M
Maxen097
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2019
- Odpowiedzi
- 3
Witam!
Moja sytuacja wyglada następująco.
Dostałem pismo z Urzędu Skarbowego o zajęciu rachunku bankowego z tytułu braku obowiązkowego OC w okresie całego 2017 roku. Pojazd, którego dotyczy sprawa nigdy do mnie nie należał, użytkowałem go tylko raz nie wiedząc nawet kto był jego właścicielem. Z pośpiechu nie zabrałem dokumentów i podczas kontroli drogowej dostałem mandat za brak dokumentów. Co sie później okazało funkcjonariusze zgłosili to do UFG i dostałem pismo, z którego wynikało, że jako właściciel tego pojazdu mam dostarczyć dowody na to, że pojazd był i jest ubezpieczony. Z uwagi na to, że nigdy nie byłem właścicielem tego pojazdu, nie widnieje w żadnym rejestrze oraz nie istnieje zaden dokument, który by potwierdzał, że to mój pojazd uznałem to za pomyłkę i pismo zignorowałem(wiem, głupi pomysł). Teraz po prawie dwóch latach po telefonie w sprawie do UFG wysłałem oświadczenie, że nigdy nie byłem właścicielem i kara jest nałożona bezpodstawnie. Dostalem odpowiedź, że zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające i o wynikach zostane poinformowany. Teraz po tygodniu od odpowiedzi z dniem wypłaty sciagnieto mi z konta 3/4 pieniędzy (zostawione niecałe 700 zł).
Czy UFG miał prawo bez żadnych dowodów uznać mnie za właściciela samochodu oraz nałożyć na mnie kare za obowiązek, ktory do mnie nie należał?
Nie wiem co robić dalej z tematem a po kolejnym telefonie dowiedziałem się, że pieniadze mi zwrócą jeśli ustalą w tym postępowaniu, że nie na mnie spoczywał obowiązek ubezpieczenia pojazdu oraz że nie mają określonego czasu, w którym muszą to wyjaśnić.
Obawiam sie, że przy kolejnej wypłacie zajęte kwoty pokryją całą nałożoną kare a postępowanie wyjaśniające nie dobiegnie końca nigdy.
W tym momencie z tego powodu muszę sie zadłużać u rodziny żeby opłacić mieszkanie i jest to dla mnie bardzo dziwne, że kara została nałożona bez jakiejkolwiek podstawy (nawet funkcjonariusze nie zapytali czy jestem właścicielem).
Czy jest coś co mogę zrobić poza oczekiwaniem?
Pozdrawiam!
Moja sytuacja wyglada następująco.
Dostałem pismo z Urzędu Skarbowego o zajęciu rachunku bankowego z tytułu braku obowiązkowego OC w okresie całego 2017 roku. Pojazd, którego dotyczy sprawa nigdy do mnie nie należał, użytkowałem go tylko raz nie wiedząc nawet kto był jego właścicielem. Z pośpiechu nie zabrałem dokumentów i podczas kontroli drogowej dostałem mandat za brak dokumentów. Co sie później okazało funkcjonariusze zgłosili to do UFG i dostałem pismo, z którego wynikało, że jako właściciel tego pojazdu mam dostarczyć dowody na to, że pojazd był i jest ubezpieczony. Z uwagi na to, że nigdy nie byłem właścicielem tego pojazdu, nie widnieje w żadnym rejestrze oraz nie istnieje zaden dokument, który by potwierdzał, że to mój pojazd uznałem to za pomyłkę i pismo zignorowałem(wiem, głupi pomysł). Teraz po prawie dwóch latach po telefonie w sprawie do UFG wysłałem oświadczenie, że nigdy nie byłem właścicielem i kara jest nałożona bezpodstawnie. Dostalem odpowiedź, że zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające i o wynikach zostane poinformowany. Teraz po tygodniu od odpowiedzi z dniem wypłaty sciagnieto mi z konta 3/4 pieniędzy (zostawione niecałe 700 zł).
Czy UFG miał prawo bez żadnych dowodów uznać mnie za właściciela samochodu oraz nałożyć na mnie kare za obowiązek, ktory do mnie nie należał?
Nie wiem co robić dalej z tematem a po kolejnym telefonie dowiedziałem się, że pieniadze mi zwrócą jeśli ustalą w tym postępowaniu, że nie na mnie spoczywał obowiązek ubezpieczenia pojazdu oraz że nie mają określonego czasu, w którym muszą to wyjaśnić.
Obawiam sie, że przy kolejnej wypłacie zajęte kwoty pokryją całą nałożoną kare a postępowanie wyjaśniające nie dobiegnie końca nigdy.
W tym momencie z tego powodu muszę sie zadłużać u rodziny żeby opłacić mieszkanie i jest to dla mnie bardzo dziwne, że kara została nałożona bez jakiejkolwiek podstawy (nawet funkcjonariusze nie zapytali czy jestem właścicielem).
Czy jest coś co mogę zrobić poza oczekiwaniem?
Pozdrawiam!