zadluzenie za mieszkanie

  • Autor wątku Autor wątku Pawelopoczno
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pawelopoczno

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
15
Witam mam problem otoz dzis otrzymalem pismo od komornika ze zostaje wobec mnie wszczete postepowanie komornicze za nie placone mieszkanie...
Moj problem polega na tym ze w lokalu tym nie zamieszkiwalem ale jedynie bylem zameldowany. Glownym najemca tego lokalu jest moja matka ktora nie placila za to mieszkanie. Dodam jeszcze ze od dwoch lat jestem zameldowany na pobyt tymczasowy a kwota o ktora zabiega komornik jest naliczona do tego miesiaca. Ostatnie moje pytanie to ile komornik moze zajac mojej wyplaty czy wezmie pod uwage to ze mam zaciagniete kredyty ktore musze jakos splacac. Co sadzicie czy moge z tego jakos wybrnac.
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli jest Pan w stanie udowodnić, że tam Pan nie mieszkał, to szanse są.

Z tym, że komornik przychodzi już po sprawie sądowej. Nie było żadnej sprawy w sądzie? Nie był Pan wzywany? Nie dostał Pan odpisu pozwu? Orzeczenie jest również przeciwko Panu?
 
FraZeolog napisał:
Jeżeli jest Pan w stanie udowodnić, że tam Pan nie mieszkał, to szanse są.

Z tym, że komornik przychodzi już po sprawie sądowej. Nie było żadnej sprawy w sądzie? Nie był Pan wzywany? Nie dostał Pan odpisu pozwu? Orzeczenie jest również przeciwko Panu?

Prawie rok temu otrzymalem z sadu pismo ale juz po sprawie wtedy za rada radcy prawnego zlozylem odwolanie na sadowym druku w ktorym wyjasnilem ze nie mieszkalem w tym czasie w tym lokalu Miala zaniesc je moja matka ale do teraz nie otrzymalem zadnej odpowiedzi w sprawie tego odwolania. Co do udowodnienia ze tam nie mieszkalem chyba bedzie ciezka sprawa poniewaz czesc tego okresu pracowalem w warszawie na czarno a potem meszkalem u dziewczyny gdzie od lipca 2009 mam tymczasowy meldunek. Najgorsze jest to ze wrzedzie podawalem adres stalego meldunku. O zadluzeniu nie wiedzialem do czasu otrzymania tego pierwszego pisma. Nie jestem juz dzis pewny czy moja matka zlozyla to odwolanie wtedy lub czy nie zataila przedemna czegos. Z matka prawie nie moge sie dogadac teraz poniewaz jest po kilku ciezkich chorobach i kontakt z nia jest jakby ograniczony.
 
Ostatnia edycja:
Pawelopoczno napisał:
zlozylem odwolanie na sadowym druku w ktorym wyjasnilem ze nie mieszkalem w tym czasie w tym lokalu Miala zaniesc je moja matka ale do teraz nie otrzymalem zadnej odpowiedzi w sprawie tego odwolania.

Pan chyba żartuje... "Miała je zanieść moja matka"... bosz.... To naprawdę takie trudne wysłać pismo listem poleconym?

Teraz to już pozamiatane. Jeżeli nie wniósł Pan odwołania w terminie to teraz nie może Pan już nic zrobić i żadne udowadnianie nie ma tutaj w ogóle sensu. Czas na udowadnianie był jak Pan dostał pismo z sądu...
 
Znalazlem u matki kserokopie odwolania z pieczatka sadu co jednak mnie dziwi to to ze nie otrzymalem zadnej odpowiedzi bo przeciez cos powinno byc. Odwolanie wniesione bylo w terminie i jedyne co mi sie nasuwa na mysl to ze moja matka mogla zataic cos przedemna.Moja matka zataila przedemna ze ma zadluzenie i dzis znalazlem przedsadowne wezwanie do zaplaty zaadresowane do mnie z przed dwoch lat Ja jednak zobaczylem to po raz pierwszy dzis.
Moja znajoma miala podobna sytuacje poniewaz uciekla od meza z domu i nie mieszkala z nim 10 lat po tym czasie tez jej pismo od komornika przyszlo ze ma zaplacic za ten okres za mieszkanie. Zalozyla sprawe w sadzie pani z tbs-u udowodnila ze nie mieszkala tam przez ten okres i wygrala.
Jakie musial bym miec dowody czy swiadkow zeby moze i w mojej sytuacji to podzialalo?
 
Ostatnia edycja:
Wygląda na to, że mamusia przechwytywała korespondencję z sądu do Pana. W związku z tym jedyna (choć nie twierdzę, że duża) szansa dla Pana tkwi w tych przepisach KPC:

Przepis prawny:
Uchybienie i przywrócenie terminu

Art. 167. Czynność procesowa podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna.

Art. 168. § 1. Jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności procesowej bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu.
§ 2. Przywrócenie nie jest dopuszczalne, jeżeli uchybienie terminu nie pociąga za sobą ujemnych dla strony skutków procesowych.

Art. 169. § 1. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu tygodnia od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu.
§ 2. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające wniosek.
§ 3. Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności procesowej.
§ 4. Po upływie roku od uchybionego terminu, jego przywrócenie jest dopuszczalne tylko w wypadkach wyjątkowych.
§ 5. Postanowienie w przedmiocie wniosku o przywrócenie terminu może być wydane na posiedzeniu niejawnym.

Art. 170. Niedopuszczalne jest przywrócenie terminu do złożenia środka odwoławczego od wyroku orzekającego unieważnienie małżeństwa lub rozwód albo ustalającego nieistnienie małżeństwa, jeżeli choćby jedna ze stron zawarła po uprawomocnieniu się wyroku nowy związek małżeński.

Art. 171. Spóźniony lub z mocy ustawy niedopuszczalny wniosek o przywrócenie terminu sąd odrzuca.

Art. 172. Zgłoszenie wniosku o przywrócenie terminu nie wstrzymuje postępowania w sprawie ani wykonania orzeczenia. Sąd może jednak, stosownie do okoliczności, wstrzymać postępowanie lub wykonanie orzeczenia. Postanowienie może być wydane na posiedzeniu niejawnym. W razie uwzględnienia wniosku sąd może natychmiast przystąpić do rozpoznania sprawy.



Sęk w tym, że trzebaby się dowiedzieć, co się na tej sprawie działo i o przywrócenie terminu do dokonania której czynności ma Pan walczyć. Najlepiej byłoby to ustalić w sądzie, bo na wiadomości od mamy chyba nie ma co liczyć...

Oj, nie przemeldował się Pan i z tego te wszystkie problemy.
Gdyby się Pan przemeldował, to:

1. nie płaciłby Pan za zadłużenie lokalu;
2. mamusia nie mogłaby przechwytywać korespondencji.
 
Niie wiem co robic z tego co wiem to matka na zadnej sprawie nie byla nigdy. Jutro zaczne cos robic w tej sprawie ale to chyba bezskuteczne w mojej sytuacji. Zaczynam chyba sia zalamywac bo wiem ze kazde dodatkowe obciazenie w mojej sytuacji finansowej bedzie mialo dla mnie tragiczne skutki. Zarabiam 1400zl podstawy plus dodatki i premia to jest max. 1700zl na czysto. Splacam kredyty zaciagniete jeszcze w czasie gdy mialem lepsza prace (razem jakies 800zl) Przysadzone mam dobrowolne alimenty na dziecko (100zl formalnie zawsze placilem wiecej) Do tego jakos musze zyc miec na oplaty i reszte, teraz mam problemy a co zrobie gdy komornik wejdzie mi na wyplate? Jeszcze na dodatek wiem ze moj zaklad pracy niezbyt chetnie patrzy na osoby w takiej sytuacji jak moja a ,umowe o prace mam do konca marca przyszlego roku. Tak wiec male szanse abym mial przedluzona. Pan komornik pewnie nie wezmie tego wrzystkiego pod uwage i bedzie chcial ze mnie wyegzekwowac jak najszybciej dlug. Dowiedzialem sie dzis ze na poczcie czeka na moja matke tez pismo od komornika jednak nie znam jego tresci Moja matka odbierze je jutro poniewaz jest teraz u mojej siostry i jutro przyjedzie. Ale chocby nawet bylo tej samej tresci co moje to komornik i tak nie bedzie mial od niej czego wyegzekwowac poniewaz ona ma 67lat i utrzymuje sie jedynie z renty socjalnej 460 zl.
 
Powrót
Góra