żądanie zapłaty za nie zleconą usługę

  • Autor wątku Autor wątku aapp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aapp

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
3
Witam

Może ktoś wie jak działają sąd polubowny (konsumencki)? Sprawa dot. serwisu samochodowego. Zostawiłam tam samochód i umawiałam się tylko na wymianę świec, a dodatkowo serwis miał w ramach gwarancji naprawić pokrywę silnika (na który była gwarancja). Serwis dokonał naprawy, ale stwierdził, ze nie było to w ramach gwarancji i obarczył mnie kosztami. Po "pertraktacjach" przyznał sie na fakturze do złamania art. 630 par. 2. Rzecznik praw konsumenckich przyznał mi rację i wezwał serwis do zapłaty. Ten jednak beszczelnie stwierdził, że nie zapłaci całej sumy oraz, że przesłał mi pismo, na które rzekomo nie odpowiedziałam (oczywiście jest to kolejnym kłamstwem bo mam potwierdzenie poleconego, natomist to serwis mi nie odpowiedział na moje pismo, a minęły już 3 mc) i że zgadza się łaskawie na zwrot nawet mniej niż 1/3 sumy, którą im zapłaciłam. Rzecznik dalej nie może działać i proponuje skierowanie sprawy do sądu... cZy ktoś wie jak to dalej kierować do sądu, jakie mam szanse i co najważniejsze czy będę obarczona dodatkowymi kosztami z tytułu skierowania sprawy na drogę sądową.
Z góry dziękuję za wszelkie wskazówki.
 
Tak, wniesienie pozwu podlega opłacie sądowej w wysokości 5% od wartości przedmiotu sporu. Oczywiście w wypadku wygrania jej zwrot jest zasądzany od drugiej strony.
 
[cytat="Pasqud"]Tak, wniesienie pozwu podlega opłacie sądowej w wysokości 5% od wartości przedmiotu sporu. Oczywiście w wypadku wygrania jej zwrot jest zasądzany od drugiej strony.[/cytat]


Dzięi za informację (rozumiem, że nie ponoszę żadnych dodatkowych opłat - oprócz tych 5% - jak wygram). A co jak przegram (zawsze zakładam taką możliwość, chociaż wina serwisu wydaje sie oczywista; mam na fakturze przyznanie się serwisu - złamanie art. 630 par. 2, zresztą tak też napisał do mnie rzecznik spraw konsumenckich "...jak ewidentnie wynika z treści faktury").
Nie jestem złośliwa, ale bezczelność serwisu nie pozwala mi tak zostawić tej sprawy (bezczelność + "złośliwość"? bo panowie zaproponowali, że jak nie chcę zapłacić to z powrotem spowodują usterkę, którą naprawili bez mojej dyspozycji i zgody, w sposób, na który nigdy bym sie nie zgodziła).
Może ktoś ma więcej informacji odnośnie dalszego postępowania w tego typu sprawie...
 
Zwróć się do rzecznika konsumentów żeby Ci napisał pozew.

Co do kosztów to poprawie Pasquda i opłata 5% jest w sprawach powyżej 10 000 zł, poniżej tej kwoty są opłaty stałe od 30 do 300 zł w zależności od wartości przedmiotu sporu. I w razie przegranej dochodzą koszty zastępstwa procesowego drugiej strony. Ich wysokość też zależy od wartości przedmiotu sporu.
 
Dzięki za informację (muszę przemyśleć, zeby się nie okazało, ze będę jeszcze musiała zapłacić drugie tyle)...ale chyba nie podaruję temu serwisowi może wreszcie będa mieli nauczkę zwłaszcza, ze coraz więcej osób jest niezadowolonych z usług serwisów autoryzowanych.
Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra