zajecie przez komornika

  • Autor wątku Autor wątku wolsz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wolsz

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
2
Witam jestem nowicjuszem i za ewentualne bledy bardzo przepraszam.W czerwcu z przed domu mojej tesciowej zostal zajety samochod zarejestrowany na nia za dlugi mojej zony.Zlozylismy zazalenie do sadu na jego postepowanie i sad przychylil sie do wniosku tym samym zakazal komornikowi na wykonywanie dalszych czynnosci.Przed swietami otrzymalismy pismo od komornika ze tesciowa ma odebrac samochod w przypadku gdy go nie odbierze dalsze koszty parkingu przechodza na nia.Dzis bylismy na parkingu i szok auto jest w oplakanym stanie stoi bez powietrza nie reaguje na pilota i pewnie prosto z parkingu trafi do warsztatu.jak mamy postapic w tej sytuacji czy komornik zajmujac auto ma obawiazek dbac o stan najbardziej obawiam sie ze plyny nie zostaly zmienione i przy tych mrozach mogl poprostu peknac blok. Co robic w tej sytuacji prosze o pomoc
 
Ciężko powiedzieć przed sprawdzeniem co było przyczyną usterek.
Jeżeli były to uszkodzenia mechaniczne na parkingu to powinien odpowiadać właściciel parkingu (w sumie powinien być ubezpieczony).
Komornik de facto działał w ramach swoich uprawnień i zgodnie z tytułem wykonawczym. Właściciel również zgodnie z prawem otrzymał postanowienie o zwolnieniu przedmiotu spod egzekucji.
Ciężko wymagać od komornika aby przewidział pogodę, a nawet jeżeli to raczej nie dysponuje garażem lub innym krytym pomieszczeniem.
Zrobił to co do niego należy czyli odholował pojazd na parking strzeżony.
Jednak gdyby okazało się że jednak jakąś odpowiedzialność ponosi to komornik ma obowiązek zawrzeć umowę ubezpieczenia i w razie czego to ubezpieczyciel zapłaci odszkodowanie.
Kwestia tego...jak bardzo pojazd jest uszkodzony.

Post w "pytaniach do komornika" usunąłem. Nie dublujemy wątków.
 
Mnie rownierz ciezko jest stwierdzic jak duze sa to usterki jednak. W jaki sposob to bezpiecznie stwierdzic czy mam wezwac zeczoznawce wraz z komornikiem podczas odbioru. Chociaz po rozmowie z komornikiem mam wrazenie ze nie jest on zainteresowany dalszym losem tego smochodu. kompletnie nie wim co robic auto nie jest tanie idoprowadzenie go stanu przed zajeciem pewnie terz nie a niestety ja mosze sie tego podjac.
Dziekuje za odpowiedzi
 
1. powietrze raczej samo nie schodzi;D
2. komornik miał Ci wymienić płyn, znaczy się wodę na płyn do chłodnicy??

Co do zasady odpowiedzialności, to jest kwestia nienależytego wykonania umowy przechowania (stosowne przepisy kc).

Tyle tylko, że wyczerpanie akumulatora, czy inne opisywane "naturalne" zdarzenia raczej pod to nie podchodzą.
 
Powrót
Góra