Zadłużenie z *** sprzedane ***

  • Autor wątku Autor wątku Sharimsejn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sharimsejn

Użytkownik
Dołączył
02.2019
Odpowiedzi
52
Witam. Około tygodnia temu dostałem "maila" żeby się skontaktować i dogadać spłatę zadłużenia. Złożyłem od razu wniosek do jednej kancelarii zeby się temu przyjrzeli ale po 5 dniach roboczych jakiś chyba dosyć młody pan powiedział mi, że około 3060 zł to za mało by coś tu zdziałali itp. chociaż nie ma żadnej informacji na stronie, że nie biorą się za niższe zadłużenia itp, a jak spytałem czemu nikt wcześniej nie zadzwonił (Na stronie mają żeby jak najszybciej się skontaktować bo czas się liczy) żeby o tym powiedzieć skoro wysłałem ankietę, na której podałem kwotę zadłużenia to nie wiedział co powiedzieć...ale mniejsza. Pismo od *** jest z 19 grudnia z terminem do zapłaty do 30 grudnia. Zadzwoniłem się dowiedzieć o kwotę i dowiedziałem się, że to jedyne pismo na razie jakie wysłali. Spytałem więc jakim cudem mają stary adres, a pismo przyszło na nowy adres z takim opóźnieniem. Dodałem, że owszem jak jeszcze miałem usługi z *** to przenosiłem je na nowy adres i musiało to być zawarte. Spytałem również czemu nie było telefonu na mój obecny numer bo mimo iż stary numer wyłączyli to obecny miałem wpisany w koncie *** jako zapasowy. Pani powiedziała, że posiadają stary adres, numer i maila i może "sąsiad przyjechał 13 km i mi wrzucił do skrzynki" albo "zapodziało się na poczcie". Pani powiedziała, że może mi to rozłożyć na raty. Odsetki od połowy grudnia jakoś gdy dług został sprzedany do dzisiaj opiewają na kwotę nieco ponad 60 zł więc nie ma tu z tego co widzę jakichś kosmicznych kosztów.

Pytanie więc co mogę z tym zrobić? Tak, wiem że ktoś pewnie napisze "Spłacić" ale obiło mi się o oczy albo uszy, że jeśli są nieprawidłowości ze strony windykacji to dług może nawet zostać anulowany. Nie to, że szukam innego wyjścia na siłę. Po prostu jeśli istnieje szansa korzystniejszego załatwienia sprawy dla mnie to chciałbym spróbować. Czy może skoro odsetki i inne opłaty w stosunku do pierwotnej kwoty zadłużenia *** są małe to zostaje mi tylko dogadanie się co do rat?

PS. Maile dostałem dwa ale nie reagowałem na nie do momentu kontaktu z kancelarii miedzy innymi dlatego, że liczy się chyba papier, a nie mail, z którego wiele osób czasem mało co korzysta. Mimo to trochę mnie rozeźliła głupim tłumaczeniem się z tego pisma. Dokładna kwota zadłużenia się zmienia bo są chyba naliczane jakieś małe odsetki dzienne.


moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Taka mała aktualizacja. Odezwał się do mnie pan z kancelarii ***.pl i w zasadzie potwierdził, że istnieje możliwość anulowania całkowicie długu albo dużej jego części bazując na tym, że mieli już sprawy związane z ***. Jest tylko jedna sprawa, że musiałbym poczekać aż dostanę pismo z sądu do zapłaty, a nie przedsądowe jak teraz. Koszt 200 zł - 250 zł + 10% od tego co ugrają. Powiedziałem temu panu ale napiszę i tutaj. Obawiam się iż jeśli wejdzie to na drogę sądową to okaże się, że 3060 zł + 250 zł + 1000 zł kosztów sądowych załóżmy (bo tak około przedstawił mi ten pan), a ugrają nic, prawie nic albo mało co. Ostatecznie wyjdzie na to, że musiałbym zapłacić tyle co mam obecnie albo więcej. Mimo to jest ponoć dosyć spora szansa, że w ogóle bym nie płacił bo *** hurtowo załatwia takie sprawy i nie mają zapewne nawet mojej umowy z *** podpisanej. W świetle nowych informacji nie wiem już co robić bo z racji problemów finansowych i po części zdrowotnych kusi jednak skorzystanie z takiej opcji.


moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Sharimsejn napisał:
nie wiem już co robić bo z racji problemów finansowych i po części zdrowotnych kusi jednak skorzystanie z takiej opcji.
zaczekaj aż przyjdzie nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym wraz z pozwem i załącznikami do pozwu, jak przyjdzie zgłoś się tutaj to pomożemy,
 
Z góry przepraszam za te nazwy. Widziałem w innych tematach, że są więc wydawało mi się, że normalnie mogę ich użyć. Co do samej sprawy to powiem szczerze, że mam obawy. Co prawda sam napisałem tutaj o jakąś poradę ale tak szczerze. Nikt mi chyba nie zagwarantuje, że będę mógł zapłacić mniej niż te około 3060 zł zadłużenia, a mi właśnie o to chodzi żeby ktoś kto miał z nimi takie przejścia albo ma w tym spore doświadczenie napisał wprost, że jest duża szansa na pomniejszenie/anulowanie długu albo lepiej się nie bawić bo jeszcze zapłacić będę musiał zadłużenie + koszta sądowe itp.
 
Sharimsejn napisał:
Nikt mi chyba nie zagwarantuje, że będę mógł zapłacić mniej niż te około 3060 zł zadłużenia, a mi właśnie o to chodzi żeby ktoś kto miał z nimi takie przejścia albo ma w tym spore doświadczenie napisał wprost, że jest duża szansa na pomniejszenie/anulowanie długu albo lepiej się nie bawić bo jeszcze zapłacić będę musiał zadłużenie + koszta sądowe itp.
nikt Ci nie odpowie na 100%, że nastąpi oddalenie pozwu w całości nie widząc przed swoim nosem dokumentów związanych z daną sprawą, nikt nie jest wróżką.
 
Zdaję sobie sprawę. Powiedziałem, że będę dzwonił w poniedziałek do tej windykacji by podsumować ich ewentualne propozycję. Chyba będę się jednak ku temu skłaniał bo wolę spróbować spłacać 3060 zł zamiast około 4000 zł z (X)% szansy, że może będę płacił mniej, w ogóle, a możliwe że więcej. Dam znać ewentualnie w poniedziałek co postanowiłem.
 
Mocno się zastanów zanim zaczniesz dyskutować z windykacją. Skorzystaj z pomocy na forum. Poczytaj podobne tematy.
 
Miałem na myśli to, że juz dzwoniłem żeby się tylko dowiedzieć jakie dokładnie jest zadłużenie i co wstępnie proponują. Powiedziałem, że zadzwonię w poniedziałek, a jeśli tego nie zrobię to wystąpię do kancelarii by mnie reprezentowano. Jeślibym zadzwonił to chcę się dowiedzieć co ostatecznie proponują. Nie mam zamiaru wdawać się w dyskusje.
 
Już się wdałeś. Z czego wynika dług i jak dawno powstało zadłużenie ? Czy była sprawa w sądzie ?
 
Z czego jest zadłużenie łatwo wywnioskować z treści postów, faktury operatora sieciowego, a reszta też jest w postach.
 
Powrót
Góra