E
ewo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 23
Bardzo proszę o poradę.
Moja babcia przed śmiercią zrobiła testament w którym zapisała mojemu ojcu dom. Nie wydziedziczyła w nim dziadka, który zmarł kilka lat po niej nie robiąc już żadnego testamentu.
Po kilku latach mój ojciec sądownie zrobił otwarcie testamentu po babci, podczas rozprawy jego siostry zakwestionowały fakt zapisania domu tacie, pomimo iż każda otrzymała od babci spore działki lub wkłady na zakup mieszkania jeszcze za jej życia.
Podczas tej rozprawy byłam jeszcze dzieckiem, ale nigdzie nie mam dokumentu w którym byłyby wpisy o cześciach jakie im się należały. Tata bardzo źle przeżył rozprawę i kłótnię rodziny i "nie ruszał już" tematu związanego z przejęciem domu.
Czy jeśli od tego dnia mineło już około 25 lat, ojciec opłaca podatki, jest wpisany w księdze wieczystej, ale nie było dalszych rozpraw dot. podziału majątku po śmierci dziadka czy kwestia zachowku nadal jest aktualna?
Ojciec nie chce nawet rozmawiać na ten temat, ja sama nic nie mogę a boję się że kiedyś zostanę z tym i nie będę wiedzieć od czego zacząć...
Moja babcia przed śmiercią zrobiła testament w którym zapisała mojemu ojcu dom. Nie wydziedziczyła w nim dziadka, który zmarł kilka lat po niej nie robiąc już żadnego testamentu.
Po kilku latach mój ojciec sądownie zrobił otwarcie testamentu po babci, podczas rozprawy jego siostry zakwestionowały fakt zapisania domu tacie, pomimo iż każda otrzymała od babci spore działki lub wkłady na zakup mieszkania jeszcze za jej życia.
Podczas tej rozprawy byłam jeszcze dzieckiem, ale nigdzie nie mam dokumentu w którym byłyby wpisy o cześciach jakie im się należały. Tata bardzo źle przeżył rozprawę i kłótnię rodziny i "nie ruszał już" tematu związanego z przejęciem domu.
Czy jeśli od tego dnia mineło już około 25 lat, ojciec opłaca podatki, jest wpisany w księdze wieczystej, ale nie było dalszych rozpraw dot. podziału majątku po śmierci dziadka czy kwestia zachowku nadal jest aktualna?
Ojciec nie chce nawet rozmawiać na ten temat, ja sama nic nie mogę a boję się że kiedyś zostanę z tym i nie będę wiedzieć od czego zacząć...