M
Michal_Krak
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2007
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry Wszystkim,
Zakupiłem na aukcji internetowej zestaw zamienników diodowych do samochodu.Przy montażu okazało się,iż część fizycznie nie pasuje. Skontaktowałem się przez e-mail ze sprzedającym-na co on odparł iż pierwszy raz się spotkał z tym,że zamienniki nie pasują(choć na aukcji jest wyraźnie napisane,ze każdy wysyłany element jest sprawdzany przed wysyłką).Zasugerowałem zwrot pieniędzy i odesłanie wadliwych egzemplarzy.Po kilkudniowych pertraktacjach-sprzedający zgodził się.Zażyczył sobie jednak,by do przesyłki dołączyć paragon.Nie jestem w 100% pewien,bo nie kojarzę dokładnie faktu otwarcia paczki,ale jestem dość mocno przekonany,że paragonu w paczce nie było.Sprzedający oczywiście twierdzi, ze takowy był, tylko ja go wyrzuciłem.(trochę mi to nie pasuje,gdyż mam nawyk przechowywać wszystkie dokumenty zakupu - posiadam nawet tę kopertę,w której przyszedł towar,wiec po co miałbym tylko wyrzucić sam paragon z wnętrza opakowania)Zasugerowałem,by sprawdził na pasku kasy fiskalnej-wartość mojego zamówienia i w ten sposób je zlokalizował i odnalazł.Powiedział jednak,ze to bardzo czasochłonne itp.
Przez to coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu,ze tego paragonu rzeczywiście nie było.
Przeczytałem na jakimś forum,iż mogę zażądać wystawienia faktury VAT. Wtedy nie będzie żadnych wątpliwości,co do mojej transakcji.
(spotkałem się jednak ze stwierdzeniem,ze żądać f.v. można tylko do 7 dni od daty zakupu,a w moim przypadku minęło już dużo więcej czasu,gdyż cala korespondencja i negocjacje się trochę przeciągnęły).
Zaznaczam,ze posiadam całą historię e-maili
1) Jak sformułować żądanie f.v(jest jakis wzór)?
2) Czy moje działanie i tok rozumowania jest poprawny (czy w ten sposób jestem w świetle prawa coś zdziałać).
Z góry bardzo dziękuję za każdą radę!
Pozdrawiam!
Zakupiłem na aukcji internetowej zestaw zamienników diodowych do samochodu.Przy montażu okazało się,iż część fizycznie nie pasuje. Skontaktowałem się przez e-mail ze sprzedającym-na co on odparł iż pierwszy raz się spotkał z tym,że zamienniki nie pasują(choć na aukcji jest wyraźnie napisane,ze każdy wysyłany element jest sprawdzany przed wysyłką).Zasugerowałem zwrot pieniędzy i odesłanie wadliwych egzemplarzy.Po kilkudniowych pertraktacjach-sprzedający zgodził się.Zażyczył sobie jednak,by do przesyłki dołączyć paragon.Nie jestem w 100% pewien,bo nie kojarzę dokładnie faktu otwarcia paczki,ale jestem dość mocno przekonany,że paragonu w paczce nie było.Sprzedający oczywiście twierdzi, ze takowy był, tylko ja go wyrzuciłem.(trochę mi to nie pasuje,gdyż mam nawyk przechowywać wszystkie dokumenty zakupu - posiadam nawet tę kopertę,w której przyszedł towar,wiec po co miałbym tylko wyrzucić sam paragon z wnętrza opakowania)Zasugerowałem,by sprawdził na pasku kasy fiskalnej-wartość mojego zamówienia i w ten sposób je zlokalizował i odnalazł.Powiedział jednak,ze to bardzo czasochłonne itp.
Przez to coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu,ze tego paragonu rzeczywiście nie było.
Przeczytałem na jakimś forum,iż mogę zażądać wystawienia faktury VAT. Wtedy nie będzie żadnych wątpliwości,co do mojej transakcji.
(spotkałem się jednak ze stwierdzeniem,ze żądać f.v. można tylko do 7 dni od daty zakupu,a w moim przypadku minęło już dużo więcej czasu,gdyż cala korespondencja i negocjacje się trochę przeciągnęły).
Zaznaczam,ze posiadam całą historię e-maili
1) Jak sformułować żądanie f.v(jest jakis wzór)?
2) Czy moje działanie i tok rozumowania jest poprawny (czy w ten sposób jestem w świetle prawa coś zdziałać).
Z góry bardzo dziękuję za każdą radę!
Pozdrawiam!