A
alex2andra
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2016
- Odpowiedzi
- 3
Witam, bardzo serdecznie proszę o poradę w sprawie zadłużeń, za jazdę bez biletu. Zupełnie nie wiem, jak sobie z tym poradzić i od czego zacząć.
W KRD widnieje mi 7 mandatów(zobowiązania bezsporne) od wierzyciela - Miasto Stołeczne Warszawa - Zarząd Transportu Miejskiego. Każdy z długów rośnie, jak zauważyłam ok. kilka zł miesięcznie. Łączna kwota wynosi obecnie 2600zł. Z siedmiu mandatów, aż sześć dawno przekroczyło 730 dni opóźnienia w zapłacie.
Kolejne 4 mandaty w raporcie (zobowiązania sporne), z czego trzy od wierzyciela Warszawska Kolej Dojazdowa Sp. z o.o. i jeden od wierzyciela Przewozy Regionalne Sp. z o.o. Wszystkie cztery nie rosną, tak wynika z mojej obserwacji na KRD. Łączna kwota do spłaty 1178 zł Wszystkie mandaty, poza tym z PR, dawno przekroczyły ponad 2 lata opóźnienia w zapłacie.
Nigdy nie odwoływałam się od żadnego mandatu, a mimo to cztery z nich są sporne, dlaczego może tak być? Czy to oznacza, że nadal muszę je zapłacić? I odnośnie zobowiązań bezspornych, w jaki sposób zacząć spłacać zadłużenie w ratach? Gdzie się udać? Czy jeśli zacznę je spłacać to przestaną one rosnąć? Podkreślam, że zależy mi na oczyszczeniu mnie w KRD. Wiem, że większość z nich powinna być teoretycznie przedawniona(przynajmniej z tego co wyczytałam w internecie), ale trzeba wysłać jakieś odwołanie? Poza tym wtedy dług ponoć nie znika, tylko nie może być zajęty przez wierzyciela, a wpis w KRD nadal zostaje. Czy to prawda? Gdzie powinnam z tym pójść? I ostatnie pytanie, dlaczego nikt nie zajmuje mi pensji za te zadłużenia?
W KRD widnieje mi 7 mandatów(zobowiązania bezsporne) od wierzyciela - Miasto Stołeczne Warszawa - Zarząd Transportu Miejskiego. Każdy z długów rośnie, jak zauważyłam ok. kilka zł miesięcznie. Łączna kwota wynosi obecnie 2600zł. Z siedmiu mandatów, aż sześć dawno przekroczyło 730 dni opóźnienia w zapłacie.
Kolejne 4 mandaty w raporcie (zobowiązania sporne), z czego trzy od wierzyciela Warszawska Kolej Dojazdowa Sp. z o.o. i jeden od wierzyciela Przewozy Regionalne Sp. z o.o. Wszystkie cztery nie rosną, tak wynika z mojej obserwacji na KRD. Łączna kwota do spłaty 1178 zł Wszystkie mandaty, poza tym z PR, dawno przekroczyły ponad 2 lata opóźnienia w zapłacie.
Nigdy nie odwoływałam się od żadnego mandatu, a mimo to cztery z nich są sporne, dlaczego może tak być? Czy to oznacza, że nadal muszę je zapłacić? I odnośnie zobowiązań bezspornych, w jaki sposób zacząć spłacać zadłużenie w ratach? Gdzie się udać? Czy jeśli zacznę je spłacać to przestaną one rosnąć? Podkreślam, że zależy mi na oczyszczeniu mnie w KRD. Wiem, że większość z nich powinna być teoretycznie przedawniona(przynajmniej z tego co wyczytałam w internecie), ale trzeba wysłać jakieś odwołanie? Poza tym wtedy dług ponoć nie znika, tylko nie może być zajęty przez wierzyciela, a wpis w KRD nadal zostaje. Czy to prawda? Gdzie powinnam z tym pójść? I ostatnie pytanie, dlaczego nikt nie zajmuje mi pensji za te zadłużenia?