Zadłużenie- karta kredytowa

  • Autor wątku Autor wątku edytta12
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

edytta12

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
21
Witam,
W 2008 roku wziełam coś na raty, dostałam jakąś kartę kredytową o której nie wiedziałam. niedługo po tym rozstałam się z mężem który ową kartę wziął i pobrał pieniądze. ponieważ się wyprowadziłam nie wiedziałam o pismach. jedno znalazłam po latach ze została przypisana mi jakaś karta. udałam się do tego banku czyli bph zeby dowiedzieć się o tym kredycie I EWENTUALNEJ UGODZIE SPŁATY i tam mnie poinformowano ze na moje nazwisko długu nie ma, znaczy to ze kupiła to firma windykacyjna. kiedy przedawniają sie takie długi? mysle ze bank nie wystąpił do sądu o nakaz zapłaty tylko sprzedał dług. nminęło 6 lat- czy już jest przedawniony?
PROSZĘ O ODPOWIEDZ
 
edytta12 napisał:
nminęło 6 lat- czy już jest przedawniony?
Jeśli nie zaszły jakieś okoliczności przerywające bieg terminu przedawnienia (raczej nie zaszły, bo byś wiedziała), to tak - należność uległa przedawnieniu.
 
kredyt przedawnia się po 3 latach, natomiast karta kredytowa po 2 latach.

Moze tez byc tak ze jest juz prawomocny wyrok sądu lecz o tym nic nie wiesz gdyż jak napisałaś nie mieszkasz już pod tamtym adresem. Mógł przyjść ci nakaz na ktory to mialaś 14 dni na wniesienie sprzeciwu lub 12 dni na zaplacenie należności.

rada taka, dowiedz się jaka to firma windykacyjna i czy podjęła już jakieś dzialania sądowe, poproś o nazwę sądu i sygnaturę akt. Gdy to uzyskasz zadzwoń tam lub udaj się osobiscie i poproś o odpis akt lub porób zdjęcia , nakazu, pozwu itd.

Ale najpierw musisz się dowiedziec jaka firma i czy podjęła już jakieś działania.
 
pismo które znalazłam to od firmy ULTIMO, a małymi literami na dole ze kredyt zawarłam z bph gdzie sie udałam a tam nie istnieję. czyli skoro do dziś nie wystapili do sadu to nie mam sie czym martwić bo jest przedawnione
z gory dziekuje za odpowiedz
 
Bo tak jest napisane w większości nakazów:

"Sąd Rejonowy xxx
w składzie:
xxx
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w elektronicznym postępowaniu upominawczym pozwu wniesionego w
dniu xxx przez
xxx
nakazuje pozwanemu
xxx
w ciągu dwóch tygodni od doręczenia nakazu zapłacić powodowi
kwotę łączną xxx
kwotę xxxx z odsetkami
ustawowymi od dnia xxx dnia zapłaty
kwote xxx tytułem zwrotu kosztów procesu
albo w tym terminie wnieść sprzeciw do tutejszego Sądu."
 
jeszcze jedno pytanie. skoro jest przedawnione. co mam zrobić? napisać do tej firmy ze nie posiadam zadnego długu, co w takich wypadkach sie robi?
 
edytta12 napisał:
pismo które znalazłam to od firmy ULTIMO, a małymi literami na dole ze kredyt zawarłam z bph gdzie sie udałam a tam nie istnieję. czyli skoro do dziś nie wystapili do sadu to nie mam sie czym martwić bo jest przedawnione
z gory dziekuje za odpowiedz

Zapewne nie mają do ciebie numeru tel. skoro to bylo w 2008.
Napisz do nich uprzejmie iż kwestionujesz dług w całości gdyż jest on przedawniony i że w przypadku pozwu w sądzie podniesiesz ten zarzut.

Możesz również wyjść do nich z dobrą ręką i poprosić o umorzenie odsetek i zatrzymanie naliczania kolejnych i ustalić raty powiedzmy po 100 zl miesięcznie aby mieć spokojną głowę na przyszłość. pamiętaj dlug przedawniony nie znika.
 
edytta12 napisał:
pismo które znalazłam to od firmy ULTIMO, a małymi literami na dole ze kredyt zawarłam z bph gdzie sie udałam a tam nie istnieję.
piszą coś o istniejącym nakazie? jeśli nie, to raczej definitywnie przedawnione. raczej - podkreslam gdyż nie wiemy nic o ewentualnym BTE z klauzulą (ale na 95% byś wiedziała bo komornik by cię znalazł. piszę na 95% - gdyż znam sytuacje kiedy był BTE z klauzulą i komornik a dłużnik i tak nic nie wiedział gdyż bank szybko sprzedał dług zaraz po wniosku do komornika). co do przedawnienia to przeczytaj mój post w temacie http://forumprawne.org/prawo-cywilne/556154-bank-zawyza-zadluzenie.html
nawet gdyby przedawnione nie było, to i tak nie wszystko z góry stracone
 
z tego co wyczytałam- może błędne informacje. jezeli jakakolwiek firma windykacyjna nie wystąpi do sądu o nakaz zapłaty w terminie tych 2 czy 3 lat to poźniej nie ma podstawy egzekwowania należności. a dlaczego dług przedawniony nie znika?
 
backyard napisał:
Bo tak jest napisane w większości nakazów:
Tak jak poniżej, to jest napisane w każdym nakazie zapłaty, Ty jednak napisałeś o 12 (słownie: dwunastu) dniach. To mnie zaintrygowało. Rozumiem, że to po prostu omyłka pisarska? Uściślę, tydzień ma 7 dni, 7 + 7 = 14.
 
jest jeszcze druga kwestia z któregos bankomatu musiał pobierać te pieniadze, ale i to pewnie też jest przedawnione żeby on za to odpowiedział bo minęło 6 lat
 
edytta12 napisał:
a dlaczego dług przedawniony nie znika?
bo istnieje, tylko nie można go egzekwować przymusowo. można prosić, błagać, motywować itp ale sąd już nie pomoże.
mogą cię wpisać do rejestrów BIG, ale to mała uciążliwośc. zresztą już czeka projekt nowelizacji, by przedawnione długi zniknęły z rejestrów i nie mogły być wpisywane
edytta12 napisał:
jest jeszcze druga kwestia z któregos bankomatu musiał pobierać te pieniadze, ale i to pewnie też jest przedawnione żeby on za to odpowiedział bo minęło 6 lat
pobrano z twojej karty z użyciem pin, więc praktycznie zapomnij. poza tym ten upływ czasu...
 
Robilee napisał:
Tak jak poniżej, to jest napisane w każdym nakazie zapłaty, Ty jednak napisałeś o 12 (słownie: dwunastu) dniach. To mnie zaintrygowało. Rozumiem, że to po prostu omyłka pisarska? Uściślę, tydzień ma 7 dni, 7 + 7 = 14.

tak , napisałbym przejęzyczenie .
 
także zostało mi się modlić aby było to przedawnione. jednak wolałabym napisać do tej firmy zeby dali mi spokój o ile nie ma sadownego nakazu zapłaty, pewnie wtedy sie dowiem. ja juz po min spłaciłam 14 tyś i mam dość go finansowania :-(

a odnośnie projektu nowelizacji, by przedawnione długi zniknęły z rejestrów i nie mogły być wpisywane, kiedy ma to nastąpić i są realne szanse aby tak się stało?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
edytta12 napisał:
kiedy ma to nastąpić i są realne szanse aby tak się stało?
pytaj w najbliższym biurze poselskim i senatorskim
edytta12 napisał:
ja juz po min spłaciłam 14 tyś i mam dość go finansowania :-(
może coś wiecej o sprawie jednak? kiedy ostatni raz coś płaciłaś?
 
sprawa jest zagmatwana, ponieważ po mężu wierzyciel znalazł mnie bo nie był to trudne, z racji tego ze to szwagier, mąż robił z nim interesy i nie wyszy a ponieważ był nie sciagalny znalazł mnie. zaplaciłam mu 7 tyś do reki bez potwierdzenia bo myslalam ze chche sie naprawde dogadać resztę czyli różnice do komornika ale on niestety nie zdjął całości mowiąc ze muszę wpłacić do komornika całość i on reszte zwroci. przeszło rok nie robiłam nic on z resztą też, nie wysyłał pism o spłatę i nie zawiesił postepowania. złożyłam pismo z art. 823 kpc ale podobno mnie to nie dotyczy bo nie było zawieszone a radca prawny powiedział mi ze mnie to rowniez dotyczy. jakie jest wasze zdanie
 
i licytacji z nieruchomosci również przez przeszło rok nie zrobił, totalna bezczynnosc
 
to rozumiem że karta karta, a szwagier szwagrem?
 
ktos zapytał mnie o co płaciłam po nim wiec piszę że szwagrowi- co płaciłam i że znalazłam kredyt za kartę.
 
Powrót
Góra