Zadośćuczynienie za doznane krzywdy

  • Autor wątku Autor wątku Karolina_De
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Karolina_De

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
5
Witam serdecznie,
zanim wybiorę się do radcy prawnego, chciałabym również w imieniu męża zapytać o Państwa zdanie w następującym temacie.

Otóż 8 lat temu mąż w wyniku bójki ranił drugiego mężczyznę (operacja jamy brzusznej, 9 dni hospitalizacji). Sprawa zakończyła się wyrokiem, w którym podkreślono, iż sprawca miał znacznie ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia dokonanego czynu i swojego postępowania- wyrok został wykonany w zawieszeniu. Po niemal 8 latach od zdarzenia otrzymał pozew cywilny w zakresie zadośćuczynienia za doznane krzywdy na rzecz ówcześnie poszkodowanego. Twierdzi on, że odczuwa do dziś bóle w jamie brzusznej, a jego kompleksy po ranie (na około 4cm) frustrują go tak, iż nie może normalnie funkcjonować. Powód chce 100 tys. odszkodowania na plastykę brzucha- przebywa w zakładzie karnym. Co mogę zrobić w tej sprawie (na miejscu pozwanego). Pozdrawiam.
 
Pijany/naćpany dźgnął gościa, a teraz chcesz uniknąć odpowiedzialności ?

Drugi też nie lepszy.
 
Niestety celem mojego postu nie było poznanie Pana/i zdania na temat tego, kto tu był lepszy, a kto gorszy. Mąż odpowiedzialności nie uniknął za popełniony błąd. Nie w tym rzecz, aby kogokolwiek usprawiedliwiać za czas przeszły. Interesuje mnie zdanie nt. realności pozwu o zadośćuczynienie w danych okolicznościach. Nie wystarczy, jak myślę, przypomnieć sobie, że o! brzuch mnie pobolewa i mam depresję po 8 latach od zdarzenia. Chcę więc 100.000 zł odszkodowania... Prawda?
 
Kwota jest niewspółmierna, ale nie zamierzam pomagać komuś kto prawie zabił drugiego.
 
Nie rozumiem więc sensowności w tym, że zabrał Pan swój głos w sprawie.
Pozdrawiam
 
Bo uważam, że takim jak Ty nie powinno się pomagać.
 
Czytając taką odpowiedź już wiem, że niepotrzebnie zarejestrowałam się na forum - być może dlatego też, że nie doszukałam się w regulaminie serwisu informacji, iż forum jest jedynie dla pokrzywdzonych...
 
Jak krzywdzisz, to płać, a nie wchodzisz na darmowe forum.
 
@gośćforum11, odnoszę wrażenie, że nie zapoznał się Pan z regulaminem Forum (czyt. §11). Bardzo proszę się z nim zapoznać i zaprzestać zbędnej polemiki. Albo odpowiada Pan merytorycznie, albo nie zabiera Pan głosu.
 
Ok, kończę w tym temacie. Życzę powodzenia tym, co tej osobie pomogą.
 
Jedyne co można napisać to, że kwota faktycznie wydaje się przesadzona. Co do zasadności powództwa nie sposób jednak wypowiedzieć się bez znajomości pozwu z załącznikami.

Udanie się do prawnika z kompletem dokumentów będzie najlepszym wyjściem.
 
Dziękuję za odpowiedź. Tak, musimy zaczekać, aż dojdą załączniki, ponieważ pismo z sądu z przekazanym pozwem ich nie zawierało, a są tam, jak podawał w piśmie powód, karta leczenia szpitalnego, karta gorączkowa - to wszystko oczywiście sprzed 8 lat, w wyniku zaistniałego wówczas zdarzenia (sąd dośle załączniki gdyż było ich brak).

Zastanawia mnie jeszcze to, czy na jakiekolwiek postanowienia sądu ma wpływ to, iż powód jest osobą inkarcerowaną?
 
Witam,

gdyby ten więzień był np. fotomodelką, a blizna szpeciłaby jego ciało, przez co nie mógłby wykonywać zawodu, to jeszcze można by było rozważać zasadność tej kwoty.

Jednak z Twojego opisu nie wynika, że tak jest :).

Pozdrawiam,
Wojciech
 
Powrót
Góra