P
Piotr0406
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2011
- Odpowiedzi
- 5
Jak dogadać się z współwłaścicielami terenu wspólnoty,którzy uważają się za pewniaków ponieważ jak twierdzą byli pierwsi i nie mają zamiaru współpracować we wspólnym zagospodarowaniu terenu.
Zbierają się jako trzy rodziny i rządzą większością terenu.Posiadają trzy garaże ,wiatę wypoczynkową ,klomb z kwiatami, sznurki na pranie w różnych kierunkach świata,miejsce postojowe czyli jak pisałem na wstępie i nie mają zamiaru zgodzić się na reorganizację podwórka.Są butni i zarozumiali ,trzymają się w kupie.Reszta tylko gada i denerwuje zachowanie wielkiej trójki ale nie garną się do działania.
Czy drogą administracyjną lub prawną można to zmienić?
Zbierają się jako trzy rodziny i rządzą większością terenu.Posiadają trzy garaże ,wiatę wypoczynkową ,klomb z kwiatami, sznurki na pranie w różnych kierunkach świata,miejsce postojowe czyli jak pisałem na wstępie i nie mają zamiaru zgodzić się na reorganizację podwórka.Są butni i zarozumiali ,trzymają się w kupie.Reszta tylko gada i denerwuje zachowanie wielkiej trójki ale nie garną się do działania.
Czy drogą administracyjną lub prawną można to zmienić?