Żądanie zapłaty długów w play, których nie mam przez GetBack i nękanie

  • Autor wątku Autor wątku ArmenVanLasso
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
ArmenVanLasso napisał:
Jeszcze zapytam o jedną rzecz. Co zrobić z GetBack, który mnie nęka? Już nie mówię o pismach tylko o telefonach i smsach. Wydzwaniają dosłownie codziennie po kilka razy od 6.30 rano do 22.30 nawet w soboty i to już półtora roku z różnych numerów (nie kasowałem nic z listy w telefonie, więc mam dowód) pomimo tego, że dostali ode mnie informacje, że nie mam długów i mają sobie zaktualizować dane w Play (mam nagraną tą rozmowę) i przesyłają smsy (tteż je zostawiam). Numeru nie zmienię, bo to było by bez sensu, ponieważ karty sim są teraz rejestrowane i za 5 min dzwonili by mi znowu.

PLAY ma gdzieś twoja sprawę teraz bo to nie on jest stroną tylko EasyDebt, coś gdzieś kiedyś sprzedali i u siebie mają czysto. Być może dług nie dotyczy ciebie tylko kogoś o tym samym nazwisku i imieniu a GetBack znalazł kontakt do ciebie i od ciebie byc może chce coś wyciągnąć.
 
robinson21 napisał:
zablokuj numery na odrzucanie połączeń,

Tak zrobiłem. Mam zainstalowaną apkę "kto dzwonił?". Blokuje mi wszystkie numery, które ludzie sprawdzili i dodali na stronę jako głuchy telefon, stalking, windykacja itp. Zawsze wyświetla mi się nazwa tej firmy, która dzwoniła, więc stąd wiem, że to był GetBack. Jednakowoż wszystkie aplikacje tego typu odrzucają połączenia, ale dopiero po pierwszym sygnale, przez co zawsze słyszę dźwięk połączenia.
Kiedyś kilka lat temu miałem program, w którym dało się ustawić, że jak ktoś dzwonił i miałem go zablokowanego to od razu bez dźwięku połączenia słyszał w słuchawce "abonent jest chwilowo niedostępny lub ma wyłączony telefon". Niestety nie mogę go nigdzie znaleźć.

karaczoch napisał:
PLAY ma gdzieś twoja sprawę teraz bo to nie on jest stroną tylko EasyDebt, coś gdzieś kiedyś sprzedali i u siebie mają czysto. Być może dług nie dotyczy ciebie tylko kogoś o tym samym nazwisku i imieniu a GetBack znalazł kontakt do ciebie i od ciebie byc może chce coś wyciągnąć.

Co do Play, to zamierzam tam, zadzwonić ponownie i zarządać wysłania pisma z informacją, że wszystkie umowy, które u nich posiadałem zostały dawno spłacone i nie posiadam u nich żadnych długów i przekazać je pełnomocnikowi, wraz z nagraniami, który będzie mnie reprezentował w sądzie
 
Ostatnia edycja:
Co do Play, to zamierzam tam, zadzwonić ponownie i zarządać wysłania pisma z informacją, że wszystkie umowy, które u nich posiadałem zostały dawno spłacone i nie posiadam u nich żadnych długów.
Możesz, ale oni nie muszą Ci tego wysłać. Nic nie jesteś im winien i obie strony to wiedzą. Jesteś winien easyDEBT, a nie Playowi. Play ten dług dawno sprzedał.
 
Poza tym sprawa nie jest między Play a Tobą, a między easyDEBT a Tobą. I tak. Zgadza się. Wobec Play jesteś czysty. Ale to nie ma absolutnie nic do sprawy. Co więcej, nieumiejętnie rozegrane może nawet Cię pogrążyć.
 
Aha rozumiem. Czyli jednym słowem mam wziąć pełnomocnika, który nie będzie udowadniał, że nie mam w Play ani nigdzie indziej długów, tylko, że są one przedawnione?
 
Nie. Masz wziąć pełnomocnika który rozezna sprawę. Najlepiej takiego, który zęby zjadł na funduszach i firmach windykacyjnych.
 
armen napisz do sądu ,że masz za daleko i poproś o prześłuchanie cie w miejscu zamieszkania w ramach pomocy prawnej ,kazdy sąd w Polsce tak zrobi ,nie musisz żadnego radcy zatrudniac czy adwokata ,wyznacza ci termin sprawy w twojej miejscowosci i pójdziesz powiesz co i jak
 
kalambur1986 napisał:
i pójdziesz powiesz co i jak
I co im ma powiedzieć? Sprawa jest prosta - ale dla kogoś kto się na tym zna. Tu nie wystarczy powiedziec "to nie ja".
 
Tak. Pójdziesz i powiesz co i jak, nie wiedząc nawet co jest w kwitach.
 
na rozprawie w swojej meijscowości zażądaj udostepnienia do akt ,albo idz do sekretariatu czy czytelni przed wyznaczonym terminem i popros o wgląd do akt ,przeczytaj co i jak i pospisuj ewentualnie sprzeciwy odnosnie twierdzeń jak sie z nimi nie zgadzasz,a na rozprawie powiesz co ci sie nie podoba w danej sprawie ,odczeka składasz sprzeciw ,ludzie przeciez w tym kraju na kazdy twój wniosek jak jestes pozwany czy powodem masz prawo do wglądu do akt sprawy ,a jeśli ci sie nie chce jechac do sądu to napisz podanie ,żeby ci przysłali odpis pozwu (bo strona powodowa powinna złozyc dwa egzemplarze na sprawe jesli sprawa jest rozpatrywana w jednostce sądu rejonowego w twojej miejscowości)
 
Ale i tak co mu to zmieni, jak on nie ma czasu się na rozprawę stawić, obojętnie gdzie by ona nie była.
 
kalambur1986 napisał:
na rozprawie w swojej meijscowości zażądaj udostepnienia do akt ,albo idz do sekretariatu czy czytelni przed wyznaczonym terminem i popros o wgląd do akt ,przeczytaj co i jak i pospisuj ewentualnie sprzeciwy odnosnie twierdzeń jak sie z nimi nie zgadzasz,a na rozprawie powiesz co ci sie nie podoba w danej sprawie ,odczeka składasz sprzeciw ,ludzie przeciez w tym kraju na kazdy twój wniosek jak jestes pozwany czy powodem masz prawo do wglądu do akt sprawy ,a jeśli ci sie nie chce jechac do sądu to napisz podanie ,żeby ci przysłali odpis pozwu (bo strona powodowa powinna złozyc dwa egzemplarze na sprawe jesli sprawa jest rozpatrywana w jednostce sądu rejonowego w twojej miejscowości)
Piszesz jakby ci zależało aby przegrał. Nie mąć mu w głowie, Akta sprawy winien obejrzeć pelnomocnik - w tej sytuacji najlepiej z miejsca siedziby sądu ponieważ czasu za wiele nie zostało
 
kolego ,zejdz ze mnie po pierwsze a po drugie jeśli zależałoby mi ,żeby przegrał to bym inaczej pisał ,skoro niema czasu na swoja sprawe to powinien zatrudnic pełnomocnika ,natomiast ja jemu proponuje osobiście stawic sie na sprawe ,odrzucic wszystkie inne zajęcia i sam sobie dopilnowac tego ,z pełnomocnikami róznie bywa ,wynajmiesz takiego a gośc nawet nie będzie wiedział co to jest pozew(wiem zaraz marian napiszesz ,że trzeba brac roztropnego itd pełnomocników w Polsce jest tysiące ,rozgarniętych mały odsetek ,pieknie tylko biora kase za pełnomocnictwo) ,jesli natomiast tu kolega który rozpoczął temat niema czasu na dojazd do innego miejsca a tym bardziej nie ma czasu na sprawe w swojej miejscowości to dla mnie to jest niezrozumiałe ,sprawa trwa do godziny czasu nawet jak pracuje zrobić sobie wolne ze 2 godziny i podjechac na sprawe i samemu sie reprezentować ,ale jak sie niema czasu i ma sie takie podejście do tego to jego wybór ,jego sprawa jego wybór ,kazdy normalny by zrobił tak jak pisałem ,wysłanie pisma ,żeby sprawa odbyła sie w miejscu zamieszkania pozwanego ,zrobic sobie 1 dzień wolnego lub ze 2 godziny wolnego i stawić sie osobiście na sprawe ,juz nie chodzi o to ,żeby miał wiedze adwokacka tylko o to ,że w przypadku naliczenia jakiś astronomicznych kwot bedzie mógł sie z nimi zapoznac i zażądać od powoda udowodnienia tych kwot)to raczej ty marian tutaj tego użytkownika tak manewrujesz ,że musi więcej zapłącic za to (np za pełnomocnictwo) niz sam jakby sie reprezentował,przejrzec przed sprawa akta lub w trakcie sprawy poprosic sędziego o przejrzanie akt i złożyc wyjaśnienia co do ewentualnych kosztów albo sprzeciwić się kosztom podanym w pozwie i zażądać ich udowodnienia od powoda,ale to trzeba chciec i żeby zależało takiej osobie na sprawie .....takie jest moje zdanie ...marian ulżyj sobie troche i możesz sie rozpisac z opowiadaniem
 
jednym tchem obraziłeś palestrę, pytającego i użytkownika forum. Poza tym trollujesz.
 
Piękna laurka. Komentarza bez.
 
Do kalambur1986 - nie pisałem, że nie mam czasu stawić się do sądu w swojej miejscowości, tylko, że nie pojadę tak daleko do Warszawy.
Wg waszych rad wyślę pismo do tego Warszawskiego sądu, żeby mi dosłali informacje i zmienili sąd, w którym się stawić na najbliższy mojej miejscowości.
Chcę wziąć pełnomocnika i jak mi zmienią sąd, to stawić się razem z nim.
 
Chłopie ty nie masz czasu na takie pierdoły. Weź pełnomocnika i niech działa sam. Wątpię czy na tym etapie uda się zmienić właściwość sądu...
 
Syphar napisał:
Może być adwokat. Radcowie po prostu zwykle się specjalizują w sprawach cywilnych, a adwokaci w obronie oskarżonych w sprawach karnych. Ale nie jest to 100%, po prostu tak zazwyczaj jest.

Nooo, chyba jednak nie.
Tak a propos, jesli ktoś wydzwania bez powodu to może jest to nękanie ?
 
Powrót
Góra