Zajęcie konta przez komornika za dług babci

  • Autor wątku Autor wątku Pytajnik..
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pytajnik..

Stały bywalec
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
2 720
Szybkie pytanie, jeżeli da się to będę dopytywał o szczegóły.

Osoba zamieszkiwała w danym lokalu kilka lat, lokal był zadłużony po długach babci. Tutaj ważne, mieszkała w nim pomiędzy 18 a 19 rokiem życia 2-3 miesiące. W 19 roku wymeldowała się.

Dostała zajęcie komornicze jak się łatwo domyleć pewnie za okres od 18 do 19 roku.

Da się to w jakiś sposób odkręcić lub zmniejszyć wyliczone zadłużenie? tj udowodnić, że faktycznie mieszkała tam 2-3 miesiące ?
 
Da się. Rachunki, faktury itp. mogą służyć jako dowód.
 
a od czego zacząć ? trzeba wytoczyć powództwo przeciwegzekujące?
 
To nie jest podstawa do powództwa przeciwegzekucyjnego. Takie zarzuty należało podnieść podczas postępowania rozpoznawczego. Dłużnik był prawidłowo zawiadomiony o toczącym się postępowaniu sądowym? Jeżeli tak i nie zareagował, to po ptokach.
 
Jakieś pisma przychodziły na zadłużony adres a że dłużnik tam nie mieszkał od kilku lat to nikt tego nie odbierał, dłużnik nie wiedział nic o żadnych pismach, awizach - nikt go nie informował o żadnych przesyłkach do niego. Dowiedział się kilka dni temu jak zobaczył zajęcie komornicze na koncie które nastąpiło w sierpniu tego roku a dłużnik sie na konto nie logował wcześniej.
 
Ostatnia edycja:
Cały pierwszy post kupy się nie trzyma, lub coś źle zrozumiałem :)
Pytajnik.. napisał:
Osoba zamieszkiwała w danym lokalu kilka lat
Pytajnik.. napisał:
. Tutaj ważne, mieszkała w nim pomiędzy 18 a 19 rokiem życia 2-3 miesiące
Czyli jak to w końcu było, kilka lat, czy dwa, trzy miesiące zamieszkiwała ?
Pytajnik.. napisał:
W 19 roku wymeldowała się.
Powyższe akurat nie ma żadnego znaczenia. Ważnym jest, czy zamieszkiwała.
Oczywiście domyślam się, że chodzi o zadłużenie z tytułu najmu, bo poniży opis też wiele nie wyjaśnia;
Pytajnik.. napisał:
lokal był zadłużony po długach babci
Pytajnik.. napisał:
a od czego zacząć ?
Hmm... moim zdaniem od napisania sensownego postu z którego będzie coś wynikało, ja z Twojego nie zrozumiałem prawie nic :)
 
Myślałęm że zroumiane, ok.

Osoba tam mieszkała kilka lat, nie wiem od ilu? na pewno jak miałą 10 lat (obecnie 23) to już tam mieszkała. W wieku kiedy osiągnęła pełnoletność zamieszkiwała tam może 3 miesiące jeszcze i się wyprowadziła. Jednak zameldowana była do 19 roku życia.
Nie znam na tyle sprawy by powiedzieć skąd zadłużenie, ale stawiam, żę tak z tytułu najmu.
 
Pytajnik.. napisał:
Nie znam na tyle sprawy by powiedzieć skąd zadłużenie, ale stawiam, żę tak z tytułu najmu
Będziesz to musiał ustalić. Do tego, czy to lokal komunalny, spółdzielczy ?
Następnie ta osoba z sygnaturą sprawy udaje się do Sądu (na początek kontakt telefoniczny w celu ustalenia terminu), przegląda akta. Wskazane robienie kopii. Należy zapytać, czy można fotografować, jeżeli nie, to jak dobrze pamiętam każda strona 1 zł.
Z akt sprawy, osoba ustali czego zadłużenie dotyczy, okresu itd. oraz najważniejszego, na jaki adres został wysłany nakaz zapłaty, czy odebrany, czy podwójnie awizowany.
Zresztą, co ja się rozpisuje, chyba codziennie podobne pytania padają na forum :)
Troszkę inicjatywy i większość będziesz wiedział. Czego nie zrozumiesz, dopytasz.
Na obecną chwilę można ewentualnie zawiesić postępowanie o ile w jego toku zostanie ustalone, że obecny adres zamieszkiwania dłużnika jest inny, niż adres na który został doręczony nakaz zapłaty.
Może źle to ująłem, że na obecną chwilę, ponieważ nie wiadomo, czy nie będzie potrzebne uzyskanie z Sądu zaświadczenia określonego w art. 139 § 5, więc to również może troszkę potrwać.
Jednak tu już expert się wypowie, zapewne odpowie z pamięci, ja musiałbym zerknąć w przepisy. :)
W każdym razie co zrobić na początek, już wiesz.
 
A jest różnica między lokalem komunalnym a spódzielczym ? w kwestii długu?
Jak udać się do sądu jak nie wiadomo kompletnie co to za komornik ? nie ma pisma, nie ma nic - jedyna informacja to informacja na koncie bankowym. Bank przekażę informacje o tym co to za komornik? mam wątpliwości bo z prawnego punktu widzenia jest to obowiązek komornika, tj dostarczenie pisma.

zastanawia mnie jeszcze pewna rzecz. Z tego co gdzieś czytałęm, to komornik może najpierw zająć konto a potem dostarczyć pismo (nawet na dobry adres) jeżeli tak będzie - w co wątpie po 4 miesiącach to wtedy można już spokojnie działać.

Inna rzecz. Dlaczego nie można złożyć powództwa przeciwegzekucyjnego ?
 
Ostatnia edycja:
Pytajnik.. napisał:
A jest różnica między lokalem komunalnym a spódzielczym ? w kwestii długu?
Przy komunalnym odpowiedzialność od osiągnięcia pełnoletności stale zamieszkujące osoby (art. 688.1 kc), przy spółdzielczym odpowiadają stale zamieszkujące osoby pełnoletnie z wyjątkiem zstępnych pozostających na ich utrzymaniu (art. 4 ust. 6 ustawy o spółdzielniach)
Pytajnik.. napisał:
Bank przekażę informacje o tym co to za komornik?
Tak.
 
To ostatnie na dziś bo już mniej więcej wszystko wiem na ten moment.

Osoba idzie do banku, potem do komornika, dostaje powiedzmy informację o sądzie, sygnaturze itd, czy od tego momentu biegnie 7 dniowy czas na złożenie zażalenia ? bo w przypadku otrzymania informacji od pracodawcy o zajęciu wynagrodzenia - czas zaczyna biec. A w tym wypadku? oficjalnego pisma przecież nie dostanie na miejscu chyba?>
 
Pytajnik.. napisał:
czy od tego momentu biegnie 7 dniowy czas na złożenie zażalenia ?
Jakiego zażalenia ?
Chodzi o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu ?
Reguluje to art. 169 kpc, jednak skoro nakaz zapłaty nie został skutecznie doręczony, nigdy się nie uprawomocnił, co za tym idzie, termin na wniesienie sprzeciwu nie rozpoczął biegu, więc co przywracać ?
Tyle tematów na forum, ogarnij się, poczytaj troszkę. Zawsze się przyda, jak nie na teraz, to może na przyszłość :)
Jak już wcześniej napisałem, troszkę inicjatywy.
Edit;
Może jednak chodzi o zażalenie na postanowienie sądu co do nadania klauzuli wykonalności ?
Czy też o skargę na orzeczenie referendarza sądowego w związku z nadaniem klauzuli wykonalności ?
 
Ostatnia edycja:
Tyle co ja przeczytałem to na studiach nie pochłonąłem :)
O tym wiem, że bieg co do sprzeciwu nie ruszył, o tym, żę przywrócenie terminu jest bezcelowe, ale nie o to pytałem.

Chodzi o termin na złożenie zażalenia na klauzule wykonalności do sądu (795 $1 kpc) od momentu dostania pisma od komornika o egzekucji.
 
Powrót
Góra