H
hustlereq
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2016
- Odpowiedzi
- 15
Cześć,
w ur. zarezerwowałem w biurze podróży wypoczynek dla dwóch osób z wylotem z Gdańska. Po 2 miesiącach dostałem informację, że wylot z Gdańska nie jest możliwy, że biuro proponuje "przeniesienie wylotu" z Warszawy, na co się nie zgodziłem nie chcąc ponosić dodatkowych kosztów dojazdu i zakwaterowania w stolicy przed wylotem i po powrocie. Ponieważ urlop był zaklepany w miejscu pracy wcześniej, nie mogliśmy zmienić już terminów i finalnie nie wyjechaliśmy na wakacje w ogóle. Stąd też po procedurze reklamacyjnej i przedsądowym wezwaniu do zapłaty pozwałem biuro o zadośćuczynienie za zmarnowany urlop (pozew uzasadniony, historia żalu jest długa i obfita).
Tymczasem sąd mnie pyta właśnie pismem, "czy żądana pismem kwota stanowi kwotę zadośćuczynienia należnego według powoda mu z uwagi na zmarnowanie jego urlopu, czy także drugiego z uczestników planowanej imprezy turystycznej"?
Jako kwotę zadośćuczynienia podałem kwotę liczoną za dwóch uczestników, którzy zostali wskazani w rezerwacji. Ponieważ pozew złożyłem w swoim imieniu wskazując przy tym, że w tym "cyrku" było nas dwoje, mam teraz dylemat, czy jak wskażę sądowi, że dotyczy także drugiego z uczestników, to sąd mi przypadkiem nie zamknie sprawy?
Poproszę o radę.
w ur. zarezerwowałem w biurze podróży wypoczynek dla dwóch osób z wylotem z Gdańska. Po 2 miesiącach dostałem informację, że wylot z Gdańska nie jest możliwy, że biuro proponuje "przeniesienie wylotu" z Warszawy, na co się nie zgodziłem nie chcąc ponosić dodatkowych kosztów dojazdu i zakwaterowania w stolicy przed wylotem i po powrocie. Ponieważ urlop był zaklepany w miejscu pracy wcześniej, nie mogliśmy zmienić już terminów i finalnie nie wyjechaliśmy na wakacje w ogóle. Stąd też po procedurze reklamacyjnej i przedsądowym wezwaniu do zapłaty pozwałem biuro o zadośćuczynienie za zmarnowany urlop (pozew uzasadniony, historia żalu jest długa i obfita).
Tymczasem sąd mnie pyta właśnie pismem, "czy żądana pismem kwota stanowi kwotę zadośćuczynienia należnego według powoda mu z uwagi na zmarnowanie jego urlopu, czy także drugiego z uczestników planowanej imprezy turystycznej"?
Jako kwotę zadośćuczynienia podałem kwotę liczoną za dwóch uczestników, którzy zostali wskazani w rezerwacji. Ponieważ pozew złożyłem w swoim imieniu wskazując przy tym, że w tym "cyrku" było nas dwoje, mam teraz dylemat, czy jak wskażę sądowi, że dotyczy także drugiego z uczestników, to sąd mi przypadkiem nie zamknie sprawy?
Poproszę o radę.