P
PawelBogdan
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2021
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry,
mam pytanie w temacie związanym z kosztami wynikającymi z brakiem zwrotu książek do biblioteki uniwersyteckiej.
W 2014/2015 studiując na jednym z krakowskich uniwersytetów, do pracy licencjackiej, którą wtedy pisałem, wypożyczyłem zestaw książek w ilości 6 sztuk. Z powodu trudnej sytuacji rodzinnej sytuacji byłem zmuszony zawiesić studia; których finalnie nie ukończyłem, i wyjechać za granicę. Po 2 latach wróciłem jednak do Polski, ale już nie wracałem na swoją alma mater.
Pierwsze października b.r., dostałem pismo na swój adres e-mail z wezwaniem do zapłaty i żądaniem zwrotu wypożyczonych książek do biblioteki. Odsetki na dzień 28.09.2021 wynosiły 1 656 zł. Co do samego zwrotu książek do ich prawnego właściciela (lub rozliczenia się za nie), nie mam żadnych kwestii, a sprawa nie podlega dyskusji, o tyle chciałem się poradzić co mogę zrobić z naliczonymi odsetkami, które mimo, że naliczone za pewnie zgodnie z regulaminem biblioteki lub/i uczelni, są jednak dla mnie bardzo dotkliwe finansowo. Prosiłbym o radę co mogę ze swojej strony zrobić w obecnej sytuacji, ażeby zminimalizować wysokość naliczonej kary/odsetek za przetrzymanie.
Czy biblioteka wiedząc o braku zwrotu książek i jednoczesnym zaleganiu z karnymi odsetkami za przetrzymanie, nie powinna zwrócić się do mnie wcześniej z takową wiadomością lub pismem w którym byłoby zawarte żądanie zwrotu, a przede wszystkim uregulowanie należności? Tak jak napisałem powyżej, przez okres ostatnich 5 lat, nie było z ich strony żadnego kontaktu w powyższej sprawie.
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie związane z tematem.
P.S. Chcę zaznaczyć, że nie kwestionuję naliczonej kary przez bibliotekę czy nie bronię swojego zaniedbania związanego z brakiem zwrotu książek w terminie, tak więc prosiłbym o uwzględnienie tylko merytorycznych rad związanych z potencjalną możliwością obniżenia lub anulowania naliczonych odsetek przez bibliotekę.
Pozdrawiam Forumowiczów
PawelBogdan
mam pytanie w temacie związanym z kosztami wynikającymi z brakiem zwrotu książek do biblioteki uniwersyteckiej.
W 2014/2015 studiując na jednym z krakowskich uniwersytetów, do pracy licencjackiej, którą wtedy pisałem, wypożyczyłem zestaw książek w ilości 6 sztuk. Z powodu trudnej sytuacji rodzinnej sytuacji byłem zmuszony zawiesić studia; których finalnie nie ukończyłem, i wyjechać za granicę. Po 2 latach wróciłem jednak do Polski, ale już nie wracałem na swoją alma mater.
Pierwsze października b.r., dostałem pismo na swój adres e-mail z wezwaniem do zapłaty i żądaniem zwrotu wypożyczonych książek do biblioteki. Odsetki na dzień 28.09.2021 wynosiły 1 656 zł. Co do samego zwrotu książek do ich prawnego właściciela (lub rozliczenia się za nie), nie mam żadnych kwestii, a sprawa nie podlega dyskusji, o tyle chciałem się poradzić co mogę zrobić z naliczonymi odsetkami, które mimo, że naliczone za pewnie zgodnie z regulaminem biblioteki lub/i uczelni, są jednak dla mnie bardzo dotkliwe finansowo. Prosiłbym o radę co mogę ze swojej strony zrobić w obecnej sytuacji, ażeby zminimalizować wysokość naliczonej kary/odsetek za przetrzymanie.
Czy biblioteka wiedząc o braku zwrotu książek i jednoczesnym zaleganiu z karnymi odsetkami za przetrzymanie, nie powinna zwrócić się do mnie wcześniej z takową wiadomością lub pismem w którym byłoby zawarte żądanie zwrotu, a przede wszystkim uregulowanie należności? Tak jak napisałem powyżej, przez okres ostatnich 5 lat, nie było z ich strony żadnego kontaktu w powyższej sprawie.
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie związane z tematem.
P.S. Chcę zaznaczyć, że nie kwestionuję naliczonej kary przez bibliotekę czy nie bronię swojego zaniedbania związanego z brakiem zwrotu książek w terminie, tak więc prosiłbym o uwzględnienie tylko merytorycznych rad związanych z potencjalną możliwością obniżenia lub anulowania naliczonych odsetek przez bibliotekę.
Pozdrawiam Forumowiczów
PawelBogdan