G
GŁupia Jola
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2022
- Odpowiedzi
- 2
Mój mąż zmarł 3 lata temu. Zapisał mi w testamencie notarialnym nasz dom o wartości ok. 900.000zł a naszą działkę rekreacyjną o wartości ok. 300.000zł swojej córce z poprzedniego związku.
Miał też syna z tego związku, którego w testamencie wydziedziczył. Wystąpiłam do sądu o podział majątku i po rozprawie odwoławczej wniesionej przez jego córkę Sąd Rejonowy stwierdził ustawowy podział majątku: 1/3 dla mnie, 1/3 dla córki męża i po 1/6 dla jej dwojga dzieci
- oraz w oparciu o testament stwierdził , że przedmiot zapisu windykacyjnego w postaci własności do zabudowanej nieruchomości (dom) nabywam ja, a zapisaną w testamencie działkę córka, wszystko "z dobrodziejstwem inwentarza".
Jego córka (która przez 18 lat naszego małżeństwa nigdy z nami nie mieszkała i w żaden sposób nie przyczyniła się do powstania naszego majątku) żąda ode mnie wypłaty zachowku za nasz dom.
Moim zdaniem to absurd, nie takie były intencje mojego męża zawarte w Jego testamencie i gdyby o czymś takim wiedział, sporządził by inny.
Moim zdaniem, ale nie jej adwokata: stąd prośba o radę i pytanie...
Czy to się jej należy?
Miał też syna z tego związku, którego w testamencie wydziedziczył. Wystąpiłam do sądu o podział majątku i po rozprawie odwoławczej wniesionej przez jego córkę Sąd Rejonowy stwierdził ustawowy podział majątku: 1/3 dla mnie, 1/3 dla córki męża i po 1/6 dla jej dwojga dzieci
- oraz w oparciu o testament stwierdził , że przedmiot zapisu windykacyjnego w postaci własności do zabudowanej nieruchomości (dom) nabywam ja, a zapisaną w testamencie działkę córka, wszystko "z dobrodziejstwem inwentarza".
Jego córka (która przez 18 lat naszego małżeństwa nigdy z nami nie mieszkała i w żaden sposób nie przyczyniła się do powstania naszego majątku) żąda ode mnie wypłaty zachowku za nasz dom.
Moim zdaniem to absurd, nie takie były intencje mojego męża zawarte w Jego testamencie i gdyby o czymś takim wiedział, sporządził by inny.
Moim zdaniem, ale nie jej adwokata: stąd prośba o radę i pytanie...
Czy to się jej należy?