@zxc246, odpowiem tutaj, bo jest zgodna z tematem, "przekleję" ją również do Twojego tematu i proszę, byś wszelkie ewentualne dalsze pytania w zakresie swojego problemu pisała już we własnym temacie.
*****
Babcia była/jest właścicielką majątku:
* 200 tys. zł – wartość mieszkania, które przekazała na mocy umowy darowizny wnuczce Zosi (duży błąd, że nie była to umowa dożywocia – to rozwiązałoby kwestię zachowku definitywnie, ale teraz już nic się z tym nie zrobi)
* 10 tys. zł – wartość majątku, który nadal pozostaje własnością babci.
Babcia ma troje dzieci, którym nie chce nic pozostawić ze swojego majątku.
Przy dziedziczeniu ustawowym, ten majątek wart 210 tys. zł, dziedziczyłyby dzieci babci – każdy po 1/3, czyli po części wartej po 70 tys. zł.
Zachowek, to spłata połowy (
*) wartości ustawowego udziału, czyli
zachowek wynosić będzie 35 tys. zł dla każdego uprawnionego.
(
*) 2/3 ustawowego udziału, jeśli uprawniony jest małoletni lub trwale niezdolny do pracy
Wariant I.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny,
* Babcia umiera
po więcej niż 10 latach od dokonania darowizny, nadal żyje matka Zosi,
* Babcia pozostały majątek (10 tys. zł) przekazała wnuczce na mocy testamentu, w którym wydziedziczyła skutecznie swoje dzieci (małoletnich wnuków nie mogła skutecznie wydziedziczyć).
Skutki:
- w wyniku testamentu Zosia stała się spadkobierczynią, więc 10-letni okres nie ma tu zastosowania,
- Zosia musi zapłacić zachowek małoletnim wnukom, czyli dzieciom wydziedziczonych dzieci babci,
- do obliczenia zachowku będzie się wliczać wartość zarówno darowanego mieszkania jak i wartość „majątku testamentowego”, czyli tytułem zachowku wypłacić będzie musiała małoletnim wnukom po 46,6 tys. zł. (zakładając, że jeden wydziedziczony ma jedno dziecko).
Wariant II.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny,
* Babcia umiera
po więcej niż 10 latach od dokonania darowizny, nadal żyje matka Zosi,
* Babcia odwołuje testament, czyli go nie ma, więc majątek (10 tys. zł) dziedziczony jest z mocy ustawy.
Skutki:
- dzieci babci dziedziczą majątek babci po 1/3, czyli każde z nich po części wartej 3,3 tys. zł,
- Zosia nie musi płacić zachowku, bo wartość jej darowizny nie wlicza się do masy spadkowej na potrzeby zachowku z racji tych powyższych 10 lat.
Wariant III.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny,
* Babcia umiera
po więcej niż 10 latach od dokonania darowizny, nadal żyje matka Zosi,
* Babcia pozostały majątek (10 tys. zł) przekazała na mocy testamentu, np. prawnuczce (komuś innemu niż obdarowana Zosia), w testamencie nie wydziedzicza (lub wydziedzicza) swoje dzieci.
Skutki:
- Zosia nie musi płacić zachowku, bo wartość jej darowizny nie wlicza się do masy spadkowej na potrzeby zachowku z racji tych powyższych 10 lat,
- spadkobierca testamentowy musi wypłacić zachowek dzieciom babci (wnukom babci), przy czym zachowek będzie liczył się tylko od wartości „majątku testamentowego”, czyli wynosić będzie 1,6 tys. zł (2,2 tys. zł) dla uprawnionego.
Wariant IV.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny,
* Babcia umiera
przed upływem 10 lat od dokonania darowizny,
* Babcia pozostały majątek (10 tys. zł) przekazała wnuczce na mocy testamentu, w którym wydziedziczyła skutecznie swoje dzieci (małoletnich wnuków nie mogła skutecznie wydziedziczyć).
Skutki:
- Zosia musi zapłacić zachowek małoletnim wnukom, czyli dzieciom wydziedziczonych dzieci babci,
- do obliczenia zachowku będzie się wliczać wartość zarówno darowanego mieszkania jak i wartość „majątku testamentowego”, czyli tytułem zachowku wypłacić będzie musiała małoletnim wnukom po 46,6 tys. zł. (zakładając, że jeden wydziedziczony ma jedno dziecko).
Wariant V.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny,
* Babcia umiera
przed upływem 10 lat od dokonania darowizny,
* Babcia odwołuje testament, czyli go nie ma, więc majątek (10 tys. zł) dziedziczony jest z mocy ustawy.
Skutki:
- dzieci babci dziedziczą majątek babci po 1/3, czyli każde z nich po części wartej 3,3 tys. zł,
- Zosia musi wypłacić tytułem uzupełnienia zachowku różnicę pomiędzy należnym zachowkiem (35 tys. zł) a tym co odziedziczyli (3,3 tys. zł), czyli kwotę 31,7 tys. zł dla każdego uprawnionego.
Wariant VI.
* Babcia mieszkanie (200 tys. zł) przekazała wnuczce umową darowizny,
* Babcia umiera
po więcej niż 10 latach od dokonania darowizny, ale
matka Zosi umiera przed babcią, czyli Zosia staje się spadkobiercą ustawowym,
* Babcia odwołuje testament, czyli go nie ma, więc majątek (10 tys. zł) dziedziczony jest z mocy ustawy.
a) przy umowie darowizny mieszkania
nie ma zapisu o wyłączeniu ze schedy spadkowej
Skutki:
- Zosia dziedziczy na równi z wujostwem pozostały majątek babci, czyli udział warty 3,3 tys. zł,
- następuje dział spadku i z jego mocy udział Zosi przypada po połowie wujkowi i cioci, czyli:
* Zosia z majątku spadkowego nie dostaje nic,
* ciocia i wujek dostają po udziałach wartych po 5 tys. zł,
* cioci i wujkowi tytułem zachowku należałoby się po 35 tys. zł, a odziedziczyli po części majątku wartej 5 tys. zł – w tym wypadku nadal mają prawo wysunąć roszczenie o uzupełnienie zachowku, czyli wypłatę ich różnicy pomiędzy zachowkiem a tym co odziedziczyli, czyli kwotę po 30 tys. zł
b) przy umowie darowizny mieszkania
jest zapis o wyłączeniu ze schedy spadkowej
Skutki:
- Zosia dziedziczy na równi z wujostwem pozostały majątek babci, czyli udział warty 3,3 tys. zł,
- Zosia dostaje swój udział wart 3,3 tys. zł,
- cioci i wujkowi tytułem zachowku należałoby się po 35 tys. zł, a odziedziczyli po części majątku wartej 3,3 tys. zł – w tym wypadku nadal mają prawo wysunąć roszczenie o uzupełnienie zachowku, czyli wypłatę ich różnicy pomiędzy zachowkiem a tym co odziedziczyli, czyli kwotę po 31,7 tys. zł
Spróbuję wyjaśnić o co chodzi z tą schedą spadkową…
200 tys. zł – tyle warta jest darowizna na rzecz Zosi
10 tys. zł – tyle jest wart spadek, czyli to co babcia pozostawiła po sobie w momencie swojej śmierci
3 – tylu jest spadkobierców, tj. syn i córka babci oraz Zosia, czyli zstępna zmarłej córki (wchodzi w jej miejsce)
Wartość spadku podlegającego podziałowi wynosiłby więc 210 tys. zł.
Scheda spadkowa, to udział – 1/3 – który dziedziczy każdy z trojga spadkobierców, czyli w tym przypadku scheda spadkowa przypadająca na jednego spadkobiercę wynosi 70 tys. zł.
Tyle jest więc również warta scheda spadkowa przypadająca Zosi.
Ponieważ wartość mieszkania (200 tys. zł) darowanego Zosi przewyższa wartość schedy spadkowej (70 tys. zł), która na nią przypada, to Zosia nie uzyska już ze spadku żadnej korzyści.
Ciocia i wujek otrzymają natomiast schedy w wysokości 5 tys. zł, tj. po połowie z tego co było własnością babci w chwili jej śmierci.
Tak byłoby, jeśli w umowie darowizny nie będzie zapisu o wyłączeniu tej darowizny ze schedy spadkowej.
Jeżeli jednak w umowie darowizny będzie zapis o wyłączeniu tej darowizny ze schedy spadkowej, to Zosia i jej wujostwo po prostu dostaną po udziale wartym 3,3 tys. zł.
Art. 1040
Jeżeli wartość darowizny lub zapisu windykacyjnego podlegających zaliczeniu przewyższa wartość schedy spadkowej, spadkobierca nie jest obowiązany do zwrotu nadwyżki. W wypadku takim nie uwzględnia się przy dziale spadku ani darowizny lub zapisu windykacyjnego, ani spadkobiercy zobowiązanego do jej zaliczenia.
Należy tu podkreślić, że czym innym jest dział spadku i tu ma zastosowanie między innymi art. 1040 k.c. (a on będzie istotny w przypadku Zosi), a czym innym – roszczenie o zachowek lub o jego uzupełnienie.
Przy dziale spadku fakt, iż darowizna dla Zosi przewyższa udział Zosi w spadku nie spowoduje konieczności wyrównania przeze nią udziału w spadku innych osób. To, co kiedyś dostałam pozostanie bez zmian. Dział spadku dokona się po prostu z pominięciem Zosi (bo i tak wcześniej otrzymała darowiznę, nie jestem więc stratna).
Jeżeli jednak zgłosi się do Zosi osoba uprawniona do zachowku, która nie uzyskała w wyniku działu spadku swojego udziału (bo np. już nie było czego dzielić) i zażąda wypłaty zachowku, to w takiej sytuacji zastosowanie znajdą przepisy dotyczące zaliczania darowizn przy obliczaniu zachowku (art. 993 i dalsze k.c.).
Nawet, jak darowizna była robiona 8 lat temu a testament 3 lata temu ?
A gdybym sprzedała to mieszkanie i kupiła inne lub np. dom, to zachowek też wtedy będzie należał od mieszkania/domu w sumie 100% mojego (to byłby absurd) czy wtedy od reszty majątku
Bez względu na to co zrobisz z darowanym Ci mieszkaniem – czy je sprzedasz, czy darujesz komuś, czy spalisz – to i tak pozostaniesz obdarowaną i jako taka będziesz zobowiązana do wypłaty zachowku lub do jego uzupełnienia.
Do obliczenia zachowku będzie brało się pod uwagę wartość tego darowanego mieszkania w chwili wysunięcia roszczenia, ale wg stanu mieszkania z chwili darowania Ci go.
Mam to od babci jakoś odkupić wyposażenie pokoi?
Jeśli odkupisz od babci to wyposażenie i zapłacisz babci za nie tyle ile jest warte, to wyposażenie będzie Twoje i nie będzie to już majątek spadkowy, ale pieniądze, które babcia od Ciebie dostanie mogą już być spadkiem, jeśli babcia będzie w ich posiadaniu w momencie swojej śmierci.