P
Pawek75
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witam i pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Moje pytanie dotyczy możliwości uzyskania oficjalnych przeprosin od sprzedawcy w sytuacji, którą postaram się poniżej w miarę treściwie i w punktach opisać.
1. W połowie grudnia 2014 zamówiłem u sprzedawcy towar z wysyłką kurierem za granicę.
2. Zapłaciłem przelewem na konto i otrzymałem numer listu przewozowego.
3. Przesyłka nie wykazywał ruchu na stronie kuriera więc z końcem roku skontaktowałem się ze sprzedawcą po czym uzyskałem informację, że paczka zaginęła, on złożył reklamację i czeka aż mu zwrócą.
4. Po jakimś czasie znowu moje zapytanie i odpowiedź, że wyśle drugą paczkę.
5. Skontaktowałem się mailowo z kurierem aby sprawdzić status pierwszej przesyłki i okazało się że ani nie była nigdy wysłana ani nie była na nią składana reklamacja (to drugie wydaje się w tym momencie oczywiste)
6. Po kolejnej interwencji u sprzedawcy już w sprawie rzekomej drugiej paczki
odpisał, że nie ma części towaru w magazynie a pierwsza paczka jeszcze nie wróciła (przypomnę, nie była wysłana ani reklamowana)
7. Sprzedawca pyta czy zwrócić pieniądze czy będę czekał jeszcze trochę.
8 Zażądałem zwrotu pieniędzy które po tygodniu otrzymałem na konto.
Skróciłem wszystko ale oczywiście nie wyglądało to tak słodko i zwodzenie trwało kilka tygodni. Do tego dochodziły maile, telefony itp.
Mam potwierdzenia (e-mail) w których mówi że wysłał, że zareklamował oraz potwierdzenia od firmy przewozowej że nic takiego nie miało miejsca.
Pytania:
Ponieważ straciłem przez niego dużo czasu, cierpliwości itp,
- w jaki sposób zażądać od sprzedawcy oficjalnych przeprosin
(przepraszam za wyrażenie ale chodzi o utarcie nosa bo wypiera się wszystkiego oficjalnie w pewnej wąskiej grupie ludzi i wśród potencjalnych klientów a to podobno nie pierwsze takie jego zagrania)
Pomyślałem o wniosku o wszczęcie procedury mediacji w Inspekcji Handlowej i w nim zażądać tego na piśmie ale przed mediacją chyba muszę wyczerpać drogę reklamacyjną?
-czy sprzedaż jest usługą?
A jeśli tak, to
- czy na niewykonaną usługę (niewykonaną za względu na zbyt długą dostawę i fałszywe informacje co zmusiło mnie do rezygnacji) sprzedaży mogę żądać reklamacji?
-czy skoro sprzedawca twierdził, że wysłał towar mogę zażądać od niego paragonu i korekty? Zdaje się, że mógł transakcję zwyczajnie anulować ale ślad w dokumentach musi chyba być.
A może jest inna droga żeby go zmusić do przyznania, że okłamywał mnie w tej sprawie?
Przypomnę, że zwrócił mi pieniądze więc może w świetle prawa nie jestem już jego klientem, nie wiem.
Pozdrawiam,
P.
Moje pytanie dotyczy możliwości uzyskania oficjalnych przeprosin od sprzedawcy w sytuacji, którą postaram się poniżej w miarę treściwie i w punktach opisać.
1. W połowie grudnia 2014 zamówiłem u sprzedawcy towar z wysyłką kurierem za granicę.
2. Zapłaciłem przelewem na konto i otrzymałem numer listu przewozowego.
3. Przesyłka nie wykazywał ruchu na stronie kuriera więc z końcem roku skontaktowałem się ze sprzedawcą po czym uzyskałem informację, że paczka zaginęła, on złożył reklamację i czeka aż mu zwrócą.
4. Po jakimś czasie znowu moje zapytanie i odpowiedź, że wyśle drugą paczkę.
5. Skontaktowałem się mailowo z kurierem aby sprawdzić status pierwszej przesyłki i okazało się że ani nie była nigdy wysłana ani nie była na nią składana reklamacja (to drugie wydaje się w tym momencie oczywiste)
6. Po kolejnej interwencji u sprzedawcy już w sprawie rzekomej drugiej paczki
odpisał, że nie ma części towaru w magazynie a pierwsza paczka jeszcze nie wróciła (przypomnę, nie była wysłana ani reklamowana)
7. Sprzedawca pyta czy zwrócić pieniądze czy będę czekał jeszcze trochę.
8 Zażądałem zwrotu pieniędzy które po tygodniu otrzymałem na konto.
Skróciłem wszystko ale oczywiście nie wyglądało to tak słodko i zwodzenie trwało kilka tygodni. Do tego dochodziły maile, telefony itp.
Mam potwierdzenia (e-mail) w których mówi że wysłał, że zareklamował oraz potwierdzenia od firmy przewozowej że nic takiego nie miało miejsca.
Pytania:
Ponieważ straciłem przez niego dużo czasu, cierpliwości itp,
- w jaki sposób zażądać od sprzedawcy oficjalnych przeprosin
(przepraszam za wyrażenie ale chodzi o utarcie nosa bo wypiera się wszystkiego oficjalnie w pewnej wąskiej grupie ludzi i wśród potencjalnych klientów a to podobno nie pierwsze takie jego zagrania)
Pomyślałem o wniosku o wszczęcie procedury mediacji w Inspekcji Handlowej i w nim zażądać tego na piśmie ale przed mediacją chyba muszę wyczerpać drogę reklamacyjną?
-czy sprzedaż jest usługą?
A jeśli tak, to
- czy na niewykonaną usługę (niewykonaną za względu na zbyt długą dostawę i fałszywe informacje co zmusiło mnie do rezygnacji) sprzedaży mogę żądać reklamacji?
-czy skoro sprzedawca twierdził, że wysłał towar mogę zażądać od niego paragonu i korekty? Zdaje się, że mógł transakcję zwyczajnie anulować ale ślad w dokumentach musi chyba być.
A może jest inna droga żeby go zmusić do przyznania, że okłamywał mnie w tej sprawie?
Przypomnę, że zwrócił mi pieniądze więc może w świetle prawa nie jestem już jego klientem, nie wiem.
Pozdrawiam,
P.
Ostatnia edycja: