F
franz87
Użytkownik
- Dołączył
- 05.2010
- Odpowiedzi
- 198
Witam,
Sprzedałem na allegro przedmiot.
List był polecony i zaginął. Kupujący rząda ode mnie zwrotu pieniędzy za zakupiony towar i grozi policją (twierdzi, że wyłudziłem od niego pieniądze).
Przesłałem mu oczywiście potwierdzenie nadania listu, ale on dalej twierdzi, że go oszukałem i listu w ogóle nie wysłałem.
Zleciłem reklamację na poczcie, ale oni mają do bodajże dwóch miesięcy na rozpatrzenie. Nie chcę zwracać pieniędzy kupującemu, bo na dobrą sprawę nie wiem czy przesyłka na prawdę do niego nie dotarła.
Napisałem mu, że poczekam na rozpatrzenie reklamacji i jeżeli rzeczywiście list uznają za zaginiony to zwrócę mu pieniądze.
Jak wygląda sytuacja od strony prawnej?
Muszę oddawać pieniądze już, czy powinniśmy poczekać na rozpatrzenie reklamacji?
Czy kupujący ma prawo zgłosić to jako wyłudzenie?
Sprzedałem na allegro przedmiot.
List był polecony i zaginął. Kupujący rząda ode mnie zwrotu pieniędzy za zakupiony towar i grozi policją (twierdzi, że wyłudziłem od niego pieniądze).
Przesłałem mu oczywiście potwierdzenie nadania listu, ale on dalej twierdzi, że go oszukałem i listu w ogóle nie wysłałem.
Zleciłem reklamację na poczcie, ale oni mają do bodajże dwóch miesięcy na rozpatrzenie. Nie chcę zwracać pieniędzy kupującemu, bo na dobrą sprawę nie wiem czy przesyłka na prawdę do niego nie dotarła.
Napisałem mu, że poczekam na rozpatrzenie reklamacji i jeżeli rzeczywiście list uznają za zaginiony to zwrócę mu pieniądze.
Jak wygląda sytuacja od strony prawnej?
Muszę oddawać pieniądze już, czy powinniśmy poczekać na rozpatrzenie reklamacji?
Czy kupujący ma prawo zgłosić to jako wyłudzenie?