Zajęcie konta brak powiadomienia zły adres.

  • Autor wątku Autor wątku Pshemass
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pshemass

Użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
34
Witam.
W 4 dni temu komornik wszedł mi na konto bankowe. Nie otrzymywałem wcześniej żadnych wezwań, żadnych nakazów, żadnych tytułów egzekucyjnych!
Po telefonie do banku ustaliłem komornika a ten dopiero poinformował mnie o tym, że chodzi o składkę oc z pzu z 2006 roku! Przy weryfikacji moich danych przez komornika mój pesel się zgadzał, jednak adres był 'z kapelusza' zupełnie mi nie znany!
Wnioskuję więc, że wszelkie pisma (również sądowe) przychodziły na ten adres.
Wiem, że mogę się (chyba) powołać na przedawnienie, ale nie mam żadnego pisma, nie mam na co wnieść sprzeciwu.
Oczywiście w banku odblokowałem konto powołując się na kwotę wolną od zajęcia.
Pytanie do specjalistów: czekać na jakieś pismo, lub ruch ze strony komornika?
Czy można (i jak) wcześniej złożyć jakiś sprzeciw? Jaki i gdzie?
Dzięki za odpowiedz
 
Dzięki za szybką odpowiedź :)
Szukałem. Przekopałem się przez miliard wątków. Jednak jak myślę nie znalazłem podobnego. Jest albo jedno albo drugie. Nigdy naraz. Tzn albo zły adres albo przedawnienie. Nie bez jakiegoś pisma na które można się powołać.
Pytanie moje (dodatkowe) jest następujące: Czy pogorszę swoją sytuację, jeżeli nic w obecnej chwili nie zrobię?
To zajęcie na koncie mi nic nie szkodzi. Czy mogę czekać? Czy muszę działać, aby np. nie uznać tego długu?
Pewnie mogę ustalić sąd, sygnaturę itd... Ale czy muszę?
 
Pshemass napisał:
Pewnie mogę ustalić sąd, sygnaturę itd... Ale czy muszę?
nie musisz. możesz spokojnie czekać aż ci komornik laptopa i plazmę z chałupy wyniesie... :D
 
jerry23 napisał:
nie musisz. możesz spokojnie czekać aż ci komornik laptopa i plazmę z chałupy wyniesie... :D

Tak bardzo pocieszające, tylko... Komornik nie ma mojego adresu! Nie ma skąd wynosić! Ma zły adres i jak tam pójdzie to... No to ten kto tam mieszka będzie miał problem!
Ma tylko prawidłowo mój pesel!
Nie mam żadnego pisma od komornika ani sądu!
Ani wierzyciela!

Ps. Ktoś może napisać, że komornik może ustalić mój prawidłowy adres. OK. Sęk w tym, że z jakiegoś powodu został mi przypisany zły adres w elektronicznej bazie ewidencji. Nawet wiem kiedy! Kiedyś kupiłem samochód od pewnego gościa i odtąd (nie wiem jakim cudem) adres tego gościa figuruje jako mój adres - np jak jestem sprawdzany przez policję przy kontroli to pytają mnie o ten adres!... Prostowałem to nie raz nie dwa 3, 5, 18... Ciągle jest to samo, ale w tym przypadku to chyba nie mój problem...
 
Ostatnia edycja:
Chyba żartowniś z Ciebie. Ustali, ustali. Adres, zatrudnienie i inne. Leż i pięknie pachnij. Perfumę (o znacznej wartości rynkowej) też zajmie. Ostatnie chwile:D
 
Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Niektóre z merytoryką niestety nie mają wiele wspólnego (no tyle chyba tylko co zamieszczone linki przez jerry23).
Nie o żadne cwaniakowanie tutaj chodzi tylko o prawo.
Jedyny merytoryczny wpis korfta (za który jeszcze raz dziękuję) z linkiem niewiele mi jednak daje, ponieważ nie mam żadnego pisma od komornika, czy wierzyciela.
Jeżeli jednak dobrze zrozumiałem, ogólna rada jest dla mnie taka, żebym uzyskał sygnaturę akt sprawy. Jak mniemam jedyną możliwością jest udanie się do komornika.
Takiej porady oczekiwałem, a nie linków do YT ze starymi filmami - gratuluję samopoczucia jerry23.
 
Pshemass napisał:
gratuluję samopoczucia jerry23.
nie musisz. to ja tobie pogratuluję wrażeń jak ci komornik fanty z chałupy wyniesie :)

zadajesz głupie pytania, że możesz ustalić dane sprawy, ale zastanawiasz się czy musisz i w ogóle po co. jak ci zwraca się delikatnie uwagę co będzie jak nie podejmiesz działań, to się oburzasz i zgrywasz kozaka. zobaczymy czy przy komorniku też będziesz taki chojrak

ps. na marginesie - sprawę najprawdopodobniej da się w całości odkręcić i pozbyć się problemu; i jest to bardzo łatwe. ale ty zamiast działać to wolisz kozaczyć że komornik to w sumie może ci naskoczyć bo adresu nie ma...
 
Ostatnia edycja:
jerry23 napisał:
ale ty zamiast działać to wolisz kozaczyć że komornik to w sumie może ci naskoczyć
Kolego jerry! Mylisz się w kwestii mojej postawy wobec instytucji komornika sądowego.
Pomyliłeś również i swoją rolę. Kozaczysz raczej ty nie ja. Ja przychodzę tutaj w roli petenta, tobie wydaje się że jesteś wszechwiedzącym urzędnikiem, który podzieli się łaskawie tym co wie, albo dla zabawy zgani.
 
Pshemass napisał:
Kolego jerry! Mylisz się w kwestii mojej postawy wobec instytucji komornika sądowego.
Pomyliłeś również i swoją rolę. Kozaczysz raczej ty nie ja.
aha..... naprawdę przepraszam najmocniej, ok jesteś świetny i najładniejszy, w ogóle debeściak:
Pshemass napisał:
Tak bardzo pocieszające, tylko... Komornik nie ma mojego adresu! Nie ma skąd wynosić! Ma zły adres i jak tam pójdzie to... No to ten kto tam mieszka będzie miał problem!
Ma tylko prawidłowo mój pesel!
 
Powrót
Góra