zachowek gdy nie ma testamentu - blagam o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku iwett
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

iwett

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
9
Witam

mam poważny problem i błagam o pomoc.

niedawno zmarła moja babcia zostawiając po sobie 3 niezadowolonych spadkobierców i działkę do podziału między nich. 4 lata temu babcia w formie darowizny przepisała mi inną działkę (jestem córką spadkobiercy) i tu zaczyna sie problem. Jeden ze spadkobierców chce dochodzić zachowku ode mnie. Czy może? czy zachowku można dochodzić jak nie ma testementu i jak jest inna nieruchomość do podziału? wyczytalam w KC ze może dochodzić 1/2 należnej mu zchedy. Zmierzyłam działki i tak:
ta mi darowana - ma 9000m2, ta do podziału ma 6300m2, jesli - wg podzialu na 3 spadkobiercow - to pierwszej nalezaloby mu sie 3000m2 a drugiej 2100m2 - czy wielkosc tych dzialek ma jakies znaczenie??
 
wielkość działek nie ma znacenia;

jak rozumiem pani nie jest spadkobierczynią, tylko osobą trzecią dla stron?
 
nie jestem spadkobierca, jestem corka spadkobiercy ktory zyje....
 
jak darowizna 4 lata przed smiercia to zasada jest taka, ze moga sie domagac zachowku od Ciebie. Ale tylko jak mu z tego co sam odziedziczyl "zabraklo na pelny nalezny zachowek".
 
sorry ale mam pytanie - jak wyliczyc nalezny zachowek? czy to by bylo ta dzialka do podzialu + dzialka dana w darowiznie? wiecej rzeczy do podzialu nie ma....

poprawka... jest jeszcze las..... ma 700m2... :) o ktorym chyba spadkobiercy zapomnieli albo
 
Ostatnia edycja:
Art. 1000. § 1. Jeżeli uprawniony nie może otrzymać od spadkobiercy należnego mu zachowku, może on żądać od osoby, która otrzymała od spadkodawcy darowiznę doliczoną do spadku, sumy pieniężnej potrzebnej do uzupełnienia zachowku. Jednakże obdarowany jest obowiązany do zapłaty powyższej sumy tylko w granicach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny.

chyba chodzi o tę sytuacje??

ale jak rozumiem skoro nie było testamentu, tylko dziedziczenie ustawowe, to pani odpowiedzialność pojawi się tylko, gdy inni spadkobiercy nie będą w stanie zadośćuczynić temu żądaniu, spraw jest skomplikowana i rachunkowo i prawnie;

dla mnie w skrócie wygląda to tak;

jeżeli pani otrzymałą działkę x o wartości 100.000 złotych, a spadkobiercy działkę o wartości 50.000 złotych, to scheda spadkowa wynosi 150.000 złotych, a więc każdy ze spadkobierców ma prawo do 1/2, bądź 2/3 z całej schedy sapdkowej.

w tym przypadku każdy z uprawionych ma przynajmniej dostac po 25.000 (1/2) lub 33.000(1/3).

z wyliczenia matematycznego wynika, iż dostali udziały o wartości po 16.600 złotych, więc przysługuje im powództwo o zapłatę różnicy 25.000 minus 16.600

jezeli wartoś udziału w tej otrzymanej działce zaspokoiła ich do tych wartości, to pani nic nie musi płacić i tyle;
 
Ostatnia edycja:
hmm.. chodzi dokladnie o taka sytuację.
Jeszcze jedno pytanie mam. Jak juz komplikowac to po całości. W zeszłym roku zmarł babci mąż ktory wcześniej po śmierci swojego ojca odziedziczył działkę. Czy część tej działki należy się babci a w konsekwencji teraz jej spadkobiercom? jeden z nich nam tłumaczy ze to "ojcowizna" i że to nie wchodzi w spadek....
 
hehehehe

dobrze, że pani pyta; uważam, że do lekarza nalezy iść przed śmiercią;p

jeżeli dziadek zmarł przed babcią, a wcześniej coś odziedziczył, to normalne jest, że jego spadkobiercy również to dziedziczą - dokłądniej udział w działce, który przypadał babci w zbiegu z dziećmi;

tutaj nie chce mi się pisać, ale to jest tak

ja mam żonę i dzieci;

umieram, więc dziedzczy żona z dziećmi;

umiera żona, więc jej część dziedziczą dzieci, które są spadkobiercami swojej matki i udziału w spadku po dziadku

podam to kwotowo:

1. 10.000 - wartość spadku po dziadku;
2. żona z dziećmi dziedziczą po 1/4, czyli po 2.500
3. dzieci dziedziczą po matce tą 1/4 - 2.500 po 1/3, czyli po 830, a więc w rzeczywistości mają po 2.500 + 830
 
jak dobrze ze nie jestem spadkobierca, ze nie mam dzieci i wlasciwie nic do podzialu poza ta jedna dzialka... będzie święty spokoj. Najważniejsze w tej chwili jest to że musze zapłacić zachowek - i ustalić jego wartość..... Dziękuję za poradę aczkolwiek jestem mocno niepocieszona bo zamiast myśleć o przyszlości muszę się zastanowić skąd wziąć pieniądze na spłate zachowku....
 
proszę panią:

1. nic pani nie musi płacić, chyba że oczywiste jest, iż wartość tych działek jest rażąco różna
2. ja bym oleł sprawę i wysłał ich do Sądu, niech oni sobie to policzą, ewentualnie niech pani wynajmie prostego rzeczoznawcę, aby wycenił wartość tych działek, bo może się okazać, iż oni mają zaspokojone swoje zachowki

3. bo w sprawie chodzi o to, czy ten spadkobierca który domaga się zachowku dostał już równowartość zachowku w postaci udziału w tej działce, ważne jeszcze czy mu się należy 1/2, czy 2/3
 
witam

różnica w wartości działek jest ogromna, czyli ta którą teraz odziedziczyli jest mniejsza od tej "darowanej" (a to ten sam powiat, ta sama gmina, odległość miedzy działkami wynosi jakies 50m)
nie będę płacić, ma Pan rację, poczekam na złożenie wniosku do sądu i zobaczymy co będzię dalej...
dziś jakoś wszystko lepiej wygląda :)
dzięki bardzo za poradę
 
jeżeli różnica jest duża, to proszę postarać się ponegocjować troche z tym spadkobiercą:

jak roumiem działki różnią się tylko wielkością, obie są budowlane, czy rolne itp??
bo kwestia ta też jest istotna, o wartości może nawet świadczyć dostęp do drogi i wiele innych czynników

prosze sie zorientować w urzędzie gminy, po ile chodzi u was metr działki

na tej podstawie prosze mi napisać maila, to ja to wylicze i ew. wyliczenie będzie jakimś stanowiskiem w sprwie negocjowania z tym spadkobiercą
 
obie są rolne, różnią się wielkością, obie mają dojazd do tej samej drogi. metr cena metra to ok 100,00zł ....
juz wysylam info na maila...:)
 
bez lasu:

1 działka 630.000 +900.000 = 1.530.000 - jest to tzw. scheda spadkowa

każdy z nich dostał równowartość 210.000

2. powinni dostać po 1/2 lub 2/3 z 530.000
są nieletni lub na emeryturze, czy pracują
jak pracują to powinni dostać dokładnie po 265.000

więc pani dopłata powinna wynieść 55.000, co przy takich kwotach dużo nie jest

ale to jest czysta sytuacja, kwestia jeszcze, czy były jakieś zobowiązania spadkodawczyni, które ktoś spłacał po jej śmierci

poza tym wysokość roszczenia zalezy od wyceny rzeczoznawcy, a on pewnie przyjmie niższe ceny

a co z tym lasem?
 
z lasem jest tak, był babci... tylko że w urzędzie popełniono błąd i niechcący był wpisany na mnie, kiedy sprawę wyjasnialam w miedzyczasie spadkobiercy brali wypisy z ew. gruntów babci i tam tego lasu nie bylo - bo był jeszcze na mnie... a dzieci babci jakoś o nim nie pamietaja.... nawet nie wiem czy wspominac:) noi dochodzi jeszcze ta działka "ojcowizna" ona chyba ma ok 7000m2 - też ta sama gmina, może bliżej centrum...działka oczywiście rolna...
(należy się 1/2 nie 2/3)
 
1. czyli są młodzi nie mają prawa do emerytury?
2.im wyższy majątek będzie w rzeczywistości łącznie, tym mniej musisz zapłacić, rozumiesz mnie?
3. w razie nie dojścia do porozumienia z tym spadkobiercą, to olej go, bo raczej do Sądu nie pójdzie, a jak pójdzie to się zgubi nawet jak będzie z pełnomocnikiem
4. czyli ta trzecia działka wejdzie w skład schedy spadkowej, nawet jeśli spadkobiercy nie uznają, że jej 1/4 wchodziła w skład spadku po babci, to i tak Sąd na Twoje zarzuty to zauważy (jest to równowartość 175.000 zł), więc będzie scheda 1.705.000 i im się nalezy po 295.000 (jako wartość zachowku) a doliczając tę działkę dostali po 266.000, co w zasadzie obniża kwotę powództwa do 30.000, a jak jeszcze dojdzie ten las...tutaj to już zapewne wartość będzie kosmiczna, to nic mu się nie bedzie należało albo ugra pare tysięcy, a Ty spokój że sprawa jest załatwiona prawomocnie przed Sądem i nikt Cię nie będzie męczył
 
tak, są młodzi, pracują....
wszystko jest dla mnie jasne, i znacznie mniej zagmatwane niz 2 dni temu. Wobec tego czekam spokojnie na rozwoj wypadków....
jeszcze raz dziękuję
jestes WIELKI :d
 
Powrót
Góra