B
barlett21
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2015
- Odpowiedzi
- 38
Dzień dobry i część,
dogadałem się poza sądownie w sprawie zachowku.
I tu mam do Was pytanie, ponieważ potrzebuje pomocy.
Dostałem zapewnienie, że pełna kwota od razu nie zostanie mi przelana, a w ratach będę otrzymywał cześć zachowku. Oczywiście chce spisać taką ugodę na piśmie. Poczytałem w internecie o tym, co powinno się znajdować, czyli dane obu stron, zmarłej osoby, kwota oraz jakiej formie zostanie "oddany" zachowek, ewentualne konsekwencje oraz klauzula zrzeczenia się dalszych roszczeń.
Umówilismy się, że będę otrzymywał po 1500 zł przez 2 lata co miesiąc. Czy zaznaczyć to, że będę miał otrzymywać miesiąc w miesiąc określoną kwotę czy lepiej napisać tylko pełną kwotę i datę spłaty?
Czy taka ugoda będzie mnie chroniła w razie niepłacenia przez tę osobę rat, na które się umówilismy? Czyli jak nie będzie płaciła, mam prawo oczywiście skierować sprawę do sądu z racji nie wywiązywania się z umowy?
Czytam, ze trzeba uważać na słowa w klauzuli, bo zdarza się, że klauzula dotyczyła jedynie części roszczeń w tej sprawie. W kolejnej sprawie może zostać podniesione, że ugoda nie wyczerpała wszelkich roszczeń, a jedynie te z poprzedniej sprawy. Nie wiem jak mam to rozumieć.
dogadałem się poza sądownie w sprawie zachowku.
I tu mam do Was pytanie, ponieważ potrzebuje pomocy.
Dostałem zapewnienie, że pełna kwota od razu nie zostanie mi przelana, a w ratach będę otrzymywał cześć zachowku. Oczywiście chce spisać taką ugodę na piśmie. Poczytałem w internecie o tym, co powinno się znajdować, czyli dane obu stron, zmarłej osoby, kwota oraz jakiej formie zostanie "oddany" zachowek, ewentualne konsekwencje oraz klauzula zrzeczenia się dalszych roszczeń.
Umówilismy się, że będę otrzymywał po 1500 zł przez 2 lata co miesiąc. Czy zaznaczyć to, że będę miał otrzymywać miesiąc w miesiąc określoną kwotę czy lepiej napisać tylko pełną kwotę i datę spłaty?
Czy taka ugoda będzie mnie chroniła w razie niepłacenia przez tę osobę rat, na które się umówilismy? Czyli jak nie będzie płaciła, mam prawo oczywiście skierować sprawę do sądu z racji nie wywiązywania się z umowy?
Czytam, ze trzeba uważać na słowa w klauzuli, bo zdarza się, że klauzula dotyczyła jedynie części roszczeń w tej sprawie. W kolejnej sprawie może zostać podniesione, że ugoda nie wyczerpała wszelkich roszczeń, a jedynie te z poprzedniej sprawy. Nie wiem jak mam to rozumieć.