żądanie odszkodowania za błąd w sztuce lekarskiej

  • Autor wątku Autor wątku xxblaackhairr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xxblaackhairr

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
7
Witam. Może na początku przedstawię historię moją. W 2013 roku przechodziłam bezinwazyjny zabieg na kręgosłupie. Początkowo było dobrze, po tygodniu załamanie, po dwóch pojawienie się na oddziale Katowickiego, na neurologii. Neurochirurg stwierdził zapalenie krążka międzykręgowego-powikłania po tymże zabiegu. Był on przeprowadzany w prywatnej klinice. Na dzień dzisiejszy-planowana jest kolejna,tym razem normalna operacja na otwartym kręgosłupie żeby pozbyć się skutków zapalenia. I tu nasuwa się moje pytanie-czy mogę sądzić się z a)władzami szpitala, b)ordynatorem oddziału, c) lekarzem prowadzącym operację, oraz z jakiego tytułu? Czy z niepoinformowania mnie o możliwych skutkach niepowodzenia czy po prostu za błąd w sztuce lekarskiej? Mogę zaznaczyć że lekarz prowadzący operację był informowany o moim tragicznym stanie zdrowia wiele razy, jednak nie wykazał żadnego zainteresowania. Dziękuję z góry za odpowiedź :)
 
Przed zabiegiem z pewnością podpisałaś oświadczenie, że zostałaś poinformowana o możliwych konsekwencjach zabiegu.
W tym przypadku raczej nie będzie mowy o błędzie w sztuce, a o niezachowaniu zasad aseptyki.
Zgłoś sprawę do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych.
 
mar_fil napisał:
Zgłoś sprawę do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych.
Jest to jakieś rozwiązanie, ale moim zdaniem nie najlepsze. Komisje mają swoje ograniczenia, nieprzekraczalne górne limity odszkodowań, od ich decyzji nie można się odwołać, nie mogą ustanowić renty ani też nie obejmują odpowiedzialności za skutki zdrowotne , które mogą się ujawnić w przyszłości.
 
mar_fil napisał:
Przed zabiegiem z pewnością podpisałaś oświadczenie, że zostałaś poinformowana o możliwych konsekwencjach zabiegu.
W tym przypadku raczej nie będzie mowy o błędzie w sztuce, a o niezachowaniu zasad aseptyki.
Zgłoś sprawę do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych.


Podpisałam jedynie umowę dotyczącą zapłaty za zabieg.
 
blanc napisał:
Jest to jakieś rozwiązanie, ale moim zdaniem nie najlepsze. Komisje mają swoje ograniczenia, nieprzekraczalne górne limity odszkodowań, od ich decyzji nie można się odwołać, nie mogą ustanowić renty ani też nie obejmują odpowiedzialności za skutki zdrowotne , które mogą się ujawnić w przyszłości.

Jednak dzięki temu będzie w krótkim terminie papier ze stwierdzonym działaniem jatrogennym skutkującym zapaleniem kr. międzykr., a to nie wyklucza przecież roszczeń z k.c.
 
Powrót
Góra