Zagubiony list polecony - wypłacić kupującemu czy czekać na rozpatrzenie reklamacji?

  • Autor wątku Autor wątku franz87
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

franz87

Użytkownik
Dołączył
05.2010
Odpowiedzi
198
Witam,
Sprzedałem na allegro przedmiot.
List był polecony i zaginął. Kupujący rząda ode mnie zwrotu pieniędzy za zakupiony towar i grozi policją (twierdzi, że wyłudziłem od niego pieniądze).
Przesłałem mu oczywiście potwierdzenie nadania listu, ale on dalej twierdzi, że go oszukałem i listu w ogóle nie wysłałem.
Zleciłem reklamację na poczcie, ale oni mają do bodajże dwóch miesięcy na rozpatrzenie. Nie chcę zwracać pieniędzy kupującemu, bo na dobrą sprawę nie wiem czy przesyłka na prawdę do niego nie dotarła.
Napisałem mu, że poczekam na rozpatrzenie reklamacji i jeżeli rzeczywiście list uznają za zaginiony to zwrócę mu pieniądze.

Jak wygląda sytuacja od strony prawnej?
Muszę oddawać pieniądze już, czy powinniśmy poczekać na rozpatrzenie reklamacji?
Czy kupujący ma prawo zgłosić to jako wyłudzenie?
 
Sprzedałeś jako osoba fizyczna czy jako przedsiębiorca?
Swoją drogą Poczta Polska na swojej stronie udostępnia opcję śledzenia przesyłek rejestrowanych. Sprawdzałeś czy faktycznie nie dotarła do odbiorcy?
 
Nie jestem przedsiębiorcą. Sprzedałem jako osoba prywatna.
Wystawiłem przedmiot na allegro, a kupujący wygrał aukcję.
Na stronie poczty w śledzeniu przesyłki pisze tylko, że list został nadany tego a tego dnia i nie ma więcej opcji śledzenia.
 
kc art. 544.

§ 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma być przesłana przez sprzedawcę do miejsca, które nie jest miejscem spełnienia świadczenia, poczytuje się w razie wątpliwości, że wydanie zostało dokonane z chwilą, gdy w celu dostarczenia rzeczy na miejsce przeznaczenia sprzedawca powierzył ją przewoźnikowi trudniącemu się przewozem rzeczy tego rodzaju.
Towar przekazałeś przewoźnikowi, zatem Twoja odpowiedzialność za niego się skończyła. Niech nabywca składa reklamację na poczcie.
 
Wiesz loco przez tyle co Ty tu przesiadujesz podstaw byś się już mógł nauczyć. Art. 544 wałkowaliśmy już wielokrotnie.

A jak już cytujesz, cytuj cały

Art. 544. § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma być przesłana przez sprzedawcę do miejsca, które nie jest miejscem spełnienia świadczenia, poczytuje się w razie wątpliwości, że wydanie zostało dokonane z chwilą, gdy w celu dostarczenia rzeczy na miejsce przeznaczenia sprzedawca powierzył ją przewoźnikowi trudniącemu się przewozem rzeczy tego rodzaju.

§ 2. Jednakże kupujący obowiązany jest zapłacić cenę dopiero po nadejściu rzeczy na miejsce przeznaczenia i po umożliwieniu mu zbadania rzeczy.
 
@theart drugi paragraf to prawo kupującego, z którego kupujący zrezygnował. Więc po co go przytaczasz?
 
Towar przekazałeś przewoźnikowi, zatem Twoja odpowiedzialność za niego się skończyła. Niech nabywca składa reklamację na poczcie.[/QUOTE]

z własnego doświadczenia wiem , że reklamację może składać nadawca przesyłki
 
bo wg mnie obie strony powinny tego chcieć, a odbiorca jak wyczytałem raczej nie jest chętny do współpracy
 
Mam podobny problem. Sprzedałem jako osoba fizyczna system Windows 7. Do koperty włożyłem licencję na Windows ( opakowanie + naklejka z kluczem ) oraz nośnik DVD. List zaginął. Z tego co wyczytałem, od poczty dostanę odszkodowanie 50x2,2zł czyli 110zł. Windows był sprzedany za 299zł. Ile mam teraz oddać pieniędzy kupującemu? Czy też mogę jemu kazać sądzić się z pocztą? Jak to ma wyglądać?
 
List się odnalazł, więc proszę już nie odpowiadać na moje pytanie.
 
nie żeby coś ale minął miesiąc, ładny burdel ma poczta
 
Powrót
Góra