Zajęcie komornicze

  • Autor wątku Autor wątku Mistic
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mistic

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2010
Odpowiedzi
16
Witam.

Mam taki oto problem

Na początku tego roku komornik zajął mi konto bankowe.Kwota zadłużenia wynosiła ok.1200zł. Były za małe wpływy na konto i nie mógł nic ściągnąć.Jako że szybko się zorientowałem to wszystkie przelewy szły na inne konto o którym komornik nic nie wiedział.W maju tego roku sprawa mojego zadłużenia została przez komornika umorzona.Dostałem odpowiednie pisma do domu,komornik konto odblokował.Odczekałem ustawowe 14 dni by poczekać czy bank aby nie zrobi odwołania od tej decyzji-jak się okazało nie zrobił.Od tego momentu na konto(to które było zablokowane przez komornika) co miesiąc zaczęły wpływać środki.Nie było żadnego problemu aż do dzisiaj.Nagle "mój bank" ni stąd ni zowąd przelewa na jakieś konto kwotę 550zł tytułem jakiegoś zadłużenia w ogóle mnie nie powiadamiając o tym.

Moje pytanie brzmi

Skoro sprawa została umorzona 4 miesiące wcześniej to jakim cudem widniało to w banku??I jakim cudem bank samowolnie przelał te pieniądze na jakieś inne konto tytułem zadłużenia??I co w takim przypadku będzie??
Proszę o pomoc

PS.Żadnych innych zobowiązań nie było i nie ma.
 
Umorzenie egekucji nie powoduje "wygaśnięcia" zobowiązania;D
 
azaz19 napisał:
chciałeś być mądrzejszy od komornika:D


:) i wygląda na to że byłem mądrzejszy bo sprawę umorzył :cool: . Tylko pewnie błąd zrobiłem że nie zlikwidowałem tego konta

rafal_26 napisał:
Umorzenie egekucji nie powoduje "wygaśnięcia" zobowiązania;D


Nie rozumiem.Skoro komornik zdjął łapę z konta i przez 4 miesiące normalnie wpływały na konto już środki i ani złotówka nie zniknęła a teraz nagle sobie "przypomnieli"? I co najlepsze-nie przypomniał sobie komornik tylko bank zrobił się nadgorliwy.
Na jakiej podstawie bank przelał bez mojej wiedzy te środki??
 
Być może bank powiadomił komornika, komornik dokonał zawiadomienia wierzyciela i tak po nite do kłębka. Nie mniej warto zapytać w banku;D Być może rzeczywiście się pomylili.
 
A więc sprawa wygląda następująco.
Byłem dziś w banku i okazało się iż komornik od maja nie zdążył wysłać im pisma że sprawa jest umorzona i dalej mój "dług" wisi w systemie bankowym.Tak więc w tej chwili po przekroczeniu wolnej kwoty od zajęcia(ok.6800zł którą już przekroczyłem)mam zablokowane konto :) i nie mogę podjąć z niego gotówki.Uprzejma pani w banku która zobaczyła pismo o umorzeniu-powiadomiła komornika iż pieniądze które bank przelał były niesłusznie i bezpodstawnie przelane na jego konto.Komornik umówił mnie na spotkanie we wtorek w celu oddania bezprawnie przywłaszczonych środków w kwocie 552 złotych.
Co w tej sytuacji mogę zrobić ??
Bo jeżeli nie ma"silnego" na komornika to w tej sytuacji stoi on na przegranej pozycji.Chce mu się "odwdzięczyć" w bardzo kulturalny sposób :)podając go sądu o niedopełnienie obowiązków i wypłatę odsetek a także kosztów dojazdu itd itd.Identycznie jak on ma w zwyczaju robić.
Proszę o pomoc z jakich paragrafów mogę go podać i co za to żądać?
 
Mistic napisał:
Chce mu się "odwdzięczyć" w bardzo kulturalny sposób :)podając go sądu o niedopełnienie obowiązków i wypłatę odsetek a także kosztów dojazdu itd itd.Identycznie jak on ma w zwyczaju robić.
Proszę o pomoc z jakich paragrafów mogę go podać i co za to żądać?
Nie żartuj, komornik robi to o czym piszesz w ramach swoich obowiązków (byłbyś wierzycielem a nie dłużnikiem to byłbyś mu za to wdzięczny) i robienie szopy z tego jest nie na miejscu.
Odzyskasz pieniądze i uważam że sprawa została rozwiązana w kulturalny sposób.
 
Ty § nie podajesz, bo sąd zna prawo. Ty podajesz fakty.

Te które tu opisałeś wystarczą, ale musisz wyliczyć szkodę. Dodatkowo możesz zawiadomić policje o niedopełnieniu obowiązków - jest to przestępstwo.
 
Bartata napisał:
Nie żartuj, komornik robi to o czym piszesz w ramach swoich obowiązków (byłbyś wierzycielem a nie dłużnikiem to byłbyś mu za to wdzięczny) i robienie szopy z tego jest nie na miejscu.
Odzyskasz pieniądze i uważam że sprawa została rozwiązana w kulturalny sposób.

Nie żartuje.Szope to on zrobił dokładając mi swoimi częstymi wizatami(3km dojazd=40zł w jego przypadku) i tak z kwoty 3192 zł(taki był pierwotny dług) zdążył mi zabrać prawie 11 tysięcy!! (odsetki przeterminowane,koszta sadowe + jego koszta dojazdu itd.).Mozna sobie łatwo policzyć ile mu "darmochy" wpadło jak był u mnie w sumie 67 razy!! I za każdym razem dokładał 40zł.I jeszcze mu było mało!Teraz nie ma przeproś.Powinęła mu się noga to za to "beknie"!! Dla mnie nie miał skrupułów-doił ile wlazło (do momentu aż poszedłem po rozum do głowy opisany wyżej) to dlaczego ja mam je mieć?? Zaboli go i to bardzo jak będzie musiał teraz on zapłacić i jeszcze może się na wyroku skazującym skończy co mnie niezmiernie ucieszy!!

rafal_26-czyli co mam zrobić?? Wyliczyć szkodę,wynająć adwokata i on za mnie reszte zrobi czy mogę sam być oskarżycielem??
A na Policji jak mam to zgłosić??
 
Mistic napisał:
dokładając mi swoimi częstymi wizatami(3km dojazd=40zł w jego przypadku)
taaak...z pewnością się uwziął
i tak z kwoty 3192 zł(taki był pierwotny dług) zdążył mi zabrać prawie 11 tysięcy!! (odsetki przeterminowane,koszta sadowe + jego koszta dojazdu itd.).
nieźle...7 tys. na dojazdach...nie żartujmy

Mozna sobie łatwo policzyć ile mu "darmochy" wpadło jak był u mnie w sumie 67 razy!!
a skąd wiesz że aż tyle?...proszę Cię nie fantazjuj..albo widziałeś na własne oczy 67 protokołów z czynności albo kwoty te oznaczają kompletnie co innego. Swoją drogą byłby to Rekordzista Guinessa komorników gdyby tyle razy pojechał w teren :rolleyes:

Zaboli go i to bardzo jak będzie musiał teraz on zapłacić i jeszcze może się na wyroku skazującym skończy co mnie niezmiernie ucieszy!!
nic takiego nie będzie miało miejsca...zwłaszcza jeżeli komornik odda niesłusznie pobrane kwoty

nie wiem czemu wieszasz psy na komorniku..było spłacić przed egzekucją i byłoby po temacie.
 
Niech pochodzi, pochodzi i będzie miał zajęcie, przy okazji niech chlapnie, że specjalnie pozamieniał rachunki itp...:D
 
Powrót
Góra