T
tasmanian
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 6
Witam.
Chcialbym dowiedziec sie jakie mniej więcej są moje szanse na oddalenie ewentualnego pozwu o zachowek lub wygrana w sądzie Dostalem wezwanie do zapłaty zachowku. Nie wiem co robic, odpowiadać na nie czy nie.
Sytuacja wyglada nastepujaco:
Moj ojciec zapisal mi w testamencie odręcznym całość swojego majątku który stanowi nieruchomosc (dom z dzialka).
Nieruchomość ta była wlasnoscia wspólną małzeńską ojca i matki ( ktora nadal żyje). Rodzice moi mieli razem tylko jednego syna ( mnie) jednak ojciec z poprzedniego małżeństwa posiada jeszcze 2 synow z żoną z którą wziął rozwód jeszcze przed moimi narodzinami.
Jeden z nich (jak na razie) wystapil do mnie z wezwaniem o dobrowolna zaplate zachowku wraz z kwota i dał na to 14 dni.
Ulamek wartosci ktorej żąda okreslił jako 1/6, nie podal wartosci nieruchomosci wg ktorej wynikałaby podana przez niego kwota. Wpisał samą kwotę. W wezwaniu ( ktore jest gotowcem z internetu) pojawia sie błąd gdzie po zacytowaniu przepisów twierdzi że w przypadku dziedziczenia ustawowego otrzymałby 1/6 w zwiazku z czym zachowek także 1/6. Co ważne na potwierdzeniu odbioru wezwania nie widnieje moj podpis tylko podpis listonosza ktory podpisal za mnie i polecony wrzucil do skrzynki....
Chciałbym w związku z tym na chłodno przeanalizowac sytuację - odpowiadać na to czy czekać na pozew.
W razie sprawy sądowej czytałem o próbach oddalenia pozwu lub wygrania sprawy na podstawie art. 5 K.C. mówiącym min o zasadach współżycia społecznego. Orzecznictwo jest rózne, wiem że czasem w wyjątkowych sytuacjach ten artykuł jest stosowany. Pytanie czy moja sytuacja nią być może.
A więc majątek wspólny rodzicow został zakupiony przez nich w latach 90. Ja caly czas z nimi zamieszkiwałem. W roku 2016 wykupili dzialke z uzytkowania woeczystego. Ponosili wspolnie wszystkie koszty utrzymania i remontow. 2 pozostałych synów (z poprzedniego małżenstwa ojca) nigdy nawet nie było w opisanej nieruchomości, nie mówiąc o jakimkolwiek wkładzie w nią. Co bardzo ważne ojca nigdy nie odwiedzali, nie wspomagali i nie opiekowali sie w jego cieżkiej chorobie - ostatnie lata spędził na wózku - opieką zajmowałem się tylko ja. Dodatkowo mama jest osobą po ciężkim udarze którą także musze się opiekować plus mam na wychowaniu małoletnie dziecko. Synowie pozostali nie pojawili sie mimo wezwania sądu na rozprawę o nabycie spadku, nie byli na ojca pogrzebie, nie dołożyli sie do pogrzebu.
Ewentualna sprawa w sądzie to ryzyko dodatkowych kosztów ale czasem też szansa na jakaś sprawiedliwość - chociaż wydaje mi się dość nikła.
Ważną kwestią jest sam testament- ojciec w nim wyrażnie nie wydziedziczył dwóch pozostałych synów - zapisał tylko wszystko co posiada mnie. Testament dodatkowo jest odręczny więc ponoć łatwo go podważyć w sprawie o zachowek ( chociaż nikt nie podnosił takiej kwesti w sprawoe o nabycie spadku- na której owi synowie jak juz pisałem sie nie stawili.
Od smierci ojca minął ponad rok, od otwarcia testamentu pół roku, wyrok lada chwila ma sie dopiero niebawem uprawomocnić. Nie ma nawet jeszcze odpisu prawomocnego wyroku o ktory zawnioskowałem. Tak więc nie upłynał jeszcze 5 letni okres przedawnienia zachowku. W zwiazku z tym okresem mam też pytanie dodatkowe: czy wezwanie o zaplatę zachowku wstrzymuje bieg przedawnienia czy nie? Szukając odpowiedzi w internecie trafiłem na sprzeczne ze sobą opinie.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Chcialbym dowiedziec sie jakie mniej więcej są moje szanse na oddalenie ewentualnego pozwu o zachowek lub wygrana w sądzie Dostalem wezwanie do zapłaty zachowku. Nie wiem co robic, odpowiadać na nie czy nie.
Sytuacja wyglada nastepujaco:
Moj ojciec zapisal mi w testamencie odręcznym całość swojego majątku który stanowi nieruchomosc (dom z dzialka).
Nieruchomość ta była wlasnoscia wspólną małzeńską ojca i matki ( ktora nadal żyje). Rodzice moi mieli razem tylko jednego syna ( mnie) jednak ojciec z poprzedniego małżeństwa posiada jeszcze 2 synow z żoną z którą wziął rozwód jeszcze przed moimi narodzinami.
Jeden z nich (jak na razie) wystapil do mnie z wezwaniem o dobrowolna zaplate zachowku wraz z kwota i dał na to 14 dni.
Ulamek wartosci ktorej żąda okreslił jako 1/6, nie podal wartosci nieruchomosci wg ktorej wynikałaby podana przez niego kwota. Wpisał samą kwotę. W wezwaniu ( ktore jest gotowcem z internetu) pojawia sie błąd gdzie po zacytowaniu przepisów twierdzi że w przypadku dziedziczenia ustawowego otrzymałby 1/6 w zwiazku z czym zachowek także 1/6. Co ważne na potwierdzeniu odbioru wezwania nie widnieje moj podpis tylko podpis listonosza ktory podpisal za mnie i polecony wrzucil do skrzynki....
Chciałbym w związku z tym na chłodno przeanalizowac sytuację - odpowiadać na to czy czekać na pozew.
W razie sprawy sądowej czytałem o próbach oddalenia pozwu lub wygrania sprawy na podstawie art. 5 K.C. mówiącym min o zasadach współżycia społecznego. Orzecznictwo jest rózne, wiem że czasem w wyjątkowych sytuacjach ten artykuł jest stosowany. Pytanie czy moja sytuacja nią być może.
A więc majątek wspólny rodzicow został zakupiony przez nich w latach 90. Ja caly czas z nimi zamieszkiwałem. W roku 2016 wykupili dzialke z uzytkowania woeczystego. Ponosili wspolnie wszystkie koszty utrzymania i remontow. 2 pozostałych synów (z poprzedniego małżenstwa ojca) nigdy nawet nie było w opisanej nieruchomości, nie mówiąc o jakimkolwiek wkładzie w nią. Co bardzo ważne ojca nigdy nie odwiedzali, nie wspomagali i nie opiekowali sie w jego cieżkiej chorobie - ostatnie lata spędził na wózku - opieką zajmowałem się tylko ja. Dodatkowo mama jest osobą po ciężkim udarze którą także musze się opiekować plus mam na wychowaniu małoletnie dziecko. Synowie pozostali nie pojawili sie mimo wezwania sądu na rozprawę o nabycie spadku, nie byli na ojca pogrzebie, nie dołożyli sie do pogrzebu.
Ewentualna sprawa w sądzie to ryzyko dodatkowych kosztów ale czasem też szansa na jakaś sprawiedliwość - chociaż wydaje mi się dość nikła.
Ważną kwestią jest sam testament- ojciec w nim wyrażnie nie wydziedziczył dwóch pozostałych synów - zapisał tylko wszystko co posiada mnie. Testament dodatkowo jest odręczny więc ponoć łatwo go podważyć w sprawie o zachowek ( chociaż nikt nie podnosił takiej kwesti w sprawoe o nabycie spadku- na której owi synowie jak juz pisałem sie nie stawili.
Od smierci ojca minął ponad rok, od otwarcia testamentu pół roku, wyrok lada chwila ma sie dopiero niebawem uprawomocnić. Nie ma nawet jeszcze odpisu prawomocnego wyroku o ktory zawnioskowałem. Tak więc nie upłynał jeszcze 5 letni okres przedawnienia zachowku. W zwiazku z tym okresem mam też pytanie dodatkowe: czy wezwanie o zaplatę zachowku wstrzymuje bieg przedawnienia czy nie? Szukając odpowiedzi w internecie trafiłem na sprzeczne ze sobą opinie.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.