Zajęcie egzekucyjne w s.c.

  • Autor wątku Autor wątku ArturKrk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ArturKrk

Stały bywalec
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
443
Jeden ze wspolnikow spolki cywilnej mial zaleglosci w ZUS. Nagle, bez wyslania nawet tytulu egzekucyjnego, ZUS zablokowal konto... spolki cywilnej, w ktorej dluznik ma 50% udzialow. Zabral oczywiscie pelna kwote.

Pytanie - jakim prawem? Dluznik ma prywatne konta, na ktorych ZUS mogl dokonac zajecia, nie zrobil tego (nawet nie probowal) tylko wszedl na firmowy rachunek. Czy to jest legalne?

Pozdrawiam,
Artur
 
Tak.

Ogólnie to spółka cywilna to taka spółka jak świnka morska. Ani świnka ani morska.
 
A ja wcale nie jestem pewien. Każdy ze wspólników jest przedsiębiorcą i ma odrębne, osobiste zobowiązania wobec ZUS z tego tytułu. Moim zdaniem, chyba, że jest jakiś przepis szczególny, którego nie znam, spółka (w sensie wspólnego majątku wspólników) nie powinna odpowiadać za długi z tytułu ubezpieczenia społecznego _wspólnika_ (bo za pracowników to już na pewno tak).

No ale to teoria tylko...
 
Zdaje sobie sprawe, ze to tylko spolka cywilna, ale % udzialow w niej jasno okresla umowa spolki. Zobowiazania kazdego wspolnika wobec ZUS sa przeciez jego prywatnymi zobowiazaniami, wiec jakim prawem ta instytucja kradnie (bo inaczej tego nazwac nie mozna) polowe pieniedzy drugiego wspolnika, ktory nie ma z tym nic wspolnego - nie ma on zaleglosci w ZUS.

Dotychczas znalazlem wszedzie informacje, ze jest jakis przepis, mowiacy o tym, ze ZUS ma takie prawo, ale tylko w przypadku, gdy probowal zajac te kwote z prywatnego majatku dluznika i nie udalo sie to w okresie min. 6 miesiecy. Nic takiego nie mialo miejsca. Ba, ZUS nawet nie raczyl do tej pory poinformowac na pismie o tytule egzekucyjnym. Wiec jak uczciwy czlowiek ma funkcjonowac w tym zlodziejskim panstwie?
 
No no no - spokojnie. To, że ktoś tam przeholował, to nie znaczy, że Państwo jest złodziejskie. Rozumiem, że Ty jesteś tym poszkodowanym wspólnikiem - może zacznij szukać winnych od swojego kolegi? Jakby zgodnie z prawem płacił (jak Ty), to by nie było problemu.

Nie ma się co denerwować, tylko trzeba się odwoływać od zajęcia i próbować odzyskać kasę. W razie wygranej będą odsetki nie gorsze, niż na lokacie :)

PS. Kluczowe jest ustalenie, czy zobowiązania z tytułu _osobistych_ składek jednego ze wspólników są długiem spółki. Na oko wydaję mi się, że nie, ale jak wspomniałem może tu być jakiś myk o którym nie wiem, a nie mam teraz czasu na szperanie.
 
Ostatnia edycja:
panowie spokojnie, nie zaczynajcie od doopy strony;

zajęcie WSPÓLNEGO rachunku regulują przepisy kpc o postępowaniu egzekucyjnym - rozdział poświęcony egzekucji z rachunku bankowego;

należy poczytać, a później krzyczeć;

poza tym szanowny panie spółkowiczu - wierzycieli nie interesuje, co sobie wpisaliście w umowie, czy jest to spółka 50/50, czy 30/70;

ale to nie jest objęte pytaniem, więc zostawmy tę część;
 
Rozmawiałem z ZUS. Nie jest tak jak w poście wyżej. ZUS był zaskoczony, ponieważ w tytule egzekucyjnym nie wskazuje on żadnego rachunku, a wszelkie dane są na osobę fizyczną (dłużnika). Jeżeli rachunek należy do spółki, to bank nie ma prawa go zablokować - wg słów osoby zajmującej się sprawą w ZUS. Zaleciła wizytę w banku.

Wygląda na to, że bank po prostu zwietrzył "interes", jak to zawsze bywa w przypadku kolejnych złodziejów, tym razem w białych kołnierzykach. Od każdego przelewu za tytuł egzekucyjny na rachunku firmowym pobierają coś ok. 100 zł, a z prywatnego kwota jest pewnie 10-20-krotnie niższa.

Także rafał_26 powołujesz się na kpc, a nie ma tam takiego zapisu. Prywatne długi są prywatnymi długami i nie mają prawa zabierać wierzytelności z majątku spółki. Jeśli już, to w % udziale, czyli jeżeli dług wynosi np. 60 tys. zł, to mają prawo zająć 30 tys. zł (50% udziałów), a nie 60 tys. zł. Mało tego, jest przepis, który mówi, że najpierw, min. 6 miesięcy, muszą spróbować uzyskać zaległość od dłużnika, a dopiero potem dobierać się do pieniędzy należących po części do Bogu ducha winnej osoby. Proszę:

Art. 778. Do egzekucji ze wspólnego majątku wspólników spółki prawa cywilnego konieczny jest tytuł egzekucyjny wydany przeciwko wszystkim wspólnikom.

Tytuł jest wydany wyłącznie na osobę fizyczną, co potwierdził ZUS.
 
Ostatnia edycja:
zdecydowanie wiemy , że nie mamy racji, szczególnie w zestawieniu z radami pani z zusu;D

art. 891[1] § 2 kpc;

komornik zajął, bank nie przestrzegał procedur;

kwestia, ile procentowo w stosunku do kwoty tam znajdującej się komornik zabrał;

jeśli na rachunku było 20.000 zł, a komornik ostatecznie zabrał do 10.000 zł, to pomimo częściowego naruszenia przepisów powyższego art. skarga będzie nieskuteczna; jeśli było 20.000 zł i zabrał w całości tę kwotę, to wówczas skarga na komornika będzie skuteczna; wprost naruszenie powyższego przepisu (oczywiście domniamania równości udziałów);

pozostaje jedynie interwencja w KNF, że bank nie przestrzega procedur; chyba że za plecami Twoimi, Twój wspólnik poszedł do banku i wskazał, iż że rachunek jest 50/50; czyli bank dopełnił formalności, a jedynie komornik nie zawiadomił Ciebie;

jeszcze może być taki myk, że bank udzielił komornikowi złej informacji - że tylko osoba x jest właścicielem rachunku;

jeszcze raz Cię proszę, nie mieszaj przepisów;

co innego egzekucja z MAJĄTKU spółki, co innego egzekucja z udziału w majątku wspólnika w spółce, co innego wypowiedzenie spółki przez wierzyciela, a co innego egzekucja ze wspólnego rachunku;
 
Ale jaki komornik, przecież to ZUS (dział egzekucji) bezpośrednio wystawia tytuł egzekucyjny i bank na tej podstawie blokuje rachunek.

Przecież egzekucja nastąpiła Z MAJĄTKU SPÓŁKI i do niej przedstawiłem odpowiedni paragraf. Gdyby egzekucja nastąpiła z udziału wspólnika w majątku spółki to ok. Ale bank zablokował cała kwotę (100%) należności.
 
Przydałaby się jakaś podstawa prawna dla postępowania ZUS-u.

Generalnie jestem zdania, że tutaj chyba raczej działa ustawa o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, a nie kpc...
 
Arturze:

stąd moje pytania, być może ich nie zauważyłeś:

zajął, czy zaspokoił się z tej kwoty??

nie odróżniasz majątku spółki od kwoty zdeponowanej na rachunku bankowym, a to już nie jest nieścisłość;

FraZeolog: masz rację, że to post. egzek. w administracji; zupełnie nie zwróciłem na to uwagi; nie mniej różnica prawie żadna;
 
art. 81 ust. 1 a ustawy mówi o tym wprost;D
 
Senores,

Egzekucja egzekucją, ale kluczowa jest kwestia, czy składki na ubezpieczenie jednego ze wspólników, który jest przecież przedsiębiorcą i z tego przecież tytułu podlega temu obowiązkowi, można zaliczyć do długów spółki w rozumieniu art. 864 KC. Bo jeśli tak, to, wbrew temu co napisał ArturKrk, ZUS ma prawo zająć rachunek spółki na CAŁĄ kwotę - na tym polega odpowiedzialność solidarna. Czyli żadne procenty, a całość.

Moim zdaniem jednak jest to dług obciążający jeno tego, który nie zapłacił składek i przerzucanie go na spółkę nie ma podstawy prawnej.

Sama egzekucja na podstawie art. 3a ust. 1 bedzie w trybie administracyjnym prowadzona, czyli kpc o zajęciu rachunku możemy sobie włożyć gdzieśtam.

Jeżeli tytuł egzekucyjny jest na osobę fizyczną, a nie na spółkę (ergo wszystkich wspólników), to wg. mnie nie ma prawa ZUS zająć konta.

Przede wszystkim każ sobie pokazać wszystkie dokumenty, zrób awanturę i zasugeruj, żeby grzecznie zwrócili wszystko. Jak nie posłuchają to weź prawnika i walcz.
 
Depi napisał:
Senores,


Jeżeli tytuł egzekucyjny jest na osobę fizyczną, a nie na spółkę (ergo wszystkich wspólników), to wg. mnie nie ma prawa ZUS zająć konta.

według Ciebie nie, ale wg. treści powyższego przepisu USTAWY o post. egzek. w adm. tak - radzę przeczytać, zanim się coś pisze;
 
Szanowny Rafale,
Ja radzę za to poprawić maniery. Nikt nie jest nieomylny, a ja zastrzegałem, że może istnieć przepis szczególny, o którym nie wiem i którego nie mam czasu szukać.

Poza tym cytuje się tak: "art. 81 ust. 1a" - BEZ spacji.

No to zagadka rozwiązana. Tylko co dalej? Regres wobec kolegi?
 
Nie chodzi o to, czy ktoś jest nieomylny, tylko o to, że dalej nie rozróżniacie i nie dacie mi zapytać pytającego, czy jest to ZAJĘCIE, czy JUŻ ZASPOKOJENIE;

a poza tym, jak coś stękasz, to merytorycznie, a nie kropki i przecinki będziesz wypominać;

wiesz, że jest taka zasada, że im łądniejszy papier na piśmie prawnika, tym gorsza treść...
 
Powrót
Góra