Zajęcie komornicze Intrum Justita

  • Autor wątku Autor wątku Geciu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Geciu

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2016
Odpowiedzi
3
Witam, mam taki problem: Otóż komornik zajął mi konto bankowe, na wniosek Intrum Justita. Chodzi o umowę z Orange z 2012 roku (Czy dług nie jest już przedawniony?) po prawdzie to mój ojciec zamówił telefon na mój dowód i powiedział mi pewnego dnia, że przyjdzie kurier i mam coś odebrać i podpisać. Miałem 18 lat i nie za bardzo wiedziałem co robię. Nie dostałem żadnego pisma na temat sprawy, bo nie mieszkam pod adresem, który miał Orange, Wierzyciel i Komornik. Sprawę prowadził e-sąd z Lublina. Mam jakieś szanse, żeby wygrać sprawę i odzyskać wszystkie środki, które mi zabrał? Kwota nie mała, bo około 4000 złotych. Zostawił mnie bez środków do życia, bo zajęli mi całą wypłatę. Proszę Was o pomoc. Pozdrawiam :)
 
Mógłby ktoś wyrazić opinię? Dziękuję :)
 
Mógłby, ale też nie zawsze mamy czas. Przy miłym wieczorze odpiszę.

Po pierwsze, zająć całej wypłaty nie mogli - jaki jest stosunek pracy? Minimalna powinna Ci zostać.

Po drugie - czy otrzymałeś nakaz zapłaty z sądu? Jeśli nie - to kiedy dowiedziałeś się o sprawie? Od momentu dowiedzenia się masz 30 dni na złożenie sprzeciwu, w sprzeciwie podnosisz zarzut przedawnienia.

Po trzecie - jeśli to zajęcie rachunku bankowego i nie miałeś tam więcej niż około 11 tysięcy - to póki co nic nie zabrał.
 
Syphar napisał:
Od momentu dowiedzenia się masz 30 dni na złożenie sprzeciwu, w sprzeciwie podnosisz zarzut przedawnienia.
Skąd termin 30 dni ?
 
O jasny... Nie ma to jak wieczorne pomyłki. 14 dni.
 
A skąd te 14 dni? Termin przecież biegnie od dnia otrzymania nakazu.
 
Przekroczyłem kwotę wolną od zajęcia czyli około te 12 tysięcy. Nakazu ani powiadomienia nie otrzymałem, bo nie mieszkam pod podanym adresem od kilku lat. A wszedł mi na konto we wrześniu UB. roku.
 
No to musztarda po obiedzie jeśli chodzi o przedawnienie. Czemu nie reagowałeś we wrześniu ubiegłego roku, od razu?
 
Geciu napisał:
Przekroczyłem kwotę wolną od zajęcia czyli około te 12 tysięcy. Nakazu ani powiadomienia nie otrzymałem, bo nie mieszkam pod podanym adresem od kilku lat. A.



To dowiedz się u komornika jaki Sąd wydał nakaz zapłaty (dostaniesz też jego sygnaturę) i składaj sprzeciw udowadniając, że w dniu w którym doręczano nakaz nie zamieszkiwałeś pod tym adresem.
14 dniowy termin na sprzeciw nie zaczął jeszcze biec - bo on biegnie od otrzymania przez Ciebie nakazu.

Oczywiście trzeba ustalić czy warto to robić - kiedy powstała ta należność ("dług") oraz kiedy Kruk złożył pozew do sądu?
 
rafmik napisał:
Oczywiście trzeba ustalić czy warto to robić - kiedy powstała ta należność ("dług") oraz kiedy Kruk złożył pozew do sądu?
Należy złożyć wniosek o prawidłowe doręczenie nakazu zapłaty wraz z odpisem pozwu i załącznikami, wskazując jednocześnie właściwy adres zamieszkania. Wówczas będzie można poczytać co Kruk miał za papiery, ale sądzę że warto będzie wnieść sprzeciw (14 dni od daty otrzymania) i powalczyć.
 
Powrót
Góra