S
Stolarz885
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2022
- Odpowiedzi
- 4
Dzień dobry. Chciałbym Państwa prosić o pomoc w dość skomplikowanej kwestii, gdyż czuję się w niej kompletnie zagubiony.
Mój ojczym w testamencie z 2000 roku cały swój majątek zapisał mojej córce.
W 2011 roku sporządził drugi testament, w którym wydziedzicza swojego biologicznego syna z pierwszego małżeństwa (jedyne dziecko).
Ponadto w 2011 roku poprzez darowiznę ojczym przekazał mi cały swój majątek.
Druga żona mojego ojczyma (moja matka) zmarła w 2005 roku, a on sam w 2019.
Teraz jego wydziedziczony syn domaga się zachowku dla swojego niepełnoletniego dziecka od mojej córki czyli spadkobierczyni z testamentu.
W chwili śmierci ojczym nie miał nic, gdyż tak jak wspomniałem darował mi wszystko, a ja później darowałem to swojemu synowi i córce (spadkobierczyni z testamentu ojczyma) w 2017 roku.
Czy wydziedziczony syn ma prawo do zachowku dla swojego niepełnoletniego dziecka od darowizny? Na chwilę obecną wie on tylko o dwóch testamentach, ale nie darowiznach.
Jeśli się nie mylę to darowizny nie wlicza się do zachowku po upływie 10 lat jeśli przekazano ją osobie niebędącej spadkobiercą ani osobie nieuprawnionej do zachowku.
Z tego co wiem pasierb nie dziedziczy bezpośrednio, a nawet może zostać pominięty w kwestii spadku. Czy w takim przypadku można uniknąć wypłaty zachowku od darowizny?
Informacje dodatkowe:
Nie jestem pewien, czy ma to znaczenie, ale po małżeństwie mojej matki z ojczymem nie zostałem formalnie adoptowany/przysposobiony.
Zwrócono moją uwagę na to, że notariusz *nie* wyszczególnił tego, iż przekazana mi przez ojczyma darowizna jest dożywotnia. Skoro jednak nie widnieje na niej żaden termin wygaśnięcia to chyba rozumie się to samo przez się?
Testament otwarto miesiąc temu.
Jestem wdzięczny za uwagę i poświęcony czas!
Mój ojczym w testamencie z 2000 roku cały swój majątek zapisał mojej córce.
W 2011 roku sporządził drugi testament, w którym wydziedzicza swojego biologicznego syna z pierwszego małżeństwa (jedyne dziecko).
Ponadto w 2011 roku poprzez darowiznę ojczym przekazał mi cały swój majątek.
Druga żona mojego ojczyma (moja matka) zmarła w 2005 roku, a on sam w 2019.
Teraz jego wydziedziczony syn domaga się zachowku dla swojego niepełnoletniego dziecka od mojej córki czyli spadkobierczyni z testamentu.
W chwili śmierci ojczym nie miał nic, gdyż tak jak wspomniałem darował mi wszystko, a ja później darowałem to swojemu synowi i córce (spadkobierczyni z testamentu ojczyma) w 2017 roku.
Czy wydziedziczony syn ma prawo do zachowku dla swojego niepełnoletniego dziecka od darowizny? Na chwilę obecną wie on tylko o dwóch testamentach, ale nie darowiznach.
Jeśli się nie mylę to darowizny nie wlicza się do zachowku po upływie 10 lat jeśli przekazano ją osobie niebędącej spadkobiercą ani osobie nieuprawnionej do zachowku.
Z tego co wiem pasierb nie dziedziczy bezpośrednio, a nawet może zostać pominięty w kwestii spadku. Czy w takim przypadku można uniknąć wypłaty zachowku od darowizny?
Informacje dodatkowe:
Nie jestem pewien, czy ma to znaczenie, ale po małżeństwie mojej matki z ojczymem nie zostałem formalnie adoptowany/przysposobiony.
Zwrócono moją uwagę na to, że notariusz *nie* wyszczególnił tego, iż przekazana mi przez ojczyma darowizna jest dożywotnia. Skoro jednak nie widnieje na niej żaden termin wygaśnięcia to chyba rozumie się to samo przez się?
Testament otwarto miesiąc temu.
Jestem wdzięczny za uwagę i poświęcony czas!
Ostatnia edycja: