S
smindy24
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2014
- Odpowiedzi
- 21
Sprawa wygląda tak. Kuzynka poszła do lokalu rozmawiać na temat wyprawienia imprezy dziecku z okazji Komunii Świętej. W ustaleniach ustnych został ustalony termin, liczba gości oraz ceny. Osoba dorosła - 100 zł, dziecko do 10 lat 50 zł. Po czym umówili się na wpłacenie ZALICZKI bez podpisania umowy pisemnej. Przy wpłacie gotówki okazało się, że pani zajmująca się finansami w FV wpisała ZADATEK no i sprawa skomplikowała się jeszcze bardziej gdy po wpłacie ZADATKU szef przyszedł i powiedział, że jednak za każdą osobę musi płacić 100 zł. Czy to za sosbę dorosłą czy za dziecko 2letnie. Przy 10 dzieci to nie mała suma bo aż 500 zł więcej. Na co kuzynka stwierdziła, że w takim razie rezygnuje z ich usługi no i zaczęła się sprawa ZADATKU. Nie chcą go zwrócić. Podobno nie jest ona pierwszą osobą którą zrobili tak w balona. Kuzynka ma świadków na to jakie ustalenia były przed i na zmiany ustaleń po wpłacie ZADATKU. SZEf stwierdził go to nie obchodzi i nawet za roczne dziecko musiałaby płacić pełną sumę BO ON CHCĘ ZAROBIĆ !. Przecież to oszustwa prowadzone niestety w legalny sposób.