Z
zola1979
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2013
- Odpowiedzi
- 2
witam. Proszę o pomoc. W styczniu tego roku mąż wykonywał remont mieszkania. Sporządzona była umowa, klient nie chciał rachunku (jednak mąż go wystawił i podatek zapłacił od ustalonej na umowie kwoty) niestety w trakcie remontu wyszły pewne dodatkowe prace za które klient zobowiązał się zapłacić. Na umowie była zawarta treść ,że za dodatkowe prace wynikłe w trakcie remontu klient poniesie dodatkowe koszty. Niestety przy rozliczeniu klient odmówił zapłaty za dodatkowe prace, twierdząc ,że wynikały one przede wszystkim z niedomówień , nie ważne , że klienci w połowie pracy zmieniali zdanie i wymyślali coś innego, bo tak im się nie podoba i może inaczej podwieszony sufit byłby ładniejszy. Klient zalega nam około 1500zł i teraz żąda od nas poprawek za to, za co nie zapłacił oraz za usterkę ,która wynikła ze złego materiału jaki on sam zakupił. Mąż ostrzegał przed słabą jakością ale klient nie słuchał argumentów. Nadmienię również że za świadków mamy dwóch (legalnych) pracowników męża, którzy potwierdzają nieuczciwość klienta. Czy w tej sytuacji,kiedy klient nie wypłaca całości wynagrodzenia za usługę można odmówić mu gwarancji? Pytam bo klient straszy nas sądem. Proszę o jakąś podpowiedź co teraz mamy zrobić?