Ale wpisałem numer telefonu na który powinno przyjść potwierdzenie. Nic nie przyszło, numer podałem prawidłowy i na pewno działał. Później użyłem drugiego numeru i również to samo. Wtedy zaproponowałem, że podam e-mail rowniez identyczna sytuacja i jakies tlumaczenie, ze moze przyjdzie pozniej albo innego dnia. Urzędniczka ewidentnie zachowywała się podderwowanie, pozniej zaczela mowic, że może doszlo do zawieszenia systemu co jest raczej mało możliwe patrzac na mija specyficzna sytuacje.
Wiec Zadałem jej pytanie, żeby się przedstawiła z imienia i nazwiska, nie zrobiła tego zmieniając temat. Chciałem też zrobić zdjęcie arkuszu z jej pieczątka to od razu zasłoniła swój podpis. Ponowiłem pytanie o godność, rowniez bez skutku jedynie Urzędniczka wyszła gdzieś do kierowniczki rozmawiając 10min i w rezultacie nic nie załatwiłem i zostałem zbyty.
Pozniej specjalnie zadeklarowałem, że w takim razie złożę wniosek u innej urzędniczki na co dostałem odpowiedź, że nie zrobię tego ponieważ trzeba odczekać określony czas, a było jakies 20min przed zamknięciem urzędu i w rezultacie nic nie udało mi się załatwić.
Więc czy to normalne praktyki, że Urzędniczka nie podała mi swoich danych? Przecież to osoba publiczna powinna mi raczej udzielić takich informacji, prawda? Tak samo, czy to normalne praktyki, ze nie mogłem zrobić zdjęcia mojego arkuszu z jej pieczątka? Oraz czy ewentualnie potwierdzenie zastrzeżenia powinno zawierać pieczątkę albo podpis urzędnika?
Wiec Zadałem jej pytanie, żeby się przedstawiła z imienia i nazwiska, nie zrobiła tego zmieniając temat. Chciałem też zrobić zdjęcie arkuszu z jej pieczątka to od razu zasłoniła swój podpis. Ponowiłem pytanie o godność, rowniez bez skutku jedynie Urzędniczka wyszła gdzieś do kierowniczki rozmawiając 10min i w rezultacie nic nie załatwiłem i zostałem zbyty.
Pozniej specjalnie zadeklarowałem, że w takim razie złożę wniosek u innej urzędniczki na co dostałem odpowiedź, że nie zrobię tego ponieważ trzeba odczekać określony czas, a było jakies 20min przed zamknięciem urzędu i w rezultacie nic nie udało mi się załatwić.
Więc czy to normalne praktyki, że Urzędniczka nie podała mi swoich danych? Przecież to osoba publiczna powinna mi raczej udzielić takich informacji, prawda? Tak samo, czy to normalne praktyki, ze nie mogłem zrobić zdjęcia mojego arkuszu z jej pieczątka? Oraz czy ewentualnie potwierdzenie zastrzeżenia powinno zawierać pieczątkę albo podpis urzędnika?