zaciągnęłam kredyt dla matki a ona go nie spłaca...

  • Autor wątku Autor wątku mya24
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mya24

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
29
Witam,
W październiku ubiegłego roku zaciągnęłam kredyt na siebie, a pieniądze już w banku przekazałam matce, która nie miała odpowiedniej zdolności kredytowej- ot zwykła przysługa dla rodzica.
Matka złożyła w swoim macierzystym banku zlecenie stałe na moje konto w kwocie comiesięcznej raty kredytu- zatutuowane " rata kredytu" ( kredyt jest bowiem ściągany z mojego konta).
Niestety nasze kontakty uległy znacznemu oziębieniu i matka postanowiła zlikwidować zlecenie stałe w swoim banku.
Zostałam z kredytem do spłaty...
Wiem, że dla banku to ja jestem dłużnikiem i oczywiście spłacę ten kredyt, ale moje pytanie brzmi czy mam jakieś szanse na odzyskanie tych pieniędzy od matkie na drodze cywilnej?
Dodam, że w banku byłyśmy obie podczas brania kredytu i pieniądze zostały przekazane przez pracownicę banku mojej matce do rąk własnych.

Proszę o pomoc...:-(
 
Na drodze cywilnej mozesz. Nie potrzebujesz do tego umowy miedzy soba a matka.
Wiekszy problem jak w sadzie matka powie, ze nie wie nic o zadnych pieniadzach ;)
 
Ale to akurat można udowodnić :
1. Przelewy na kwote miesiecznej raty kredytu od misiaca rozpoczecia splat z matki na moje konto- zatytuowane rata kredytu
2. Monitoring w banku- bylysmy tam we dwie- ja podpisalam umowe kredytu, a pieniadze otrzymala matka...

Czy to sa wystarczajace dowody, zeby wygrac sprawe na drodze cywilnej?
 
Skoro matka nie miała zdolności kredytowej to zapewne albo już ma jakiegoś komornika, albo lada moment mieć będzie bo nie spłaca innych zobowiązań... Były na pewno jakieś sygnały ostrzegawcze, że nie jest finansowo wiarygodna, dałeś się nabrać. Tak jak są dłużnicy, którzy bez opamiętania zaciągają kolejne pożyczki, a potem wypinają się na wierzyciela tak samo teraz spotkało to Ciebie. Nie ty pierwszy i nie ostatni.

Możesz iść do sądu, uzyskasz nakaz zapłaty i co? i nic. Ustawisz się w kolejeczce innych komorników i będziesz dostawał ochłapy tak jak inni oszukani.

Puenta jest taka, że ty i tak będziesz musiał spłacić, a kasy pewnie nigdy nie odzyskasz, chyba, ze w barterze - ale nawet jak jej pozabierasz rzeczy z domu to pewnie i tak nie starczy nawet na 25% tego co musisz płacić. Za 5000zł pożyczki byś nie płakał po forach, więc tu musi iść o grubszy szmal.
 
mya24 napisał:
1. Przelewy na kwote miesiecznej raty kredytu od misiaca rozpoczecia splat z matki na moje konto- zatytuowane rata kredytu
..........

Czy to sa wystarczajace dowody, zeby wygrac sprawe na drodze cywilnej?

ależ skąd...- matka może powiedzieć że nie radziłaś sobie ze spłatą kredytu to ci pomagała....
 
BlackDevil napisał:
Zapisy z kamer nie są trzymane latami

Nie zniechęcaj!
Jestem ciekawy, czy w sprawie cywilnej bank dysponując nagraniem je udostępni.

Z tego co wiem - a mogę się mylić - ochrona danych osobowych, wizerunku, tajemnicy bankowej itp. itd. i taki zapis z monitoringu to tylko policja/prokuratura może dostać i sąd wydać nakaz udostępnienia, ale tylko w sprawach karnych.

Z powództwa cywilnego nie znam przypadku, aby jakakolwiek instytucja dobrowolnie cokolwiek udostępniła bez nakazu sądowego. Nie znam też przypadku, aby w sprawach cywilnych sąd nakazywał takie nagrania udostępniać to raczej jest w kwestii oskarżyciela zebrać prawomocny materiał dowodowy.

Więc moim zdaniem nic z tego nie będzie, ale pomysł jest na tyle ciekawy, że warto sprawdzić - spróbuj zdobyć to nagrania i daj znać czy ci dali :)
 
Powrót
Góra