M
mariusz666999
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2011
- Odpowiedzi
- 1
Witam jetem studentem administracji, sam jednak mam watpliwości w pewnej sprawie.
Wygląda to następująco:
Jestem pełnomocnikiem procesowym swojego wuja (ustanowił mnie pełnomocnikiem odpowiednim pismem), który jest osoba niepełnosprawną umysłowo ( ma lekkie upośledzienie umysłowe, czasową niezdolność do pracy, przyznaną rentę na określony czas, w 2013 stanie ponownie przed komisją lekarską). Zajmuje on lokal socjalny. Gmina zagubiła umowę najmu tego lokalu, która została zawarta w 1993 i aż do dziś nikt nie z gminy nie interesował się tą sprawą. Jesteśmy pewni że została ona zawarta na czas nieokreślony. Kilka dni temu gmina wezwała mojego wuja do opuszczenia lokalu z racji tego że zajmuje on lakal bezprawnie inaczej, skieruje sprawę o eksmisje do sądu. Jak już wspomniałem gmina zagubiła umowę, niestety mój wuj też. Posiadamy tylko aneks do tej umowy(dot. zmianw wysokości czynszu) w którym wspopmniane jest, że umowa została zawarta w 1993 między w.w. stronami. Po telefonie do gminy pani sekretarz zastępująca wójta, powiedziała ze przeszukałą całe archiwum i ze umowy nie znalazła, wezwała wiec mojego wuja do ponownego złożenia wniosku o przydział lokalu socjalnego. Obecnie loakle socjalne w swietle umowy z 2002 o ochronie praw lokatorów i mieszkaniowym zasobie gminy(..) są przyznawane na czas oznaczony. Pani zastępująca wójta powiedziaław rozmowie telefonicznej że mogą przyznać mu lokal na rok, potem będzie mógł się starać o przedłużenie. Obecnie twierdzą ze skoro stara umowa zaginęła to niewiadomo czy była zawarta na czas określon yczy nieokreślony. Skoro jednak jak twierdzi gmina zawarta byłaby na czas oznaczony, to nigdy gmina nie wzywała do opuszczenia lokalu lub przedłużenia umowy, nigdy też wuj nie wnioskował w tej sprawie. Podpisał zaginioną umowa w 1993 i mieszkał do dzis. Moje pytania:
-moim zdaniem zgodnie z kpa, gmina powinna odtworzyć zaginioną umowę (jako akta sprawy), czy rzeczywiście wójt jest do tego zobowiązany?
-czy gmina twierdząc ze umowa zaginęła (nie ma jej ani gmina ani wuj), może nakazać złożenie ponownego wniosku i spisanie nowej umowy, tym razem na czas oznaczony i tylko rok? Dowodami na istnienie starej umowy jest aneks wystawiony przez gminę w którym mowa o umowie zawartej między gminą a wujem, rejestry czynszów w gminie które wuj płacił regularnie i nigdy nie zalegał, zeznania wuja i jego siostry, która też niegdyś zamieszkiwała lokal, są oni pewni że umowa była zawarta na czas nieoznaczony. Nie była ona spisana przed notariusz, ale w gminie w 1993 r.
Wydaje mi się że umowa na czas nieoznaczony jest korzystniejsza niż na oznaczony, czy stara zawarta w 1993,choć sam dokument zaginął jest ważna i obowiązuje, choć zmieniła się ustawa? czy gmina może nakazać zawarcie nowej na czas oznaczony? Jakie pismo wystosować dalej?
Czy gmina może przenieść go do innego lokalu socjalnego lub eksmitować? Wydaje mi sie że na podstawie zeznan swaidków, aneksu do umowy, rejestru czynszów wójt jako organ władny do gospodarowania mieniem komunalnym powinien wszcząć procedurę odtworzenia akt.
Proszę o pomoc
-
Wygląda to następująco:
Jestem pełnomocnikiem procesowym swojego wuja (ustanowił mnie pełnomocnikiem odpowiednim pismem), który jest osoba niepełnosprawną umysłowo ( ma lekkie upośledzienie umysłowe, czasową niezdolność do pracy, przyznaną rentę na określony czas, w 2013 stanie ponownie przed komisją lekarską). Zajmuje on lokal socjalny. Gmina zagubiła umowę najmu tego lokalu, która została zawarta w 1993 i aż do dziś nikt nie z gminy nie interesował się tą sprawą. Jesteśmy pewni że została ona zawarta na czas nieokreślony. Kilka dni temu gmina wezwała mojego wuja do opuszczenia lokalu z racji tego że zajmuje on lakal bezprawnie inaczej, skieruje sprawę o eksmisje do sądu. Jak już wspomniałem gmina zagubiła umowę, niestety mój wuj też. Posiadamy tylko aneks do tej umowy(dot. zmianw wysokości czynszu) w którym wspopmniane jest, że umowa została zawarta w 1993 między w.w. stronami. Po telefonie do gminy pani sekretarz zastępująca wójta, powiedziała ze przeszukałą całe archiwum i ze umowy nie znalazła, wezwała wiec mojego wuja do ponownego złożenia wniosku o przydział lokalu socjalnego. Obecnie loakle socjalne w swietle umowy z 2002 o ochronie praw lokatorów i mieszkaniowym zasobie gminy(..) są przyznawane na czas oznaczony. Pani zastępująca wójta powiedziaław rozmowie telefonicznej że mogą przyznać mu lokal na rok, potem będzie mógł się starać o przedłużenie. Obecnie twierdzą ze skoro stara umowa zaginęła to niewiadomo czy była zawarta na czas określon yczy nieokreślony. Skoro jednak jak twierdzi gmina zawarta byłaby na czas oznaczony, to nigdy gmina nie wzywała do opuszczenia lokalu lub przedłużenia umowy, nigdy też wuj nie wnioskował w tej sprawie. Podpisał zaginioną umowa w 1993 i mieszkał do dzis. Moje pytania:
-moim zdaniem zgodnie z kpa, gmina powinna odtworzyć zaginioną umowę (jako akta sprawy), czy rzeczywiście wójt jest do tego zobowiązany?
-czy gmina twierdząc ze umowa zaginęła (nie ma jej ani gmina ani wuj), może nakazać złożenie ponownego wniosku i spisanie nowej umowy, tym razem na czas oznaczony i tylko rok? Dowodami na istnienie starej umowy jest aneks wystawiony przez gminę w którym mowa o umowie zawartej między gminą a wujem, rejestry czynszów w gminie które wuj płacił regularnie i nigdy nie zalegał, zeznania wuja i jego siostry, która też niegdyś zamieszkiwała lokal, są oni pewni że umowa była zawarta na czas nieoznaczony. Nie była ona spisana przed notariusz, ale w gminie w 1993 r.
Wydaje mi się że umowa na czas nieoznaczony jest korzystniejsza niż na oznaczony, czy stara zawarta w 1993,choć sam dokument zaginął jest ważna i obowiązuje, choć zmieniła się ustawa? czy gmina może nakazać zawarcie nowej na czas oznaczony? Jakie pismo wystosować dalej?
Czy gmina może przenieść go do innego lokalu socjalnego lub eksmitować? Wydaje mi sie że na podstawie zeznan swaidków, aneksu do umowy, rejestru czynszów wójt jako organ władny do gospodarowania mieniem komunalnym powinien wszcząć procedurę odtworzenia akt.
Proszę o pomoc
-